#wybory #polska
Nasz demokratyczny dramat polega na tym ze jestesmy przeciagani miedzy dwoma stronnictwami, jednym o neokolonialnej mentalnosci ktore uwaza ze jedyna opcja to glosno szczekac i dobrze merdac to czasem jakis kasek wpadnie a drugim ktore moze i rozumie potrzebe samodzielnej drogi ale zawsze myli kierunek a jak sie za cos wezmie to s-------i (・へ・)
Nasz demokratyczny dramat polega na tym ze jestesmy przeciagani miedzy dwoma stronnictwami, jednym o neokolonialnej mentalnosci ktore uwaza ze jedyna opcja to glosno szczekac i dobrze merdac to czasem jakis kasek wpadnie a drugim ktore moze i rozumie potrzebe samodzielnej drogi ale zawsze myli kierunek a jak sie za cos wezmie to s-------i (・へ・)















Ja to sie zastanawiam czy tego pomyslu z obrona granic to czasem sam rzad nie podrzucil. Ludzie laza teraz po krzakach lub stoja za zakretem w przeczuciu ze to ma jakas efektywnosc zamiast isc pod sejm i palic opony. A tak wybiegaja sie po zaroslach i rozladuja emocje.