miałem w życiu kilka razy taki napływ pewności siebie, czułem, że mogę być w czymś dobry, nawet ponadprzeciętnie, zabierałem się za to coś, rezultaty były różne, chciałem dalej próbować, ale mi się to paliwo kończyło, samoocena i chęć do czegokolwiek spadała do normalnego - przydennego poziomu

PorzeczkowySok










