@rafalopr: Jezu. Miałem dokładnie tak samo. Jednego raz mijałem na ścieżce do pomnika przyrody gdzieś pod Kielcami. Wszyscy turyści musieli z niej schodzić, żeby przepuścić "króla". Za zwrócenie uwagi poprzez samo kiwanie głową "na nie", jak Zychowicz na swoim kanale, typ specjalnie przygazował. Dzieci wystraszone zaczęły płakać. Co to są za chamy i zjeby to mi się w głowie nie mieści.
@Slaw12: @rafallubonski: Pracuję z osobą z Brazylii, która od kilku lat mieszka w Polsce. Nie planuje wracać. Głównym powodem imigracji było do Europy było bezpieczeństwo i związane z tym ograniczenia. Niestety z opowiadań to wygląda tak, jak piszą w Internecie. Podobno w Brazylii mogą Cię zabić na ulicy za złe spojrzenie. Standardem jest przechodzenie na drugą stronę ulicy, gdy się widzi, że ktoś na Ciebie patrzy. O wycieczkach
Pożar wybuchł w czwartek, 21 kwietnia. W mieszkania bloku na ul. Emilii Plater doszło do zwarcia w kuchence elektrycznej. Na miejscu dojechały trzy zastępy zielonogórskiej straży pożarnej. – Strażacy nie mieli jak dojechać do pożaru, bo drogę blokowały zaparkowane na chodnikach auta –...
@IvanBarazniew: W mojej ocenie w prawie powinny być zapisane większe gwarancje. Tak, aby w przeważającej większości nawet nie dochodziło do procesów sądowych. W tym również jeżeli strażacy popełnią błąd w ocenie tego czy uszkodzenie pojazdu było konieczne. Mnie osobiście nie podoba się warunek "jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć", bo zawsze może być gadanie, że by się jednak zmieścili. Oczekuję, że kiedyś zostanie dodane klauzula kazuistyczna np. "podczas interwencji straży
@IvanBarazniew: Osobiście byłbym za, tylko obawiam się, że w "Państwie Prawa" nie da się wykluczyć dochodzenia swoich praw w sytuacji, gdy na przykład "znajomy strażak mnie nie lubi i dlatego zniszczył mi auto", bo byłoby to niewspółmierne do przewinienia, kiedy samochód rzeczywiście nie stanowił przeszkody. W każdym razie, ciężar udowodnienia, że auto uszkodzono niesłusznie spoczywałby na właścicielu.
@Bajo-Jajo: Ja tam nie wiem. Kiedyś jak przyszła wiosna i wybrałem się po raz pierwszy od kilku lat na rower, to na końcu zjazdu wzdłuż Tamki czekała policja i wszyscy rowerzyści musieli dmuchać w alkomat. W życiu dmuchałem dokładnie dwa razy. Oba na rowerze. Oba w Warszawie.
Wiadomo jak sytuacja w #pkp na trasie #warszawa #gdansk? Kurs w piątek wieczorem żona z córką (4 lata) mają jechać i nie wiem czy ładować je w pociąg czy jednak samochód.
@rand001: Wczoraj po 17 przyjechała moja córka z Gdańska do Warszawy. W pociągu był luz - w przedziale trzy osoby: ona, jej babcia i jakaś starsza pani.
Mirki, znacie się troche na prawie wynajmu? Od jakiegoś czasu wynajmuje kawalerke w jednej z łódzkich kamienic.
Niby wszystko ok, na standard nie narzekam, ale jest jedna rzecz która mi bardzo nie pasuje, odbiera mi poczucie prywatności, a co za tym idzie, nie czuje się komfortowo, w mieszkaniu które wynajmuje.
@Mariusz_Drugi: W takiej sytuacji raczej na pewno nie są spełnione normy akustyczne ściany. Problem w tym, że jako najemca nie za bardzo możesz coś zrobić poza wypowiedzeniem umowy.
@niekibicujepilkarzom: do potencjalnych benefitów za "walkę za ojczyznę" jeśli walczyło się po stronie zwycięzców a umarło, można wliczyć ochronę dzieci/rodziny i ich majątku. Osoby bardziej ideowe wliczą również ochronę kultury.
@niekibicujepilkarzom: Zgadzam się, że obrona kultury słabo wychodzi. Dlatego zaznaczyłem, że trzeba być po zwycięskiej stronie - to dyskusyjne po której stronie bywała Polska. Oczywiście, że (posługując się językiem teorii gier), wypłata będzie istotnie wyższa, gdy ojciec przeżyje. Tutaj jednak mamy do czynienia z grą kooperacyjną, w której przegrana jest w zasadzie pewna, jeżeli wszyscy uczestnicy się poddadzą. Z indywidualnej perspektywy, opłacalne jest bumelowanie, tj. unikanie śmierci (znacznie mniejsze ryzyko
Mireczki, robiłem przegląd szafy i zastanawiam się - jest opcja, żeby oddać takie stare czasopisma gdzieś, żeby był z nich jakiś pożytek? Ewentualnie - może ktoś z obecnych ma chęć sobie poczytać takie bzdety? ( ͡°͜ʖ͡°)
Zastanawiam się nad przejściem na stałe oprocentowanie.
Dziś ostatni dzwonek, co myślicie? Myślę, że zmienne w przeciągu roku-dwóch lat dojdzie/przekroczy ten wzrost oprocentowania, a po 3 latach będzie już zniżkowało, raczej traktowałbym jako zabezpieczenie przed wyższymi wzrostami
@cool_story: Co masz dokładnie na myśli przez "widzimisie"? Ja mam kredyt w ING z zamrożonym oprocentowaniem na 5 lat i po tym czasie po prostu zmienia się w kredyt o zmiennym oprocentowaniu. Również po tym czasie, bank jest zobligowany do przedstawienia oferty stałego oprocentowania na 5 lat i ta oferta rzeczywiście może być według ich widzimisie.
Do głowy przyszło mi takie rozwiązanie. Nie jestem prawnikiem i nie jestem jego pewny. Czy ktoś mnie zweryfikuje? Zgodnie z art. 2 ust. 2, przepisy ruchu drogowego stosuje się poza drogami publicznymi, strefami zamieszkania i strefami ruchu, w zakresie wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych. Czy nie wystarczyłoby postawić: znaku B-35 "Zakaz postoju" wraz z (1) tabliczką T-24 "pojazd odholowany na koszt właściciela", (2) z tabliczką informacyjną "Nie dotyczy osób uprawnionych do
@Mathas: Zacytowany przeze mnie przepis art. 1 ust. 2 p.r.d. mówi o tym, że przepisy ustawy obowiązują w zakresie jaki wynika ze znaków drogowych. Ja to rozumiem tak, że po prostu znaki drogowe działają wszędzie. Również na drogach prywatnych.
@symis: Rozumiem, że jest to rozwiązanie bardzo podobne do zaproponowanego przeze mnie. Niemniej, czy jesteś pewien, że miejsca są prywatną własnością? Zazwyczaj to jest tak, że się ma udział w nieruchomości wspólnej, a dodatkowo prawo do wyłącznego korzystania ze swojego miejsca postojowego. To nie jest tożsame z pełną własnością.
@director: Tak. Ja sobie zdaję sprawę, że jest problem z egzekwowaniem przepisów przez służby. Strażnicy i policjanci są niewyedukowani. Niemniej, podejrzewam, że w szczególnej sytuacji gdy ktoś nagminnie lub przez długi czas zajmuje czyjeś miejsce, da się wyegzekwować interwencję.
W apce, w której można zgłosić źle zaparkowany pojazd, warszawiacy odpowiedzialni są za ponad połowę zgłoszeń. Dzięki ,,Uprzejmie donoszę'' mniej pracy mają funkcjonariusze, bo nie muszą nawet jechać na miejsce. "obecnie jest około 25 tys zgłoszeń z samej Warszawy, na drugim miejscu Wrocław z 12 tys
Hej Mirki, mam problem, ponieważ w nowym bloku, administracja zabronila mi montazu rolet zewnetrznych (mieszkanie parterowe) argumentujac to
trudności w ustaleniu z projektantem budynku zasad technicznych montażu rolet lub innych zmian w elewacji budynku informuję, że nie ma możliwości montażu tych urządzeń w naszym budynku.
Czy administracja ma prawo mi tego zabronic? W internecie czytam ze:
@vorio: Ja bym tematu nie odpuszczał. W moim odczuciu jakieś bliżej nieokreślone trudności w uzgodnieniach z projektantem to za mało i taka odmowa może naruszać Twoje prawa jako współwłaściciela nieruchomości wpólnej, wyrażone w zasadzie wolności budowlanej. Jeżeli rzeczywiście montaż rolet w jakiś sposób psułby integralność wizualna fasady, to powinny zostać podane obiektywne i konkretne powody. Z resztą trudno mi sobie takie wyobrazić, bo zawsze można np. narzucić konkretny typ i
@vorio: Jeśli chodzi o moją poradę, to na myśl przychodzi mi: 1. Nie pozostawić pisma od administracji bez odpowiedzi. To nic nie kosztuje, a nuż pomoże. Proponuję przytoczyć argument o tym, że brak porozumienia z architektem nie może skutkować decyzją odmowną. Wiele biurw w takiej sytuacji liczy na to, że dasz im spokój i nie będziesz już poruszał tematu. Najlepiej w takiej sytuacji zmusić je do dalszego "wysiłku". 2. Spróbować
@JestesUpani: Z ciekawości sprawdziłem jak to wygląda w świetle przepisów. Znalazłem w Art. 17 ust. 1 pkt 3a) PoRD "Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy (...) wjeżdżaniu na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów lub pas ruchu dla rowerów"