100 zł dla każdej drużyny i słucham państwa. Wasze top knajpy w #krakow, ale nie chodzi mi o coś na rynku czy Kazimierzu tylko jakiś chunol, kebs czy buda u Pana Mariusza, gdzie to nie wygląda, ale jedzenie jest zajebiste, ceny przystępne. Coś gdzie chodzicie z sentymentem, wpadanie po grubej imprezie czy zamawiacie na obiad. Nie musi być dostawy, dzielnica obojętna. Nawet nie musi mieć pyszne czy innej apki.

zielony_goblin










