@anonim1133: Oczywiście, że cieszę się, że oszczędzam czas, ale zwracam uwagę na zjawisko, że bardzo często ludzie nawet nie zerkną czy to w ogole jest protokół. To jest jedna kartka A4 z tabelką. Podpis jest na odwrocie. Nikt nie domaga się odwrócenia kartki choćby na 3 sekundy.
@BongoBong: Właściwie masz racje, dokładnie tak jest. Cieżko mi sobie wyobrazic te osiedla pełne życia i wigoru młodych. Teraz tylko gdzieniegdzie na placu zabaw ogrodzonym siatka jak kojec, bawi sie jakaś Dżesika czy Brajan.
@abcde: Posłuchaj. Po pierwsze nie bez zapowiedzi. A po drugie - to tylko moje #przemysleniazdupy oparte na totalnie własnym punkcie odniesienia i własnych doświadczeniach. Czepiasz sie na sile i nie rozumiem po co?
@Nieskalany_Mysleniem: Atencja trochę mnie przerosła wiec pozwól ze nie bede pisać o którym konkretnie mieście mowię :)
@kiedys_mialem_lepszy_brzuch: A jak ubieram spódnice to chce być zgwałcona? ;) Nie, mi nie chodzi o nieszkodliwych Januszkow, czasem te uwagi są po prostu nieprzyjemne.
@kiedys_mialem_lepszy_brzuch: Myślałam ze zrozumiesz ironię w pierwszej części :) Kilka tekstów dziennie jest do zniesienia, ale na przykład chęć robienia mi fotek jest już trochę creepy.
@Thanos: Przykro mi, nie miałam takiego zamiaru, mnie to raczej przygnębia. Moze to dlatego ze wysłuchuje problemów tych ludzi i życie w blokowisku zrobiło na mnie raczej negatywne wrażenie.
@kiedys_mialem_lepszy_brzuch: To był ŻART. Nigdy nie uderzyłam żadnego człowieka w twarz czy to w jego domu czy poza nim jeśli Cie to martwi. I nie zrobiłabym tego! Chodzi o to ze takim panom nie da sie przegadać ani odmówić i oczywiście - trzeba sie ewakuować. Niemniej jakbym była mężczyzna to raczej nie słuchałbym takich zaczepek. Ot i tyle.
@czarkowskY: Czy my tu wyciągamy czyjeś sprawy? Czyjeś prywatne? Jakieś osobiste? Tej uwagi ZUPEŁNIE nie potrafię zrozumieć. Zresztą, chyba jesteś w złym miejscu miły Panie, bo Mirko opiera się na pisaniu postów o spotkanych osobach, przeżytych lub zaobserwowanych sytuacjach, osobistych wrażeniach i przygodach. Zmień portal!
A dla mnie to szczerze mowiac ciekawe info. Jestem zaskoczona ze Einstein rozważał tez na filozoficzne i egzystencjalne tematy i zakładał istnienie "Boga" w jakiejkolwiek by nie był postaci (Bóg, nie Einstein). Z pewnością poczytam więcej na ten temat.
Przecież je mają. Tak samo jak ludzie heteroseksualni, mogą poślubić osobę przeciwnej płci. Poślubienie osoby płci tej samej to dodatkowe prawa - nie równe.
Problem polega na tym, ze prawo o które walczą dotyczy marnego procentu społeczeństwa - a więc tylko dla marnego procentu społeczeństwa byloby prawem korzystnym. Dlatego według mnie jest to pewien przywilej (korzyść dla małej grupy która otrzymuje specjalne prawo, które nie dotyczy większości obywateli) mimo ze z technicznego punktu widzenia prawo nadal byłoby równe dla wszystkich.
Ten wpis to antyreklama. Piszę, żeby ostrzec wszystkich użytkowników lokalu BORDO w Krakowie, że przeprowadza się tam paskudne praktyki gastronomiczne.
@AdamZz: Pierwszy raz zdarzyła mi się taka sytuacja w Krakowie. Ale wolę nie myśleć co do tej pory w swoim życiu zjadłam w studenckich restauracjach. ;/ @akwes: Mogę tylko dać słowo, że jestem zwykłą klientką. Uważam, że należy ludzi ostrzec, bo dla mnie to przeżycie jest koszmarne. Nikomu nie życzę takich niespodzianek. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@co_on_bredzi: @woyciech: Jak założycie oksy i dobrze się przyjrzycie to można nawet określić markę papierosów po fioletowym klikaczu. Jest to pet po jagodowym winstonie i znajduje się po lewej stronie na łyżce.
@douforspitze: Tak, masz racje. Bo nie mam co robić w życiu. Uważam, że należy ostrzec ludzi jak ta restauracja podchodzi do klientów. Byłabym w stanie zrozumieć pomylony składnik, włos, nawet robaka który mógł się zaplątać w warzywie. Ale do jasnej cholery PET PO PAPIEROCHU musiał się tam jakoś znaleźć. Sama świadomość tego co już częściowo znalazło się w moim żołądku doświadczyła mi wrażeń jak po porządnym sztormie na środku oceanu.
@SpiritedAwayyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy: Zdążyłam zjeść dobrą połowę. Ale po znalezisku szybko zupa wyniosła się z mojego żołądka. Do końca wieczoru przez samą psychę nie byłam w stanie nic zjeść. Mój niebieski też, mimo że jadł inną zupę. Chyba nigdy mnie tak nic w moim jedzeniu nie obrzydziło.
@radekk1818: Podejrzewam, że po prostu kuchnia wydała miskę zupy, komuś nie zasmakowała, zgasił w niej peta, a potem kelnerzy zgarnęli tą zupę i wlali zlewki z powrotem do gara. Albo kucharz jest konkretnym nałogowcem i nie umie się powstrzymać przed nie paleniem w kuchni. Taki scenariusz sobie wyobrażam.
@negozi: W tym przypadku Pani manager sama była w szoku i przepraszała, bo tylko tyle mogła zrobić. Tak czy siak dla mnie taka sytuacja jest niewybaczalna i ktoś powinien za to co najmniej wylecieć z roboty.
@Morte77: Zdaje sobie z tego sprawę ale sytuacja jest 100% prawdziwa i uważam, że w zaistniałych okolicznościach to oni co najwyżej mogą mieć problemy prawne przez takie praktyki. Mam świadka zdarzenia, który też mirkuje i może to potwierdzić, mam zdjęcie i odbyłam rozmowę z managerem i kelnerką. Powiedzieliśmy, że zrobiliśmy zdjęcie i że myślimy nad konsekwencjami i nad zgłoszeniem sprawy do sanepidu.
@radekk1818: Nie mam w tym żadnego interesu oprócz ostrzeżenia potencjalnych klientów tego miejsca tak jak już pisałam pod każdym postem z niedowierzaniem. Zjadłam pół miski zupy zanim znalazłam tego peta więc jednak jak widać dobrze namoknięty pet nie pływa. EDIT: Pani manager zapewniała, że w kuchni się nie pali i nie wie jak doszło do tej sytuacji.
@kradzionyLogin: Oczywiście, rozumiem. Gdybym zrobiła coś takiego mogłabym mieć poważne konsekwencje prawne. Dowodem może być fakt że podpisując się imieniem i nazwiskiem napisałam im opinię na fanpageu z najniższą możliwą oceną i opisem sytuacji, podobnie świadek tego zdarzenia i dziwnym trafem dziś fanpage zniknął.
@staryczlowiek: Peta na szczęście nie zdążyłam wsadzić do buzi, ale zupy zjadłam z pół miski. @sw-dm: Nie była rewelacyjna, ale też nie niejadalna. Po odkryciu mój brzuch szybko się jej pozbył.
@Muk_Use_Acid: Weźcie usuńcie to podkreślenie spod linku na samym dole. Jedna czerwona kreska przy "polish death camps" jako skreślenie wystarczy. Ale to tylko taka estetyczna uwaga, bo ogółem plakat świetny.
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...
@darkelf: Dlaczego?
Treść została ukryta...
@kiedys_mialem_lepszy_brzuch: A jak ubieram spódnice to chce być zgwałcona? ;) Nie, mi nie chodzi o nieszkodliwych Januszkow, czasem te uwagi są po prostu nieprzyjemne.
Treść została ukryta...
Treść została ukryta...