Mircy, taka sytuacja mi się przypomniała po wczorajszej wizycie u matki.
Gdy byłem w liceum (te szalone lata '90...), matka często wyjeżdżała na wycieczki. W pewne wakacje miała możliwość wyjazdu na parę dni nad morze.
No i wiadomo, trza zrobić imprezę. Szeregowiec. Goście prawie wszyscy się pojawili. Na jednego czekamy na dole domu. Widzimy jak podjeżdża taksówką. Nagle jeden ze znajomych, widząc jak wysiada, podrywa się z durnym uśmiechem i mówi:
- Pokażę mu dupę przez okno!
Jak powiedział, tak zrobił.
Przesunął firanę, rajty w dół, wypięcie zada i... zbił gołą dupą szybę xD
Gdy byłem w liceum (te szalone lata '90...), matka często wyjeżdżała na wycieczki. W pewne wakacje miała możliwość wyjazdu na parę dni nad morze.
No i wiadomo, trza zrobić imprezę. Szeregowiec. Goście prawie wszyscy się pojawili. Na jednego czekamy na dole domu. Widzimy jak podjeżdża taksówką. Nagle jeden ze znajomych, widząc jak wysiada, podrywa się z durnym uśmiechem i mówi:
- Pokażę mu dupę przez okno!
Jak powiedział, tak zrobił.
Przesunął firanę, rajty w dół, wypięcie zada i... zbił gołą dupą szybę xD















#patologiazewsi #heheszki
źródło: comment_m9J1vjP3P9e1rPGOTApF59OFYdt6eseW.jpg
Pobierzźródło: comment_4HFZyEtwEff5EgT3OnnrjsIAiYkPqILE.jpg
Pobierz