#anonimowemirkowyznania TLDR: rodzina ze strony matki mnie wyklęła bo nie chcę zostać surogatką dla ciotki i jej męża. Mam 26 lat, dwa lata temu skończyłam studia, mam całkiem dobrą pracę, narzeczonego i w miarę ustabilizowaną sytuację. Rodzina wie, że nie planujemy mieć dzieci. Moja ciotka ma 42 lata i od 7 lat stara się z mężem o dziecko, bezskutecznie. Kilka poronień, próby invitro, dziecka dalej brak. I w tym tygodniu ciotka dzwoni
@marianbaczal: @simia: @DannyMurillo: Przy obecnych cenach ropy handel ropą, to małe zyski. Koszty wydobycia, transportu, na dodatek na czarno zawsze taniej się sprzeda, niż oficjalnie. Szczególnie w rejonie, gdzie wszyscy mają ropę. A przecież całą administrację poza wojskiem trzeba utrzymać.
Ciekawostka: Jak ktoś cierpi bo żona nie może zajść w ciążę - na przykład jest to dla niej niebezpieczne, to za około dwadzieścia tysięcy pełno ogłoszeń surogatek.
Młode dziewczyny bez kasy dadzą sobie wsadzić czyjeś zapłodnione jajko i urodzą dziecko.
@panQTAZ: Chyba lepsze rozwiązanie niż walka z państwem i proces adopcyjny. Jeśli kobieta ta sobie w miarę prześwietlić życie to 20tys to jak za darmo.
Jak nie chce mi się pracować, to włączam OtoMoto i oglądam fury, które chciałbym mieć. I zaczynam pałać entuzjazmem. A wy jaki macie nietypowy sposób? #praca #motywacja
@panQTAZ: W pewnym sensie mogą się nie mylić. Islamiści mogli zinfiltrować armię i sprowokować pucz, który miał się nie udać. Teraz Erdogan zrobi czystki w armii i nic nie będzie mu stało na przeszkodzie do jeszcze większego autorytaryzmu i dalszej islamizacji Turcji.
Zakładając, że danego dnia piszesz więcej, niż 0 linijek kodu, to ile średnio sam piszesz linijek kodu dziennie? Nie liczy się kopiuj wklej - tylko własny w 100% kod. #programowanie #praca #java #javascript #csharp #cplusplus
@Domons: A nic nie chce porównywać. Po prostu dziś piszę jak diabeł bez żadnych copy pastów kilka tysięcy naklepałem i byłem ciekaw czy są ludzie mający tak na co dzień.
@fegwegw: No właśnie tu jest trochę moim zdaniem bardziej skomplikowane. Jak się będziesz rozwija i robił coś co lubisz to po kilku latach będziesz lepszą kasę miał, niż robiąc nieciekawe rzeczy na dodatek nie wnoszące wiele do rozwoju. No chyba, że się planuje już do końca kariery to legacy robić.
Moim zdaniem wszystkie chemiczne substancje wyprodukowane przez człowieka mają na niego niszczący wpływ. Wszystkie, łącznie z lekarstwami, dodatkami do żywności i wszystkie inne, jakie przyjdą ci na myśl.
Jestem przekonana o tym, że każda chemicznie przetworzona substancja wprowadzona do ludzkiego ciała zakłóca jego naturalną siłę, odporność i funkcjonowanie.
To jest źródło wszystkich chorób istniejących na świecie.
Jaki jest sens lotu na Marsa teraz? Co nam to da? Czy nie lepiej poczekać aż faktycznie nie będziemy mieli technologii, która pozwoli na tym całym Marsie żyć? Nie skończy się tak, że wysłanie człowieka na Marsa zostanie zaliczone tak jak lot na księżyc, straci medialny szum bycia pierwszym i właściwa ekspedycja mogąca coś rozpocząć przesunie się przez to o kilka dekad?
@paziu: Grałem nałogowo ale mój mózg przetwarzał to. Zauważyłem dopiero literówkę w nazwie cmentarza na początku teledysku Watchmen the Comedian is dead. To nie była literówka.
@klopez: Nawet wiedziałem co wyślesz. Znam i lubię ten kawałek od nastu lat. To nic nie zmienia. Jak mózg utrwali, to ciężko dojrzeć. Dlaczego usunąłeś?
@jombsik: No ja tego niezrozumienia do czyjegoś błędu też nie pochwalam. Ale dalej zaskakuje skala dla tego konkretnego słowa- więcej osób myśli że pisze się je 'cementary', niż prawidłowo. Jak taka zbiorowa hipnoza jest możliwa?
W moim przypadku wina pewnie, ze sporo czytam, mówię a piszę tylko służbowe maile i dokumentację gdzie cmentarzy się nie uświadczy.
TLDR: rodzina ze strony matki mnie wyklęła bo nie chcę zostać surogatką dla ciotki i jej męża.
Mam 26 lat, dwa lata temu skończyłam studia, mam całkiem dobrą pracę, narzeczonego i w miarę ustabilizowaną sytuację. Rodzina wie, że nie planujemy mieć dzieci.
Moja ciotka ma 42 lata i od 7 lat stara się z mężem o dziecko, bezskutecznie. Kilka poronień, próby invitro, dziecka dalej brak. I w tym tygodniu ciotka dzwoni