Przygoda! Przygoda! Każdej chwili szkoda... - Zostaliśmy zaproszeni przez moją dziewczynę na herbatę. Start około 10 i poprzez słoneczne i lekko ścięte mrozem wioseczki pojechaliśmy na północ od Krakowa. Bezwietrzna aura i bezchmurne niebo sprawiło, że jechało się bardzo przyjemnie. Moja niezbyt dobra orientacja w terenie, pomimo że
2/3 to jakieś tam pagóraski do CC + Brama Bolechowicka, żeby na Festive500 już tylko km się "martwić". 1/3 to #rowerowykrakow z @Cymerek w Niepołomicach. Ok 15 przyszła taka tłusta i gęsta mgła, że można było zlizywać smog...
@takniejest: Teraz są takie zimy, że to już nie to samo co parę lat temu. Ja pamiętam jak w 2 liceum jechałem przy -30 stopniach. PKS nie jeździł, a ja sobie pojechałem na 10km. Nie wiem czy bardziej skrzypiałem ja czy rower.
W końcu coś pobiegane - przez trzy dni nie było szans wcisnąć gdziekolwiek jakiejś przebieżki. Pogoda nawet fajna - miłe -1, sucho, lekka mgła. Smogu trochę było - i zmarnowałem przed biegiem z 10 minut jak siłowałem się z zakładaniem filtra w masce po czyszczeniu... Biegło się bez rewelacji - w sumie już dawno w masce nie śmigałem. Oby choć taka temperatura się jakoś utrzymała do końca
Dżizas kur... Czyli jazda z "przygodami" z @Cymerek, bo jego dziewczyna zaprosiła nas na herbatkę, to co było robić. Start po 10, przepiękna pogoda, niby -3 stopnie, ale bardzo ciepło. Jedziemy pod Miechów przez Słomniki, nogi pieką, formy nie ma, jakiś totalny brak mocy, ale i tak przyjemnie się jechało. Dojechaliśmy na miejsce, posiedzieliśmy chwilę i w drogę nieco naokoło, żeby była
A tak serio to podziwiam wytrwałość w pompowaniu, bo ja bym chyba skapitulowała i szukała innego transportu.
@kasiknocheinmal: ja to chciałem w ten sposób dojechać do domu, ale @Cymerek był rozsądniejszy i zadzwonił po @kiwacz (niechaj jego Triaban zawsze niesie lekko).
Piękna pogoda, w sam raz na #rowerowykrakow z @44zw. Wczoraj była wigilia, więc zdarzyło późno spać, niezbyt wcześnie wstać, a trzeźwym być na rower jeszcze później. Troszkę szkoda takiego ładnego dnia, ale nie samym rowerkiem człowiek żyje.
Nieco zaspałem, ale udało się wybiec o 5:01. No i o to właśnie chodziło - idealne warunki, przyjemne -6 stopni, sucho, wiatru tyle co nic, i - co najdziwniejsze - smogu też prawie nic. Jako że zaspałem to poleciałem na krótkie 10km spokojnym tempem - ani raz nie wszedłem powyżej 90%HrMax. Szkoda że już lada moment znowu temperatury mają powędrować znowu powyżej zera :(
Tam zaraz eskimos... pamiętam biegi przy -19, wtedy było zabawniej - przy -6 dopiero rozważam długie spodnie :)
Jaką trasą biegasz? :)
@fiszasty: mieszkam na obrzeżach Nowej Huty (Wzgórza Krzesławickie) i lecę na ul. Morcinka, potem przez Nowy Gościniec zachaczam o Prusy, Zastów, Raciborowice, Batowice a w końcu wracam do Krakowa. A na krótsze trasy lecę
Zimowe, mroźne kręcenie z trzema duszyczkami w tym @Cymerek. Praca do 5:30, więc o 9:30 pobudka, żeby jeszcze coś grzebnąć w robocie i koło południa móc zacząć jeździć. Od razu parę km od domu na Mogilskim potrącenie rowerzysty, którego już zabrała karetka.
Cały dzień na minusie, ale wiatr zdecydowanie lżejszy niż wczoraj, więc nie było takiego dramatu. Zapałka, potem próba upolowania jakiegoś samolotu,
Praca, a po pracy krótka rundka na mrozie z @metaxy #rowerowykrakow Czekając na Rafała kręciłem się wokół Zalewu Nowohuckiego i nawet dwa KOMy wpadły xD. Później pojechaliśmy nad Wisłę i przejechaliśmy nowy asfalt w obu kierunkach. Na Arenie IPN upamiętnia rocznicę Stanu Wojennego, a na liczniki -6*C.
@Cymerek Dla mnie projekt ciekawy ale średnio realny w wielu przypadkach bo nasypy są w kiepskim stanie bądź ich wcale nie ma. Nie mówiąc już o odbudowie mostów
Nieźle, grudzień i +8 na termometrze... Mokro na ulicach i spora wilgotność, ale przynajmniej nie padało - a wiatr rozwiał krakowskie smrody. Zebrałem się na 8 rano i poleciałem w letnich ciuchach - nie wiem co tych ludzi tak szokuje krótki rękawek gdy jest ciepło :) Trasa krótsza niż bym chciał, ale już nie miałem za bardzo pomysłu jak dalej ją modyfikować a pętli kręcić mi się
Szyja sztywna, dwa kapcie, deszcz i wiatr... #rowerowykrakow z @Filipek50. Udało się zrobić te 50km, bo na wałach nie trzeba obracać głowy. Ale chyba jest ciut lepiej niż wczoraj. Rozlało się i ma lać przez najbliższe 24h...
Pewnie po Lasku Wolskim śmigała Paula Gorycka, bo auto było zaparkowane na końcu wałów.
@metaxy: sorry za wczorajszy( przedwczorajszy) defetyzm. Zapomniałem że tych z kategorii "ultra" obowiązują inne reguły w kwestii kontuzji niż nas. Zdrowia.
Liczyłem się z opcją że będzie tak paskudnie że zostanę w domu - tymczasem było całkiem znośnie :) Wybiegłem o 4:50 - +4 stopnie, ledwo zauważalny kapuśniaczek, mocny wiatr, smogu brak. Jedyny problem to liczne kałuże - paru nie udało mi się ominąć, nie znoszę tego uczucia. Tak poza tym to luźne 11km w luzackim tempie, w sam raz na rozpoczęcie tygodnia.
@enron Sprawdź czy poprawnie obliczyłeś(aś) nowy dystans do naszego celu (wg. twojego odejmowania przebigłeś(aś) 12.15km) Do dodawania wpisów możesz użyć także dodatku aninim1133: http://ruszdupe.anonim1133.me Podpowiedź: 68645.82 - 11.15 = 68634.67
Bieganie w tym tygodniu. 1. Bulwary Wiślane w poniedziałek. 2. Zakrzówek w środę. Był śnieg, więc bardzo fajnie. 3. Start w biegu na orientację w czwartek. Dystans pewnie większy, bo 4,2 km to trasa po optymalnym wariancie, a mój na pewno nie był optymalny ;)
#sztafeta