80% czasu wizyty albo i więcej to wypełnianie dokumentacji. Zamiast otwierać mase szkółek z niedouczonymi lekarzami trzeba było pootwierać tam jakieś bootcampy na sekretarke medyczną, która jest standardem w cywilizowanym świecie. Ale jak wiadomo polacy to dzicz ze wschodu, więc jedyne czym się kierują, to żeby sąsiad miał gorzej
Kliniki uniwersyteckie już teraz są przeładowane rezydentami, którzy nie mają szans niczego się nauczyć, bo jest ich za dużo a prawdziwa horda studentów
Kliniki uniwersyteckie już teraz są przeładowane rezydentami, którzy nie mają szans niczego się nauczyć, bo jest ich za dużo a prawdziwa horda studentów










Jak mija dzień koledzy? Pracujecie nad czymś ciekawym? Ja męczę się z dokumentacją i mam jej serdecznie dosyć.