Aktywne Wpisy

Mirki, mamy 2026 rok. Żyjemy w czasach „cyfrowej pustyni” - niby każdy ma 5G, telefon pod ręką i setki znajomych w social mediach, a jak przychodzi co do czego, to wieczory spędzamy, gapiąc się w niebieskie światło monitora.
Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Jak często spotykasz się z ludźmi twarzą w twarz (poza pracą/szkołą)?
- Codziennie (mam paczkę znajomych / partnera / itp) 20.7% (619)
- Bardzo często (3-4 razy w tygodniu) 4.8% (144)
- Regularnie (1-2 razy w tygodniu, głównie weekend) 14.4% (430)
- Sporadycznie (raz na dwa tygodnie) 14.8% (443)
- Rzadko (raz na miesiąc lub rzadziej) 20.4% (611)
- Prawie wcale (nie pamiętam kiedy) 8.1% (242)
- Tylko kontakt online (wykop, komunikatory) 2.3% (68)
- Chciałbym częściej, ale nie mam z kim 6.0% (179)
- Jestem świadomym samotnikiem i tak mi najlepiej 7.6% (229)
- Inne - wyjaśnię w komentarzu 1.0% (29)

Kantar +120
Oglądam inne ujęcia tej akcji.
Tu już muszą wybuchnąć jakieś zamieszki.
Co do c---a. Koleś nawet nie był agresywny. Nawet po dostaniu gazem uniósł dłoń w górę i zajął się podniesieniem z ziemi kobiety, którą popchnął agent.
Tak potem opierał się aresztowi, ale to taka szybka eskalacja z d--y do tego jeszcze mając gaz na twarzy, że nie dziwi mnie jak mu podniosła się adrenalina.
Tu już muszą wybuchnąć jakieś zamieszki.
Co do c---a. Koleś nawet nie był agresywny. Nawet po dostaniu gazem uniósł dłoń w górę i zajął się podniesieniem z ziemi kobiety, którą popchnął agent.
Tak potem opierał się aresztowi, ale to taka szybka eskalacja z d--y do tego jeszcze mając gaz na twarzy, że nie dziwi mnie jak mu podniosła się adrenalina.
źródło: IMG_6881
Pobierz




14 książek, które zmieniły moje życie - część 2.
Uwielbiam czytać. Książki kształtowały mnie od dzieciństwa, pomogły przepracować wiele lęków i pomogły mi wyrosnąć na szczęśliwą kobietę, dobrą żonę i całkiem niezłą mamę (chociaż syn jeszcze nie mówi, więc potwierdzenia nie mam ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Tak sobie pomyślałam, że skoro i tak wielu z nas siedzi teraz w domu i szuka sposobów spędzenia wolnego czasu, podzielę się z Wami 14 książkami, które wpłynęły na moje życie i które pozwoliły mi stać się lepszym człowiekiem. Wydaje mi się, że okres kwarantanny i izolacji może być dobrą okazją do przyjrzenia się sobie samemu, nabrania dystansu i do wprowadzenia pewnych zmian w życiu. Mam nadzieję, że omawiane przeze mnie pozycje Wam w tym pomogą. Mnie z kolei pisanie o moich ulubionych książkach pozwoli się trochę odstresować i przestać myśleć głównie o koronawirusie.
Zachęcam Was również do dyskusji i polecania książek, które zajmują wyjątkowe miejsca w Waszych życiach (ʘ‿ʘ)
(Kolejność książek przypadkowa).
Link do części pierwszej
2. "Ołówek" - Katarzyna Rosicka-Jaczyńska
O czym?
"Ołówek" to prawdziwa historia kobiety, która miała wszystko - własną firmę organizującą pokazy mody dla największych marek, pieniądze, samochody, zagraniczne podróże, niejednego kochanka... I wszystko to straciła, kiedy zachorowała na zachorowała na SLA - stwardnienie zanikowe boczne, które wiąże się m.in. z niedowładem różnych części ciała i zanikiem mięśni. Książka ma formę autobiografii-pamiętnika - autorka wspomina bujne i bogate życie sprzed otrzymania tragicznej diagnozy, przeplatając je opisami trudności, z którymi na co dzień musi się borykać osoba niepełnosprawna.
Kiedy Katarzyna Rosicka-Jaczyńska pisała "Ołówek", była w stanie wykonywać jedynie delikatne ruchy głowy. Dzięki specjalnej kamerze podłączonej do komputera oraz "kropce" przyklejonej na jej czole, mogła wybierać litery na monitorze w ten sposób stworzyć tę książkę. (Źródło: https://dzienniklodzki.pl/zaczarowana-lawka-katarzyny/ar/583163).
Dla kogo?
Dla każdego, ale zwłaszcza dla tych, którzy szukają powodów, by być wdzięcznymi za to, co posiadają. I być może dla tych, którzy stracili kontakt z Siłą Wyższą, a chcieliby go odzyskać.
Co dała mi ta lektura?
Pozwoliła zrozumieć, że mam co najmniej 10 powodów, by każdego dnia okazywać wdzięczność. Pokazała, że dobra materialne mają w życiu bardzo małe znaczenie, a to, co naprawdę się liczy, to zdrowie i miłość. Nauczyła inaczej patrzeć na osoby niepełnosprawne, których godny podziwu intelekt i silny charakter mogą być zamknięte w "popsutym" ciele. Uświadomiła, jak dużym wyzwaniem dla osoby chorej jest zachowanie godności i wolności osobistej.
Mimo że książka Katarzyny Rosickiej-Jaczyńskiej porusza najtrudniejsze aspekty ludzkiego życia - chorobę, samotność, śmierć - została napisana z dużym dystansem do siebie oraz z niezwykłym poczuciem humoru. Nie jest to lektura lekka, ale daje dużo nadziei.
Ważnym tematem "Ołówka" jest również relacja autorki z Bogiem, która odbywa się poza Kościołem i ma bardzo osobisty charakter. W czasie lektury utożsamiałam się z wieloma poglądami autorki na temat wiary, religii i Boga.
Ważny cytat:
Uwaga!
Wiem, że obecnie nakład "Ołówka" się wyczerpał - kilka sztuk dostępnych jest na Allegro, zapewne znajdziecie tę książkę również w bibliotekach, kiedy już będą czynne. Na youtubie dostępny jest również krótki reportaż o autorce: https://youtu.be/8lrv6R7R674
Zgodnie z Waszymi sugestiami dodałam tag #14ksiazekktorezmienilymojezycie, dziękuję za dotychczasowe zainteresowanie moim wpisem (。◕‿‿◕。)
Jutro część 3.
źródło: comment_1584466072dx2KrzmG9iHwP4rUQRXQoX.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
http://coin.wne.uw.edu.pl/lhardt/ReadJa.pdf