70291,83 - 11,30 = 70280,53
Dziś zebrałem się dość sprawnie, ale jeden kot marudził o pieszczoty, drugi o żarcie... i w końcu wybiegłem o 4:45. Temperatura -1, za to wiatr jak cholera (20+ m/s) - więc założyłem pod letnie ciuchy poliestrowy cienki top, który dużo lepiej zabezpieczył przed wiatrem niż podkoszulek termo. Oprócz tego kominiarka (posiałem gdzieś czapkę, cholera) i oczywiście rękawiczki. Dzięki wiatrowi smogu nic a nic - zawsze to milej
Dziś zebrałem się dość sprawnie, ale jeden kot marudził o pieszczoty, drugi o żarcie... i w końcu wybiegłem o 4:45. Temperatura -1, za to wiatr jak cholera (20+ m/s) - więc założyłem pod letnie ciuchy poliestrowy cienki top, który dużo lepiej zabezpieczył przed wiatrem niż podkoszulek termo. Oprócz tego kominiarka (posiałem gdzieś czapkę, cholera) i oczywiście rękawiczki. Dzięki wiatrowi smogu nic a nic - zawsze to milej














Spokojne wybieganko w okolicach Kopca Kościuszki i ZOO. W Lesie Woslkim trochę śniegu i o wiele więcej błota. Czyli fajnie ;)
Dystans w sumie trochę większy, bo parę razy zgubiło GPS, ale niech już zostanie tyle, ile zmierzyło.
Dystans
@hard1: zegarek, telefon? Mi jeszcze się nie zdarzyło żeby były w telefonie problemy z GPSem (niezależnie od trasy), pomijając parę dni gdy jedna apka zafruwała dane lokalizacji i działy się rzeczy niestworzone :)
źródło: comment_6rKY5nEibXznKox6VnVQDE1Bezx4PTYf.jpg
Pobierz