Siedzę sobie w Januszeksie i przypomniało mi się jak był Covid, janusz zrobił 4-dniowy tydzień pracy, żeby wykazać jak mu obroty spadły i "kapitan państwo pomusz", a my robiliśmy piątki normalnie tylko za odrobinę większy hajs spod stołu jako nadgodziny, a januszowi cyk 280 koła wpadło. ( ͡°͜ʖ͡°) Mój kraj, taki piękny. ( ͡°͜ʖ͡°) #pracbaza #januszebiznesu
Z 5 lat temu wynajmowałem mieszkanie z kumplami. Jeden z nich był taki troszkę "wolny", na dodatek zaczął brać sterydy a w weekendy pił wodę. Zaczelo mu odwalać w lipcu odpalał farelkę elektryczna i grzał pokój, gadał że widzi różne rzeczy, oskarżał nas że go śledzimy itp.
Stan się pogarszał aż każdy bal się z nim mieszkać. W końcu podjęliśmy decyzję i zadzwoniliśmy do jego rodziców + wyrzuciliśmy go z domu. Wiem,
Nie wiem w sumie od czego zacząć. Rzadko proszę o pomoc i to jest ten właśnie wyjątek. Od naszej podróży do Indii minęło już kilka miesięcy. Wróciliśmy pełni wspomnień, a i nasze postrzeganie świata znacznie się zmieniło. Zaczęliśmy jeszcze mocniej cieszyć się z tego co mamy, widzieliśmy jak bardzo różni się życie ludzi „na drugim krańcu świata” od tego co znamy. Ujrzeliśmy ten świat na własne oczy, przez chwilę byliśmy jego częścią. Do brzegu! Podczas swojej wizyty skorzystaliśmy z serdeczności Anila - prowadzącego szkołę dla ubogich dzieci w Agrze i jego syna Miłosza. To właśnie dzięki gościnności i fantastycznej naturze tych osób mieliśmy okazję przez kilka dni żyć w samym sercu szkoły (mieszkaliśmy dosłownie nad nią!) i poznać ją od środka. Już gołym okiem od przekroczenia bramy placówki edukacyjnej można czuć jak duży kładzie ona nacisk by dać dzieciom szansę na przyszłość i zniwelować wykluczenie społeczne jakie niesie bieda. Choć przeciwnik (bieda i ograniczone zasoby finansowe) jest ogromny, to Anil walczy o każde dziecko. W tym roku ósemka dzieci, która nigdy nie opuściła swojego rodzinnego miasta w Indiach dostała ogromną szansę i zakwalifikowała się na międzynarodowy festiwal we Wrocławiu. Choć zrzutka dotycząca kosztów przyjazdów dzieci została osiągnięta, to jest inny sposób, w którym chcielibyśmy pomóc jednocześnie prosząc Was o wsparcie.
Naszła mnie taka rozkmina - te siłownie na wolnym powietrzu, których pełno po miastach i wioskach (zakładam, że z dotacji UE) to jakiś idiotycznie zaprojektowany wałek przez ludzi, którzy nigdy w życiu nie ćwiczyli. Nie rozumiem dlaczego jest tego tyle pełno i nadal powstają nowe.
Samo założenie wydaje się ok, ale widziałem już z 20 różnych i na każdej nasrane dziwnymi, bezużytecznymi sprzętami, ale nie ma zwykłego drążka czy też poręczy do
@Jazon: plus te poręcze do dipow mogliby stawiać rozjeżdżające się. Na jednym końcu węzej, na drugim nieco szerzej. Każdy mógłby sobie wybrać jak akurat woli
Taka sytuacja. Moja teściowa pracuje w Biedronce na kasie. Ostatnio obsługując starszą kobietę z dorosłą córką poprosiła, aby podały jej wszystkie pudełka z jajkami z koszyka bo musi sprawdzić (nie zawsze wyciąga się wszystko na kasę, dla wygody tylko 1 sztukę, np: w przypadku zgrzewki 1,5l wód mineralnych, ale w przypadku jajek procedura jest taka, że kasjerka musi sprawdzić wszystkie opakowanie czy jajka w nich nie są uszkodzone). W tym momencie kobieta
@BANANx69: Ostatnio podsłuchałem rozmowę pań kasjerek w biedronce i mówiły że o 5 rano ktoś wyjechał całym wózkiem kaw przez kasy samoobsługowe więc jakieś tam cukierki zamiast jajek pewnie nie robią już na nich wrażenia ( ͡º͜ʖ͡º)
Mój kraj, taki piękny. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#pracbaza #januszebiznesu
@bartosz-grabeniu w życiu, tak mi się po prostu na wspominki zebrało (✌ ゚ ∀ ゚)☞