Leci dwóch facetów balonem i w pewnym momencie niebo zrobiło się ciemne, mocny wiatr ich wywiał na jakieś pustkowia. Gdy wiatr ustał, a na niebie znów zobaczyli słońce, zaczęli się rozglądać i próbowali określić swoją lokalizację. Niestety, kompletnie stracili orientację w terenie. Dostrzegają jednak faceta stojącego na wzgórzu. Uradowani, krzyczą do niego:
- Hej! Gdzie jesteśmy?
Człowiek patrzy na nich, na niebo. Stoi tak











W tym meczu, wg mnie, przede wszystkim zawiodła pomoc i obrona. Nie może być tak, że zespół pretendujący do walki o przynajmniej wejście do fazy play-off