Bierze mnie już autentyczny rzyg na zachowanie starej Julii, która na każdym kroku próbuje uświadomić swoją hotelową przyjaciółkę, że jest nieatrakcyjna i na pewno nie jest tak, jak odbiera zachowanie Wojtka xD Czemu do niego nie idzie z pretensjami, że tańczy z Majką i spędza z nią czas, tylko najpierw leci na ploty do innych, by na samym końcu dowalić Mai? Ja wiem, że to niezgrabny podryw i trochę osaczający, ale ta

metalfaceee
















