Policjanci ustalają okoliczności tragicznego w skutkach wypadku, do jakiego doszło w czwartek po godzinie 12 w miejscowości Sporniak (gm. Wojciechów). Kierująca samochodem osobowym z niewyjaśnionych dotąd przyczyn zjechała z drogi i uderzyła w drzewo.
Dalej wojuje ze swoim miastem, ale jest jedna rzecz której nie mogę zlikwidować. Otóż za każdym razem jak ładuję save to wypierdziela mi dziurę do samego dna ciągle w tym samym miejscu. Za każdym razem poprawiam i za każdym razem dalej się tworzy po załadowaniu save'a. Na dnie znajdują się jakieś drzewa i latarnie, ale nie mogę ich usunąć nawet za pomocą move it. Męczę się z tym, bo przez to za
@mydlina: miałem kiedyś coś podobnego, okazało się że dwie drogi nie były ze sobą połączone na skrzyżowaniu (jedna droga była na drugiej i optycznie wyglądało to ok) i po przeładowaniu jedną wywalało w nieskończoność robiąc podobne, długie dziury przez całą mapę. Udało mi się z pomocą MoveIt chwycić wadliwą drogę i po jej usunięciu wszystko było ok.
#korektalaserowa #femtolasik #wadawzroku #gownowpis #ama Dzisiaj opisze wam moją korektę laserową w firmie OPTEGRA.( ͡° ͜ʖ ͡°) Jakoś 14Maja udałem się na konsultacje odnośnie korekty wady. Była dość POTĘZNA. Lewe oko +5.75 prawe +5.5 + Niedowidzenie lewego oka (zezujące) Wyobrazcie sobie, kogoś...
Po katastrofie w Czarnobylu swoje życie narażali nie tylko robotnicy i ratownicy, ale też wysłani na miejsce fotografowie. Zawdzięczamy im te zdjęcia obrazujące chaos panujący po wybuchu i heroizm ludzi pracujących przy likwidacji szkód.
Macie jakieś hobby? Nietypowe zainteresowania? A może pasje? Osobiście mam trzy pasje, bez których nie wyobrażam sobie życia: podróżowanie, Netflix i słuchanie muzyki. A wy?
W programie „Uwaga! Po Uwadze”, który na żywo nadawany był z Płocka, poruszano temat pobitego dwulatka. Mama Szymka zarzekała się, że nie bije dzieci i do końca życia będzie musiała żyć z piętnem tej tragedii. Zaraz po emisji programu otrzymaliśmy jednak film… 6 maja w telewizji TTV...
@Neater: z takich akcji jakie szczególnie zapamiętałem to "człowiek-dywan" - to się chyba trampling nazywa, gość lubił (lubi?) być deptany a uczestnicy ochoczo mu pomagali zaspokoić tę fantazję. Tak spędził cały długi wieczór: owinięty jak naleśnik leżał w progu sąsiadujących pomieszczeń. Z początku chwilę mi zajęło by zakumać że ktoś tam jest. (✌ ゚ ∀ ゚)☞
źródło: comment_eqO6hdQQlOM3RJrSVbtl2OCBYyZgYLVD.jpg
Pobierz