Yyy... no. A Rzymianie mieli niewolników w każdym kolorze skóry, najwięcej w białym... Także... nie wiem... Spisek dziejów? Wiadomo, że pojedyncze przypadki się zdarzały, ba, były i całe plemiona w Afryce, które niewoliły inne plemiona, rody. Co nie zmienia faktu, że to Europejczycy zahamowali rozwój Afryki na kolejne x wieków, czego konsekwencje w zasadzie zbieramy dopiero od niedawna. Ale fakt - wyłapane fajne ciekawostki historyczne.
Niedawno wróciłam z nowego Króla Artura - świetny popcorniak. Gorzej z łódzkim Multikinem - przez (jak podejrzewam) zepsuty projektor czułam się jakbym oglądała kasetę vhs - krzaczaste, niebieskie paski wyskakujące co jakiś czas na ekranie. Ja rozumiem, że modna jest nostalgia, lata 90., te sprawy, ale... ekchem. Nie za cenę niemal 30 zł?
#twinpeaks Już po 7 odcinku nowego Twin Peaks... wszyscy trąbią, że najlepszy, a ja się pytam... emm... w którym miejscu? Chyba jestem jedną z tych psychofanek, które narzekają kiedy jest za mało Lyncha w Lynchu... https://www.youtube.com/watch?v=Sc4pD58PE7A
Superwoman - jedna z największych milionerek youtube'a. Zrobiła oszałamiającą karierę. Głównie jej targetem są hindusi mieszkający w kanadzie, ameryce, wlk brytanii, itd. Dużo jej skeczy nawiązuje do tego przestrzału mentalności między Indiami i Zachodem. Wiadomo, że kocha swoją kulturę, nawet jeśli się z niej śmieje, więc jej broni. Broni przed ignorancją. Pamiętam jak w jakimś filmiku żaliła się, że zwłaszcza po atakach na WTC była wyzywana od terrorystów, szykanowana, pomimo iż nawet
@WhoDidThatToYou: Mayo mam nadzieję wytłumaczył;p W każdym razie - te kartki papieru to prawdopodobnie wyrwane kartki z pamiętnika Laury, a jak wiemy - Annie w Ogniu krocz ze mną, powiedziała Laurze w śnie, że musi zapisać w swoim pamiętniku, że dobry Cooper jest uwięziony w Czarnej Chacie i nie może się z niej wydostać (o tym jest w przesłanym filmiku, pod koniec). Nie twierdzę, że tak jest na 100% ale
Dziś poszłam na spacer z psem do parku i w trawie zobaczyłam opierzone pisklę, nie bało się ani nic, za to czujni rodzice nieopodal obserwowali, co się dzieje. Oczywiście oddaliłam się i zostawiłam zwierzątka w spokoju. I teraz takie przypomnienie, bo teraz jest ten okres: jak widzicie pisklę w trawie, ale już normalnie opierzone - to pohamujcie swoją chęć pomocy. Pisklę już tej pomocy nie potrzebuje. Nie potrafi jeszcze latać, ale rodzice
@Bajczarz: W sumie to nie wiem jak jego los się skończył. Zabrałam go do domu, rodzice kazali mi go trzymać na balkonie, w którymś momencie znikł. Albo wypadł, albo odleciał. Nawet jeśli odleciał, to nie wiem czy był w stanie już w pełni sam się wykarmić. Tak czy siak raczej na pewno zdechł.
@Bajczarz: Nom. Ja jako dzieciak byłam nieposkromioną ratowniczką zwierząt;p Szkoda, że nie było wtedy takiej świadomości i rodzice nie wiedzieli jak zareagować, co robić w takim wypadku. Nie było internetów;p Mam nadzieję, że teraz jest lepiej ze świadomością, że ludzka pomoc dzikim zwierzętom częściej im szkodzi.
@niezwykly_89: To nie ma nic wspólnego z wolnością słowa. Co ma wspólnego wyrażanie własnej opinii z rzucaniem inwektywami? Podpowiem: to samo, co zwykła rozmowa z zabawą w pomidor. Także... Pomidor.
Czy ktoś może mi wyjaśnić, tak krótko, nie ma co drążyć, o co do chusteczki chodzi z tym danielmagical, sebą, itd? I na mikroblogu tego dużo i na wykopalisku... jednym słowem... dlaczego?
Aż mi się przypomniała sytuacja z parku Yellowstone, gdzie Chinka do plastikowej butelki po wodzie zaczęła nabierać wodę z gorących źródeł. Niby pierdoła, ale każdy z milionów turystów zacząłby praktykować taką rzecz i ekosystem tworzący się tam przez miliony lat by po prostu runął. To było straszne buractwo. Całe szczęście tam od razu ją zauważono, kazano wylać wodę i wyproszono. W ogóle mam strasznie niemiłe wspomnienia z wycieczek azjatów po amerykańskich parkach
Transformacja ustrojowa na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego stulecia nie tylko odmieniła nasz kraj, ale także nas samych. Jak pokazują dane GUS, w ciągu ostatniego ćwierćwiecza polskie społeczeństwo uległo głębokiej przemianie. 10 wykresów, które to pokazują.
@whiteglove: Kiedyś oddawało się dziecko na przechowywanie do ciotek, kuzynek, dziadków. Dzieciaki latały samopas przez cały dzień i tylko trzeba było przypilnować, aby zjadły ten obiad czy kanapkę. Dziś dziecka nie spuszcza się z oka. Dosłownie. A jak wydarzy się nieszczęśliwy wypadek - to wielka nagonka na rodziców. Rodzice aktualnie narzucają sobie tak wielkie obciążenie podczas opieki nad dzieckiem, że to faktycznie szaleństwo chcieć więcej niż 1, max 2 dzieci.
@johnmorra: Ja też kupiłam dla mojego psa bańki mydlane. Myślałam sobie: będzie fajna zabawa. Okazało się, że pies się ich boi i jak widzi, że zaczynam je robić, to s-------a na drugi koniec pokoju. Więc niestety nie nakręcę uroczego filmiku;p
@Kwassokles: Haha, jak coś, to mówiłam z ironią;) Oczywiście współczuję. Każdy z nas prędzej czy później miał/będzie miał do czynienia z tym żarciem. Mnie osobiście najbardziej obrzydzała ta margaryna. Taka wielka kostka jakiejś Kasi czy czegoś podobnego (tańszego), na dwie cienkie kromki chleba. Nie wiem czy bym jej nawet użyła do pieczenia ciasta... brr.
Kurna oglądam już drugi sezon i znowu zaczynam przysypiać. W jedynce obudziłam się pod koniec sezonu z nudów bo zaczęło być grubo a teraz znowu przymulenie. Chyba sobie daruję... #houseofcards
@Sakura555: A jeszcze czeka cię trzeci:D Najbardziej przymulony z nich wszystkich:D Ale w 4 znowu się rozkręca, w 5 to już w ogóle. Jak za bardzo przymula, popatrz sobie na spektakularne kostiumy Claire. Mi pomaga;p
Życie, życie jest mortadelą, której nigdy nie mam dosyć, wczoraj biały, biały kielon, jutro białe, białe nosy...