Polak potrafi, a Waldemar Wróbel postanowił potwierdzić to stwierdzenie tworząc nietypowego Poloneza Atu o bardzo wymownej i pasującej nazwie własnej Wąski.
Wynalazca tzw. trylinki opatentował ją już w 1933 r. Od tego czasu polskie drogi zostały zalane sześciokątnymi płytami, choć nie każda płyta o sześciu bokach to prawdziwa trylinka.
@nekoenjoyer: My, urodzeni w przeszłości, z nostalgią wspominamy tamten czas. Nikt nie narzekał.
Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze... na śniadanie matka kroiła wiatr, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął w tragicznym wypadku samochodowym, po samospaleniu się na imieninach u wujka Eugeniusza. Wujka Eugeniusza zabrało NKWD w 59. Nikt nie narzekał.
Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Konin, Szczecin i Oslo stały w płomieniach. Bawiliśmy się też
#anonimowemirkowyznania Jak ja k---a nienawidzę mieć kaca, robię wszystko, żeby go nie mieć. Próbowałem zmieniać znajomych ale w Polszy się nie da jak nie pijesz jesteś skazany na ostracyzm. Żonie mówię, że nie chcę iść do jej znajomych bo nie chcę pić, ona foch, bo k..wa miałem iść z nią, to idę a tam musisz się napić bo k..wa wszyscy obrażeni. Niedziela s---------a bo kac, żona na mnie obrażona bo
https://streamable.com/1s0x1d
#gamedev