Czy jest tu jakiś Mirek policjant oprócz sierżanta bagiety, który może odpowiedzieć na pytanie: co wy o-----------e?
Wygląda to tak jakbyście przez wiele lat trzymani byli na smyczy i nagle ktoś puszcza was luzem mówiąc "wiecie co macie robić". Czujecie się panami interpretując prawo po swojemu? Czy leczycie nieznane mi kompleksy? A może wam ktoś kazał pod groźbą? Proszę, wyjaśnijcie. Aktulanie nie różnicie się mentalnie od Seby na stadionie, który czekał, aż
Wygląda to tak jakbyście przez wiele lat trzymani byli na smyczy i nagle ktoś puszcza was luzem mówiąc "wiecie co macie robić". Czujecie się panami interpretując prawo po swojemu? Czy leczycie nieznane mi kompleksy? A może wam ktoś kazał pod groźbą? Proszę, wyjaśnijcie. Aktulanie nie różnicie się mentalnie od Seby na stadionie, który czekał, aż























Mieszkają 250km od siebie i on do niej dojeżdżał co 2 tygodnie na weekend. Dziewczyna idealna, dbał o nią, dawał jakieś prezenty czy tam parę stówek co 2 tygodnie na drobne wydatki, z racji tego że nie pracuje bo się uczy jeszcze,
organizował wycieczki, wspólne wakacje itp. Było pięknie dopóki