Gonka do Warszawy
W sobotę chrześniak dziewczyny miał urodziny w Wawie, więc trzeba było wykorzystać okazję i podjechać tam rowerem. Wieczorem w piątek praca, rano zimno, impreza o 16, więc te 200km do Wawy należało zrobić z pociągiem do Kielc. W Kielcach najwcześniej pociąg o 8 rano.
Umówiłem




















Dystans krótki, ale parę brakujących warszawskich i okolicznych kwadratów wpadło na wspólnym pedałowanku z @theDOG. Nie ma lepszego czasu na kręcenie się po Wawie jak weekend. Na tygodniu zakrawa o masochizm. Pierwsza godzinka z delikatnym deszczem, potem nawet spoko, tylko wiatr dość
źródło: comment_1616089595UxA04Qvv6tnLzQsY1zZy02.jpg
Pobierzźródło: comment_16160898547OQcHUWJRNrHt4dcRYWNsV.jpg
Pobierz