@MyScooter: Zdania jak zwykle są podzielone. Ja na to patrzę tak: za kilka lat te dzieci pójdą do pracy, będą zarabiać na siebie, płacić podatki i jest szansa, że nasz system nie jebnie. Więc przez pierwsze lat będziemy stratni, ale ogólnie chyba wyjdziemy z tym na plus.
Tym razem „Sueddeutsche Zeitung” zestawił los wojennych uciekinierów z… migrantami przysłanymi na polsko-białoruską granicę przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Naprawdę tak trudno zrozumieć rożnicę między uciekaniem z kraju ogarniętym wojną, z zachowaniem wszystkich procedur na samej granicy a próbą przedostania się z całkiem bezpiecznego kraju przez nielegalną granicę, bez papierów i uzasadnionego powodu?
Lubię sobie czytać wątki na wypoku o szkrumie, te wszystkie patologiczne historie, które nie mają nic wspólnego z agile, poza tym, że ktoś myśli, że jak zrobi skrumowe "ceremonie", to będzie zajebiście. I tak się zastanawiam, jak wy tak żyjecie? :)
@DexterFromLab: taka tablica, pisaki oraz rozum i zdrowy rozsądek ma więcej wspólnego ze scrumem niż te wszystkie patologiczne korpo-implementacje z eventami, stand upami, itp. W końcu w Scrumie chodzi o to, żeby postawić hipotezę odnośnie tego, co jest najważniejsze do zrobienia, zaimplementować, zweryfikować a potem dostosować plan. I tak w kółko. Jako Scrum Master uważam, że największy problem ze scrumem jest taki, że zbyt łatwo go mechanicznie zaimplementować wprowadzając patologię
@DexterFromLab: No to jest problem. Skoro nie interesuje cię 95% tematów na daily, to się zastanawiam, czy cały zespół ma wspólny cel? Jak możecie pracować wspólnie nad inkrementem bez wspólnej pracy, rozmawiania, dopasowywania planu na daily? (Tak, daily to nie status, ale rozmowa o tym jak dostarczyć cel sprintu; takie małe planowanie, a nie spowiedź). A może zespół jest za duży? Może po prostu lepiej jasno sobie powiedzieć (na retro),
@DexterFromLab: Jest jeszcze kolejna możliwość - scrum najlepiej pasuje do budowania produktu, gdzie jest reasearch i development, gdzie trzeba działać z dużą dozą niepewności, eksperymentować i sprawdzać. Jeżeli zadania, jakie robicie zostały już przez kogoś przetworzone, opisane, przeanalizowanie i zostało tylko wykonanie, moim zdaniem, scrum niewiele da, a może też zaszkodzić.
@elim: To telewizja. A w telewizji nie ma miejsca na przypadki, tym bardziej, że to Oskary. Założę się, że wszystko leci wg scenariusza. Chris Rock mógł nie znać tej linijki, dlatego to wypadło całkiem wiarygodnie. Ale Will Smith i reżyser na pewno wiedzieli i pewnie dyskutowali jak to rozegrać. Efekt jest taki, że ludzie się emocjonują, dyskutują, udostępniają fimiki. I o to tu im chodziło.
#anonimowemirkowyznania W sierpniu biorę ślub kościelny, w zeszłe wakacje zrobiliśmy z niebieskim nauki przedmałżeńskie, została nam jeszcze poradnia, na który niezbyt specjalnie chcemy iść. Ponieważ mieszkamy już ze sobą od 4 lat, na dodatek moje studia są ukierunkowane na tematy współżycia, funkcje naszych miejsc intymnych. Nie widzimy sensu tych spotkań. Przez chwilę myśleliśmy żeby kupić takie zaświadczenie, są łatwo dostępne, boję się tylko ze ksiądz może się zorientować ze to
@AnonimoweMirkoWyznania: czyli w zasadzie kombinujesz jak oszukać zasady kościoła reprezentującego twoją religię. Jak się czujesz postępując nie tak, jak chciałby sam prymas, biskup czy inny papierz, czyli w zasadzie ambasadorzy samego Boga, w którego wierzysz? A może w ogóle nie wierzysz, tylko udajesz? I czy takie zachowanie jest fair wobec twojego kościoła i innych ludzi wierzących?
@oxymirek: mało kto o tym mówi, ale moim zdaniem to obciążenie ogromną liczbą Ukraińców może być rozpatrywana jako inwestycja. Fakt, że to masa kobiet z dziećmi, ale często nastoletnimi. Za 5-10 lat te osoby wejdą masowo na rynek pracy i będą płacić u mas podatki. Czyli brak przyrostu naturalnego w kraju możemy zastąpić tym dziwnym importem ludzi. I to szybciej niż naturalnie, bo nawet gdyby przekonać Polki do rodzenia dzieci,
Kradzież paliwa, groźby, próba konfiskaty pieniędzy, nagabywanie policji za wpisy na grupce na facebooku popierające protestujących - to tylko niektóre działania spanikowanej władzy w Kanadzie, wiele z nich nielegalnych, by walczyć z pokojowo protestującymi - opisuje Tucker Carlson.
#anonimowemirkowyznania Jestem junior programistą i kilka miesięcy temu zacząłem pracę w nowej firmie. Jest to moja pierwsza firma ze scrumem i estymacjami, w pełni zdalnie i nie rozumiem 1 rzeczy: estymacje zespołu są mega wysokie. Głupia zmiana wielkości buttona zgodnie z layoutem czy prosty pop up to estymacje przekraczające 20 godzin. Te bardziej zaawansowane zadania to zwykle cały sprint. Tylko ja prawie wszystkie zadania jakie dostaję w zwykle w 1/4,
@AnonimoweMirkoWyznania: jaka patologia. Rozumiem jeszcze, gdy trzeba przy okazji buttona zrobić coś jeszcze. Czasami mały przycisk pod spodem ma dużo logiki, wymaga przerobienia istniejących feature'ów, napisania lub przerobienia testów akceptacyjnych lub e2e, etc. Ale skoro pracujecie w Scrumie, to wykorzystaj jego wartości jak odwaga i otwartość (ale przy zachowanuu szacunku) i porusz ten temat na retrospekcji. Albo pogadaj ze scrum masterem. Tylko doradzam delikatność w poruszaniu tematu, ludzie mogą poczuć
Niektórzy twierdzą że PM nie musi być techniczny, bo on jest od zarządzania pracą, więc liczą się miękkie umiejętności a techniczne są nieistotne. Czaicie co by było jakby to samo przenieść np. na budowlankę? Zrobić takiego Oskarka brygadzistą na budowie?
"Jak to płyta fundamentowa musi schnąć dwa tygodnie? A jak ci dorzucę kilku ludzi to wyschniecie ją do wtorku?"
"Betoniarka się z-----a? To nawet lepiej, powinniśmy rezygnować z narzędzi third-party, weź dwóch praktykantów i
@mag_zbc: Czym, jest P w tym skrócie? Jeżeli project, to całe stanowisko jest niepotrzebne. Jeżeli produkt, to stanowisko jest ważne, aczkolwiek technikalia nie są niezbędne. Zespół developerów jest od technikaliów.
@mag_zbc: opie, jeżeli pracujesz w takim zespole, zmień firmę. Jesteś klepaczem kodu, robisz robotę tak, jak ci każą, mikromanadżują tobą jak chcą. Programista to ktoś bardziej odpowiedzialny, PM/PO (gdzie P to product) przychodzi do takiego z potrzebą, a potem wspólnie wymyślają ją zrealizować, żeby było najlepiej dla użytkowników, firmy oraz kodu samej aplikacji.
@urojony_uzurpator: nie co robili poprzedniego (to się stało, więc już się czasu nie cofnie), ale co będziemy robić dzisiaj. :) Daily to spotkanie, na którym zespół planuje następny dzień i weryfikuje postęp w kierunku celu sprint. Tak w skrócie mówiąc.
@wiem_wszystko: mnie nie, się zaszczepiłem, ale jestem przeciwko segregacji i przymusowi szczepień. Co w tym dziwnego? Po prostu wolność cenię wyżej niż bezpieczeństwo, zwłaszcza innych, ludzi.