Właścicielka mieszkania mi umowę wypowiedziała, bo potrzebuje pokoju dla kogoś z rodziny. Więc dzwonie na ogłoszenie pod wynajem kawalerki i odbiera babka z biura nieruchomości, no i mi tam opowiada o mieszkaniu, a na koniec mówi że jeszcze jednorazowa opłata dla biura 400 zł.
[ja] Ale za co te 400? [ona] za przygotowanie umowy i takie tam formalności [ja] ale ja pani nie wynajmuje, tylko właściciel [ona]<oburzenie> no jak mnie pan nie wynajmuje, jak ja panu
K---a co kolejny telefon to lepszy... Kawalerka nie ma kuchni, ale jest jedna ogólno dostępna kuchnia - do której ma dostęp 17 innych kawalerek pod wynajem krótkoterminowy xDDDDDDDDDDDD
@Zimior: ta w komin wentylacyjny z betonu kibel zapiął i nikt nie słyszał i nie widział, że ktoś spuszcza tam 10 litrów dziennie wody. Nic głupszego chyba wymyślić się nie dało.
#rozdajo skórzanego card holdera. Nieidealny egzemplarz wykonany w trakcie rozwijania warsztatu. W pełni funkcjonalny, z naturalnej skóry, ale szew miejscami nie jest równy. Całość jest solidna i nadaje się do normalnego użytkowania.
W skrócie: - znaleźliśmy ogłoszenie fajnego mieszkania na necie, umawiamy się na spotkanie - na oglądaniu mieszkania są właściciele i pośrednik (który nie przedstawia się i nic nie robi) - spoko, pasuje, dwa dni później z właścicielami (i pośrednikiem stojącym
Mirki, u mnie w domu od lat jest najdziwniejsza tradycja wigilijna, którą babcia wymyśliła po jakiejś wojnie psychicznej z rzeczywistością.
Zanim karp zostanie zabity, każdy musi napić się łyka wody, w której pływał. Normalny łyk. Taki, co już po przełknięciu wiesz, że tego smaku nie wymażesz ani barszczem, ani opłatkiem.
Woda stoi w misce, karp krążył w niej pół dnia, czasem kichnął, czasem się zesrał, a babcia mówi, że to „esencja Wigilii”.
W ostatnim kwartale wdrożyłem Microsoft Copilot dla 4000 pracowników. 30 dolarów miesięcznie za stanowisko. 1,4 miliona dolarów rocznie. Nazwałem to „transformacją cyfrową”. Zarządowi spodobało się to określenie. Zatwierdzili je w ciągu jedenastu minut.
@Misaka: Nie uwierzę, że nie pisał tego ktoś pracujący w moim korpo. W tym roku firma kupiła sztuczną inteligencję. Nasz dział wypadał najsłabiej - zaledwie kilkanaście procent osób użyło jej od czasu implementacji. Nic dziwnego, zajmujemy się danymi wrażliwymi, często skrajnie. 95% pracy dosłownie nie ma prawa znaleźć się w AI. Niedawno dostaliśmy polecenie, że mamy JAKOŚ używać, bo procenty źle wyglądają dla głowy działu XD
@Misaka: gdybym mógł tylko raz cofnąć się w czasie do dowolnego momentu historii wszechświata, cofnąłbym się 15 minut, żeby jeszcze raz przeczytać to pierwszy raz xd Złoto!
@JablkaChampion dokładnie to samo chciałem zrobić, ale zamiast robić to usiadłem na pisdzie i biadoliłem. A bambus @JablkaChampion jest PRZED SIĘ BIORCĄ
źródło: image_picker_E3EEAC7A-AF95-4B49-BE39-2C23D7A62235-76828-000020A90FF2C561
Pobierzźródło: image_picker_9565A029-B210-45E0-8301-121B79AFAA2C-65704-0000057CFBEBB099
Pobierz