Dziś sobie uświadomiłam, że miałam wiele lat temu nieprzyjemność poznać Sebastiana Majtczaka. Miało to miejsce w czasie wycieczki szkolnej w gimnazjum (na szczęście nie chodziliśmy do tej samej klasy i nie musiałam go znosić na co dzień).
Mimo że od tamtego czasu minęło ponad 15 lat, pamiętam po krótkiej styczności z nim, że wywarł na mnie okropne wrażenie - uważał się za najlepszego, w ogóle
@hellfirehe @JuneJohn Tak mnie zastanawia: czemu spośród tylu zdań, które napisałam, najbardziej Was zaciekawiło to o moich preferencjach wyboru dróg w czasie podróźy?
Dałem plusika, bo i tematyka mnie bardzo zainteresowała. Szkoda tylko, że dziś łatwiej podejmuje się decyzje o zrywaniu ze sobą zamiast pracować i się rozwijać.
Mirki i Mirabelki, jest sprawa. Moja dobra koleżanka napisała powieść fantasy i chciałaby ją wydać. Napisała już do sporej liczby wydawnictw, ale w większości z nich nie przyjmują nowości. Czy ktoś z Was ma może doświadczenie na rynku wydawniczym i mógłby doradzić, do jakich wydawnictw warto się zwrócić? Albo czy istnieją inne możliwości publikacji poza wydawnictwami?
@lugola: absolutnie za nic nie szłabym w "wydawnictwa" typu vanity, jak proponują panowie wyżej, wspominając Poligrafa czy Novae Res. nie jest prawdą, że wydając tam książkę Twoja koleżanka przejdzie "normalny proces wydawniczy". takim drukarniom (bo inaczej nazwać ich nie można) nie zależy na wydaniu dobrej (czyli dobrze zredagowanej, poprawionej i złożonej) książki, bo na wstępie już dostają hajs od autora, często niemały.
jeśli Twojej koleżance zależy wyłącznie na tym, by
@lugola: Hej. Długo nie było wpisów i już się martwiłem, czy coś się stało. Dobrze wiedzieć, że wszystko gra. Wcześniej nie wiedziałem, jak nazywać te "prawdy objawione", które są bezmyślnie przekazywane, ale teraz już wiem: do mojego słowniczka pojęć dochodzi termin "życiowy skrypt". Zakładam, że jest ich znacznie więcej niż te podane w recenzji, dlatego dobrze by było niedługo ogarnąć książkę i poszukać więcej - kto wie, może sam jakimiś
@camaro96: Hej, niestety bardzo mało mam czasu wolnego, ja pracuję na Home Office, mąż też, a do tego jeszcze zajmujemy się synkiem ;) Jasne, takich "prawd" jest znacznie więcej, część jest powszechnie znana (np. "chłopaki nie płaczą", brrr!), a część charakterystyczna dla danej rodziny. Dobrze jest być świadomym, że często takie recepty rzutują na całe nasze życie - tylko wtedy można się od nich uwolnić.
@lugola: Nie sądziłem, że nie otrzymam powiadomienia pomimo obserwowania tagu, stąd to spóźnienie w odpowiedzi.
Samej książki nie czytałem, natomiast oglądałem film. Raz - czyli wystarczająco. Wywnioskowałem to i owo, i uważam, że to dla mnie wystarczająca wiedza; że nie ma potrzeby po raz kolejny wracać do negatywnych emocji. :( Może właśnie takie nastawienie pomaga zachować radość życia w trudnych warunkach i nie dając się ponieść złym emocjom, trudniej taką
@camaro96: Niestety też zauważyłam, że tagi to niezbyt na wykopie działają ( ͡°ʖ̯͡°)
Filmu nie widziałam i chyba nie mam ochoty oglądać... A co do teorii spiskowych, to właśnie jest problem, że tacy na przykład antyszczepionkowcy również mają swoje argumenty, logiczne (przynajmniej dla laików) uzasadnienie i dowody. Fakty są takie, że nie jesteśmy w stanie zostać ekspertem w każdej dziedzinie, ba, większość z nas
@mobutu2: Ja wyprowadziłam się z domu jak miałam 25 lat (po studiach i znalezieniu pracy). A co do toksycznych dzieci - myślę, że żadne dziecko nie rodzi się toksyczne, a dopiero takie się staje w kontakcie z rodzicami/opiekunami/rówieśnikami. Czy ja wiem, czy poprzeczka jest zbyt niska... Może po prostu wcześniej była mniejsza świadomość konieczności szanowania granic innych.
Uwielbiam czytać. Książki kształtowały mnie od dzieciństwa, pomogły przepracować wiele lęków i pomogły mi wyrosnąć na szczęśliwą kobietę, dobrą żonę i całkiem niezłą mamę (chociaż syn jeszcze nie mówi, więc potwierdzenia nie mam ( ͡°͜ʖ͡°)). Tak sobie pomyślałam, że skoro i tak wielu z nas siedzi teraz w domu i
@mobutu2: Nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałam, ale ubrań nie wyrzucałam - część oddałam rodzinie, część wrzuciłam do puszek PCK. Oczywiście niepotrzebne ubrania można też odsprzedać, ale moje nie były zbyt wiele warte.
Uwielbiam czytać. Książki kształtowały mnie od dzieciństwa, pomogły przepracować wiele lęków i pomogły mi wyrosnąć na szczęśliwą kobietę, dobrą żonę i całkiem niezłą mamę (chociaż syn jeszcze nie mówi, więc potwierdzenia nie mam ( ͡°͜ʖ͡°)). Tak sobie pomyślałam, że skoro i tak wielu z nas siedzi teraz w domu
Uwielbiam czytać. Książki kształtowały mnie od dzieciństwa, pomogły przepracować wiele lęków i pomogły mi wyrosnąć na szczęśliwą kobietę, dobrą żonę i całkiem niezłą mamę (chociaż syn jeszcze nie mówi, więc potwierdzenia nie mam ( ͡°͜ʖ͡°)). Tak sobie pomyślałam, że skoro i tak wielu z nas siedzi teraz w domu i szuka sposobów
@buczubuczu: To nawet nie kwestia ceny, tylko raczej świadomości i przyzwyczajeń... Wiem z doświadczenia, że można się odżywiać zdrowo za niewielkie pieniądze, trzeba tylko chcieć i trochę się douczyć z nauk o żywieniu ( ͡°͜ʖ͡°)
Dziś sobie uświadomiłam, że miałam wiele lat temu nieprzyjemność poznać Sebastiana Majtczaka. Miało to miejsce w czasie wycieczki szkolnej w gimnazjum (na szczęście nie chodziliśmy do tej samej klasy i nie musiałam go znosić na co dzień).
Mimo że od tamtego czasu minęło ponad 15 lat, pamiętam po krótkiej styczności z nim, że wywarł na mnie okropne wrażenie - uważał się za najlepszego, w ogóle
@lugola: ok internetowy psychiatro, zdiagnozowałaś sebka to teraz spróbuj zdiagnozować i przepracować swoje i męża problemy