Miałam dzisiaj wątpliwą przyjemność poznać matkę współlokatora, taką typową wszystkowiedzącą grażynę. Siedzę sobie w kuchni, gdy nagle zagaja do mnie:
- Nie wstydzisz się tak chodzić? Ja bym się wstydziła.
Zastanawiam się o co chodzi, bo nie wyglądam ani nieschludnie, ani wyzywająco. W końcu mnie olśniewa, że chodzi jej o moje skarpetki. Mam jedną skarpetkę szarą, drugą niebieską. Tłumaczę jej (nie wiem po co), że to skarpetki po domu, zgubiły parę, ale
Jest tu ktoś z Londynu lub okolic Londynu? Planuje z zona i córką (5 lat) przeprowadzić sie w tym roku (konkretnie lipiec) do Anglii. Bierzemy pod uwagę Londyn lub okolice. Interesuje mnie gdzie najlepiej szukać mieszkania. W jakich częściach (dzielnicach) Londynu lub w jakich miastach pod Londynem. Na start bedziemy mieli około 30k zł oszczędności, wiec nie musimy brać byle czego na początek. #londyn #it #anglia #php #cisco #ccna
@fumfel20: koledzy maja racje, Londyn to najpiękniejsze miasto na świecie, ale wszystko dalej niż 2 strefa (z wyjątkami w tej strefie jak np Kilburn) to syf i patologia: brudno, #!$%@?, nieestetycznie, szkoły opanowane przez muzułmanów i murzynów którzy potrafią huśtać sie na rączkach do trzymania w metrze czy w tym samym metrze rozpaczać bójkę wiec dla dziecka fatalna atmosfera. Pijaki, patologia, okropni jest to samo obrzeża, wyobraź sobie ze lodnyn przyciąga
@fumfel20: Luton patologia w #!$%@? trzymać sie z dala. Richmond ladne, ale dojazd #!$%@?, ale jak rozważasz Luton to dziwne ze napisałeś ze za daleko. Ruislip zawsze było ładne, tak samo tamtejsi ludzie z tego co pamietam, możesz sprawdzić czy sie nie zmieniło. Zielono, dobra szkoła, miła okolica, biało. Tylko powrót nocą kiepski i często zamykają metro tam, ale głownie na weekendy. Dojazd masz jedna linia do canary warf i innych
jaką kasę trzeba tam mieć, żeby sobie żyć na luzie i wynajmować mieszkanie w jakiejś OK okolicy. Nie mówię tu o ścisłym centrum, ale tak zdroworozsądkowo.
@000loki: To podwyższyłbym to do 45k w sumie, tak strzelajac :P Ja przy tym co wpisalem jako pierwsze [zaokrąglając], bedac singlem moge wychodzic 2 razy w tygodniu do sredniej klasy restauracji, wydac stowke w piatek na klub czy koncert, a dojazd do pracy [centrum] zajmuje 15 minut wiec nie narzekam :) Plus mam duzo zainteresowan ktore tez pochlaniaja mnostwo kasy. Nie odkladam duzo, ale 3 stowy mozna spokojnie zostawic sobie przez
@000loki: No tak 1800£ miesiecznie bedziesz musial wydac na 2-3 pokojowe mieszkanie z wliczonymi rachunkami i podatkiem w 2 strefie z dobrym polaczeniem.
Za "two bedroom" w jakiejś w miarę sensownej okolicy licz przynajmniej £1600 + opłaty
ta, tak jak pisalem :P
no wlasnie tez ogolnie slyszalem ze 55-60k trzeba miec
@000loki: I tez tak jak napisal kolega i ja powyzej, zalezy czy ci bedzie ktos dokladal za to mieszkanie i za jedzenie, jak chcesz utrzymywac swoja partnerke to 55k IMO potrzeba.
@marcinxd7: Dla minusujacych prosze wyjasnic co powiedzialem zle? Dzis byl "boxing day", tysiace Arabow, azjatow itd zjechalo sie do UK w poszukiwaniu wyprzedazy, wydajac swoje pieniadze z Dubaju czy innych Arabii Saudyjskich. Gadajac ze znajomymi brytyjczykami, ktorzy pracuja w retailu przy oxford street i w gastronomii przy bond street moge powiedziec ze byli to w 100% przyjezdni. Londyn to nie jest Paryz, jakos dziwnie ze tych Arabow mozna spotkac w dzielnicach
@marcinxd7: Rozumiem niechec do naplywu Arabow, ale tak absurdalna wiadomosc, zważając okolicznosci, jest porównywalna z pojsciem na soho w dzien marszu rownosci [gay pride] i pisania "#!$%@? co te homopropagandy zrobily, bylem dzis w Londynie, wystarczy rozejrzec sie po ulicach jak tranzwestyci tancza, ludzie ze sztucznymi penisami caluja ziemie i mnostwo panienek z koszulkami I'm gay. Mialem wrazenie ze jestem w Holandii ale ruch lewostronny przypomial mi ze to pedaliada Londynska"
@JakisTakiNick: Ale komentarz na ktory odpowiadalem sugerowal cos innego, tymczasem w Anglii widzac "Asian" w artykule od razu ludziom sie nasuwa ciemniejszy osobnik z Pakistanu Bangladeszu itp. To nie jest tak ze probuja to ukryc by byc poprawni politycznie i splycaja to do Azji uwzgledniajac Chinczykow i Japonczykow.
@wiewior_s: Dokladnie @kwiatosz: Mowie o praktyce jezykowej, okreslenie "Azjaci" w Polsce to zawsze Japonczycy Chinczycy itd, nigdy Hindusi. W Anglii odwrotnie. @KonstantyJanZahorowski: Nikt nie proboje nic ukryc, chodzilem do szkoly w Londynie i Hindusi brytyjskiego pochodzenia nawiazywali tez do siebie jako "Asians", nigdy sie to nie zdazylo u "Azjatow" taka juz maniera nazewnictwa. Tlumaczenie artykulu wprowadza w blad, bardziej adekwatne by bylo predzej "mieszkancy Azji" @Woody_90: Dokladnie tak
Sprawnośc PL policji na przykładzie mojej znajomej.
1. Zostawia iPada na zajęciach (podwójny blat); 2. Są to ostatnie zajęcia tego dnia w tej sali, od razu wchodzi sprzątaczka do sali. 3. Gdy po godz wraca po iPada, już go nie ma. Idzie więc do sprzątaczek, wszystkie zarzekają się, że go nie widziały (choć widac poddenerowanie). 4. Dostaje ogólną infomację, gdzie mieszka (kamienica) ta sprztaczka, która sprzątała te salę (zreszta chyba nawet od
@27er: to samo miałem w Uk i tłumaczyli ze nie opłaca sie i o telefon (iPhone 6) nie bedą sie wbijać komuś do mieszkania a lokalizator nie jest precyzyjny (ta) a nawet nie kamienice namierzyło tylko domek jednorodzinny wiec nie ryzykowali by pomyłki pięter. Ale Polska trzeba pocisnąć hehehehe
Dawno temu, parę lat po stanie wojennym, nadejszła spora zima. Miałem wtedy może 3 - 4 lata. Wyprosiłem matkę, by zabrała mnie na sanki, bo przecież śnieg, jest zimno, jest super. Matka nie miała tego dnia dobrego nastroju, ale wybłagałem i wyszliśmy. Siedzę beztrosko na drewnianych sankach, rodzicielka zipiąc ciągnie sanki. Tuż za przekroczeniem płotu, na środku pustej ulicy, zacząłem radośnie zbierać śnieg w małe rączki obłożone ręcznie robionymi, wełnianymi rękawiczkami na
Moglbyście polecic jakis duzy klub w Londynie? Interesuje mnie muzyka klubowa, duzo pieknych dziewczy oraz ciekawy klimat. Myśle o Ministry of Sound, tylko że bilet na impreze kosztuje 26 funa, moze znacie jakas tansza alternatywe?
Próbowaliście uczyć się języka obcego poprzez czytanie książek napisanych w tym języku? Chodzi mi o czytanie z całkowitym zrozumieniem całego tekstu, kiedy czegoś nie ogarniamy sprawdzenie tego w słowniku/internecie; rozróżnianie zastosowanych czasów. Chodzi głównie o to czy nauka w takiej formie dużo daje? Mniej, więcej, tyle samo co oglądanie seriali z napisami/nauka z podręczników, fraszki, cokolwiek? Próbował ktoś nauki poprzez książki właśnie? Jeśli tak to pewnie najlepiej zacząć od takich które już
moj znajomy mial klasycznie toksyczny #rozowypasek, typ kobiety ktora wie wszystko lepiej od innych, obgaduje kazdego za plecami i ma swoj swiat, w ktorym zmieniala rzeczywistosc co do swoich potrzeb. Jak kazda kobieta na poczatku swojego zwiazku nie okazywala swojego prawdziwego charakteru, dawkujac bezpiecznie poziom toksyn, zatruwajac powoli i suckesywnie zwiazek, zostawiajac jedynie mala dziurke zeby partner nie udusil sie doszczetnie.
Apogeum osiagnela podczas wyjazdu do Londynu, gdzie czujac nowy Zachodnio-europejski
2. Maski tlenowe w samolocie wypadaja w przypadku nieuniknionej zaglady, zawarte w nich substancje maja uspic czlowieka ktory jest spokojniejszy w trakcie smierci ("gdzies to wyczytalam")
Zachodnio-europejski swiat pelen mozliwosci patrzyla na ludzi z gory, rodakow nazywajac pogardliwie "polaczki" a kazdy najmniejszy blad gramatyczny w jezyku Monty Pythona przksztalcajac do rangi kataklizmu,
@marcinxd7: Najlepsze jest to że sami Brytole walą takie byki gramatyczne że zęby bolą a jak się zapytasz o jakikolwiek czas, jakieś zasady gramatyczne czy cokolwiek to w 90% odpowiedzą Ci wzruszeniem ramion, "no tak się po prostu mówi" :)
Czy ja wiem, w Londynie na pewno nie starcza ja place Mala kawalerka z rachunkami prad gaz 4 strefa 1000£ Jedzenie 300£ Oyster 140£ Media 50£ Dodatkowe miesieczne oplaty [silownia, subskrypcje itp] 50£ I na rozrywke tez stowki ida
No i zawsze wychodzenie godzine dluzej z domu zeby dojechac do pracy/do centrum. Jakbym chcial wyprowadzic sie do rzeczywistego Londynu, bo wszystko poza pierwsza strefa i paroma miejscami w drugiej to syf ze
Siedzę sobie w parku na Greenford, czekam na ziomka od palenia. Z przodu sebixy jaraja zioło, po prawej starsza klasa robotnicza popija sobie piweczko. Polska w Anglii. :) #uk #londyn
MIreczki z #londyn Byl ktos z was w Ministry of sound? Chodzi mi o dress code .Na stronce jest napisane ze casual czyli na sportowo. Jesli ubiore buty np jakeis zamszowe brazowe , nie sportowe to mnie nie wpuszcza? #uk #ministryofsound #muzykaelektroniczna
@Fajrantboy: Nie ma tam dress codu możesz przyjść w czym chcesz. Jak przyjdziesz po pracy w marynarce i koszuli to tez cie wpuszcza tak samo jak w bluzie z kapturem i vansach
Właśnie pierwszy raz skorzystałem z godzinnej dostawy amazonu w #londyn. zamówienie dysku ssd złożone o godzinie 17:41. O godzinie 18:05 kurier amazonu zapukał do drzwi. Witamy w 21 wieku. ( ͡°͜ʖ͡°) #amazon ##!$%@?
ej, mirki, z kumplami planujemy wypad do londynu na weekend, bo znalezlismy tanie bilety w dwie strony, za niecala stowke, plan jest taki ze lecimy w sobote popoludniu, zwiedzanie raczej srednio nas interesuje, planujemy raczej skok do jakiegos pubu, pogranie w rzutki, bilarda, wypic kilka piw i bawic sie cala noc, powrot niedziela rano. jak myslicie mirki jaki bedzie koszt takiej operacji? sprawdzalem to podroz z lotniska do centrum londynu, easybusem potrafi
@goltus: w klasycznych pubach gdzie są wspomniane rzutki i bilard w Londynie zapłacisz 4-5£ za piwo, w marnych sieciowkach 3£ za jakieś #!$%@? calsbergi itp. 8-10£ na jeden posiłek w nizszych średnich klasowo knajpach, maci i kebsy 5-6£. Puby zamykane są około 11pm wiec najwyżej możesz pójść do całonocnych klubów jak fabric (z tym ze wejście to kolejne 20£) albo kontynuować picie w barkach w kasynie tylko jak będziesz zbyt #!$%@?
#emigracja #uk Wiecie co mnie #!$%@?? Że wszyscy Anglicy u mnie w firmie maja mnie chyba za debila bez światopoglądu i bez wiedzy o otaczającym mnie świecie. Pogadalbym sobie o czymś innym niż "plany na weekend", ale mój język jest ubogi, mam duże problemy ze zbieraniem mysli i często cała wypowiedź traci sens w połowie, gdyż zabraknie mi kluczowego słowa. Widać, że rozmówcy sie męczą w czasie rozmowy ze mną przez co
@Janusz_Radek: Dziwne troche, nawet po Polsku ile z Twoich rozmow zajmuja zarty z nawiazywaniem do celebrytow czy cytaty z killera? (ktore tu sa zastapione przez podstawowe seriale jak inbetweeners czy peep show) Jestem tu rok i normalnie gadam o tutejszej polityce, wynikach premiers league, historii, ostatnim odcinku dragons den z BBC czy ekonomii. Poogladaj sobie Brytyjskie produkcje z "ciezkim akcentem", znajdz jakas osobe z ktora mozesz rozmawiac nawet przez czat i
Marcin
Zainteresowania:
Ekonomia, Historia, Polityka Gospodarcza, Rozwoj Gospodarczy, Literatura Rosyjska, Literarura Klasyczna, Muzyka, Obrobka Dzwieku i Inzynieria Dźwiękowa, Sport
Zastanawiam się o co chodzi, bo nie wyglądam ani nieschludnie, ani wyzywająco. W końcu mnie olśniewa, że chodzi jej o moje skarpetki. Mam jedną skarpetkę szarą, drugą niebieską. Tłumaczę jej (nie wiem po co), że to skarpetki po domu, zgubiły parę, ale