kiedyś chodziłem na korepetycje z matematyki przed matura zeby pojsc na wymarzone studia i matka zawsze mi dawala hajs na te korepetycje ale babka ktora swoja droga miala uczniów codziennie po 8 godzin nie umiała rozwiazac polowy zadan z ktorymi do niej przychodzilem i sie zastanawialismy oboje. Glupio jej bylo wtedy brać pieniadze więc srednio co drugie spotkanie mialem za darmo i hajs w kieszeni
@pogop: przykro mi kolego, ale należysz do gatunku szalonych optymistów. Napędy alternatywne to także hybrydy, które są defacto silnikami ICE o podwyższonej sprawności. Poza tym tu nie chodzi tylko o produkcje aut, a o infrastrukturę - zdajesz sobie sprawę, że znaczna ilość aut EV = praktycznie każde miejsce parkingowe to stacja ładowania ? Potrzeba infrastrutktury, której nie wybudujesz tak szybko jak aut - prócz infrastruktury potrzeba także sieci przesyłowych do
@fsfdjf pamietam jak bylem maly i pojechalem na wycieczke szkolana i bylo lozko tam takie jakby drewiane belki byly tam u ze znajomymi z podbazy i sobie tam mieszkalismy XDD
@fsfdjf: w zeszłym roku wychodziłem z uczelni i r--------m klamkę w drzwiach. Naprawiłem i ziomek który wychodził po mnie tez ja r----------l, a ja sobie uciekłem i złowieszczo czesalem wąsa
W pewnej szkole podstawowej nauczycielka strasznie nie lubiła jednego z uczniów. Miał na imię Sebastian i pochodził z biednej, patologicznej rodziny. Słabo się uczył, a nauczycielka robiła wszystko co się dało, by Sebastian nie przeszedł do następnej klasy. Wezwała jego matkę i przedstawiła jej sytuację. Według niej Sebastian był najgorszym i najgłupszym uczniem, jakiego nauczycielka spotkała w całej swojej karierze. Matka była bardzo smutna - to wydarzenie utwierdziło ją w przekonaniu, że
@LiveDieRepeat wrzuc to na jakas grupe na fb dla #madki, tylko wykresle to, ze "rodzina jest patologiczna", dorzuc cos w stylu, ze "matka nie miala czasu odrabiac z nim lekcji, bo byla zajeta kolejnymi dziecmi, ktore rodzila co 2 lata a taty wciaz nie bylo w domu bo byl w trasie #bekaztransa...".
i ona mi powiedziala zebym sie niczym