#anonimowemirkowyznania Halo #wroclaw W sobotę poszedłem na grzyby. Świeżo po deszczu, najlepsze grzybobranie jak dotąd w tym roku. W sobotę po południu w przerwie przy oczyszczaniu koźlaczków, popatrzyłem czy abym jakiegoś kleszcza nie złapał. O! łaził po mnie i był na wysokości połowy uda (zmierzając do pachwiny). Rozgniotłem dziada.
Nie no, lekarza nie ma się co wstydzić. Od tego oni są, żeby pomagać i nie takie rzeczy widzieli. SOR to może lekka przesada, zwykły rodzinny powinien imho takie rzeczy załatwiać. Ale grunt to nie ryzykować zdrowiem. Gorzej jak się okaże, że to żaden kleszcz XD
#anonimowemirkowyznania Z racji tymczasowego bana na moją prośbę do 19.07 nie mogę udzielać się ze swojego konta (chciałem odpocząć od wypoka) to postanowiłem napisać z anonimowych nie będąc anonimowy. Przed godziną 8:00 zostałem obudzony krzykiem mojej kobiety. Ten krzyk był najgorszą rzeczą jaką usłyszałem w życiu. Na początku listopada spodziewamy się drugiego dziecka, pokoik wyszykowany, łóżeczko, bujaczek i inne duperele już czekają. Po prostu nic nie mogło stać na przeszkodzie aż
Moja żona jest już tydzień po porodzie. Jak mam ją zachęcić do biegania? Brzuch ma nadal duży, a ja nie chcę być z takim wielorybem. Rozumiem, dzień odpoczynku, dwa, ale TYDZIEŃ?
Doprawdy cała j----a #logikarozowychpaskow. Może jestem trochę #c--------------l, ale wreszcie musi zrzucić ten bęben. ;/
@pararampa w jakim mieście taka opcja? Bo niedługo rodzę, a po pierwszym już wiem, że mleka u mnie dostatek i bez problemu mogłabym się podzielić, ale nie wiedziałam o takiej opcji. Jaka to w ogóle strata, nie ma żadnej kampanii, która by to promowała i (tak jak w moim przypadku) dużo mleka się marnuje :/ a mogliby chociażby w szpitalu informować.
Mnie to trochę przerazilo tak szczerze powiedziawszy. Mam kuzyna 37lvl z porażeniem mózgowym. Jest lekko niepełnosprawny fizycznie (ale ogólnie daje rade wszystko koło siebie zrobić, nawet auto potrafi prowadzić z manualna skrzynia, choć prawka brak) i, co najistotniejsze, jest lekko opóźniony intelektualnie. Powiedziałabym, że jest na poziomie takiego srednio rozgranietego 13-latka. Ale swoje potrzeby ma. I co chwile obserwuje na fb jak co chwile jest w nowych "zwiazkach" z pannami z drugiego
Postanowiłam sobie, że jak zacznę zarabiać, to zabieram dziadków, którzy nigdy nie lecieli samolotem, nad morze. Zaczęłam - zabieram :) Henio - były pracownik łączności (titatatititata #pdk), człowiek, który wybudował pół mojego miasta rodzinnego i Władzia - przedszkolanka przez 40 lat, która wychowała kilka pokoleń - i do tej pory pamieta każdego swojego wychowanka ;) ekscytacja lvl 9000, po stronie gości, jak i organizatora (⌐͡■͜
Super pomysł! Dobrze, że dziadkowie z tych otwartych na świat. Moi teściowie np. należą do grupy narzekających jak to oni nic z życia nie mają, ale spróbuj coś zrobić, żeby to zmienić... "A po co, a na co mi to. A co to ja wody w życiu nie widziałem/łam?" Tacy smutni ludzie... ( ͡°ʖ̯͡°)
"Kiedy nad nami jest tylko niebo, wszystko widać ostrzej". 25 lat temu w drodze na szczyt Kanczendzongi (8586 m) zaginęła jedna z najwybitniejszych himalaistek w historii – Wanda Rutkiewicz. Miała 49 lat. Po raz ostatni widział ją 12 maja 1992 roku meksykański alpinista Carlos Carsolio.
@karollq była pierwsza, najlepsza, owszem. Mimo to jednak (a może właśnie przez to?) wiele jest negatywnych opinii na temat jej samej oraz jej osiągnięć. Spotykałam się np. z wypowiedziami ludzi, którzy uczestniczyli razem z nią w wyprawach, że wykorzystywała często swoją płeć, żeby po prostu migać się od wspólnych obowiązków (zakładanie poręczówek itp.), nie prowadziła grupy na zmianę z innymi itd. Tylko szła z tylu jak księżniczka "na gotowe". Ciężko mi
Po kolei: Jestem z różowym ponad 2 lata. Klasa maturalna, przyjaciel zaproponował mi, bym pojechał z jego rodzicami na wakacje (transport, noclegi miałbym za friko po całej Europie). Tak się ucieszyłem, że jego rodzice wyszli z taką inicjatywą, zapytałem różowego co o tym myśli - powiedziała ok, jedź, też byłam u cioci i Ty w wakacje kisiłeś ogóra sam rok temu. Zapomniałem podać jej terminu wyjazdu, sam nie pomyślałem -
Moja pierwsza myśl: no tak, po 19 lat mają, to takie problemy to norma. Moja druga myśl: sama jak miałam tyle lat, to.... a nie, czekaj. Wyjechałam zaraz po maturze na 3 miechy na truskawki za granicę. Z niebieskim wszystko ustalone. Żadnego dramatu. Jesteśmy ze sobą do tej pory, a minęło już 11 lat. Taki przywilej urodzonych w grudniu ;p
@winnux a mają jakieś klasyczne hobby? Nie wiem, jakiś ogródek/działka, wędkarstwo #pdk, rękodzieło, książki, film? Bo można pokazać, że internet może takie hobby wspierać. Na samym chociażby fb jest mnóstwo grup tematycznych, skąd można czerpać inspirację i stać się częścią społeczności o tym samym hobby (ja odkryłam właśnie takie nowe oblicze fb jak zaczęłam szydełkować).
@wiecejnizjednozwierze wiele kobiet ścina włosy po tym jak się pojawia guwniaki wcale nie dlatego, że już biedna nie ma czasu się włosami zająć, tylko dlatego, że włosy po ciąży i karmieniu są po prostu zniszczone i ścięcie ich jest dla włosów najlepszym sposobem na szybką regenerację.
Załóż swój kanał na YT jeżeli jest tego dużo. Albo bloga jakiegoś, jeśli się boisz, że YT poblokuje, bo mocna treść. Zastanowilabym się tylko, czy nie boisz się, że w dobie obecnej poprawności politycznej zaczną Ci dziadka szkalowac. To mogłoby być przykre tak na stare lata.
Dyrekcja wpadła na pomysł, że w całym wielgaśnym biurze pracownicy będą zgniatać i zbierać stare plastikowy butelki po wodzie (dostępna za free w biurze). Zakupili do każdej z 15 kuchni ręczne zgniatarki do butelek, jakaś firma za $$$ zamontowała je na ścianach, do tego pojemniki, worki, wydrukowali instrukcje dla pracowników. Ogólnie pro-eco ( ͡°͜ʖ͡°)
Raz na miesiącu wynajmują firmę która zabiera wielkie wory z
Potrawy serwowane w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży stały się obiektem kpin tysięcy internautów. Wszystko za sprawą strony "Posiłki w szpitalach". Dyrekcja placówki zapowiada zmiany.
@TwojaStaraTanczyMambe to jest naprawdę rozpusta. Na zdjęciu kolacja dla ciężarnej. Plus był taki, że dzieciak w końcu zdecydował się urodzić po takim posiłku (było już prawie 2tygodnie po terminie).
Halo #wroclaw
W sobotę poszedłem na grzyby. Świeżo po deszczu, najlepsze grzybobranie jak dotąd w tym roku.
W sobotę po południu w przerwie przy oczyszczaniu koźlaczków, popatrzyłem czy abym jakiegoś kleszcza nie złapał.
O! łaził po mnie i był na wysokości połowy uda (zmierzając do pachwiny).
Rozgniotłem dziada.