pavlucco via Wykop
Jako osoba uprawiająca bushcraft a zatem biwakująca i sypiająca bardziej boje się myśliwych niż zwierząt. Do tego stopnia się ich obawiam, że nawet na grzyby chodzę w pomarańczowej kamizelce. Wilki są bojaźliwe i omijają ludzi, a na spuszczone psy mam granat hukowy, czyli rodzaj petardy. Ale przed nafaszerowaniem śrutem przez pijanego myśliwego jak rok temu żołnierz na poligonie się nie obronię.















