Mireczki, macie jakieś metody na przeżycie termiczne zimy? Mam ten problem, że bez względu na to, czy mam na sobie najgrubsze skarpetki, sweter, rękawiczki, szalik, czapkę i kurtkę, zawsze zdycham i się cały telepię. Wystarczy, że temperatura sięga około 15 stopni... Nie mówiąc o ujemnych.
A jeśli juz o tym rozmawiamy, to generalnie nie wiem jak was ale mnie już irytuje temat Żołnierzy Wyklętych, ja rozumiem, że nalezy ich czcić, oddwac honor, ale ilośc akcji z tym związana, książek, dokumentów, relacji i wystaw jest aż do porzygania, to zaczyna dawac odwrotny skutek, ludzie (nawet tutaj na wykopie) zaczynają się odwracać od tego zamiast tym interesować, zaczynają z tego żartowac zamiast pogłębiac wiedzę. #oswiadczenie #zolnierzewykleci
@Obserwator_z_ramienia_ONZ: Ta, niedługo zrobią film dokumentalny trzygodzinny o wieśniaku, co to zesrał się przy krzaku, Rusek się poślizgnął na jego produkcji i dostał wstrząsu mózgu. A wieśniak bohater...
Opowiem Wam historię mego życia. Ostatnimi czasy dowiedziałem się, że jako #niebieskipasek żyłem całe życie w nieświadomości. Byłem przekonany, że dziewczyny podpaskę wkładają tą klejącą częścią do "siebie" (coby nie napisać: do sowy, bo to niekulturne), a tą miękką, białą, na zewnątrz. Parę dni temu koleżanki mnie uświadomiły, że jednak tak nie jest i wielki #shameonme w skrócie.
Ta rozmowa przypomniała mi sytuację sprzed jakichś dobrych
Koleżki i koleżaneczki, robię dla koleżanki prezent na 18-stkę. Klasyczne składanki do puszczenia w samochodzie czy przy sprzątaniu. Wiem, z perspektywy prawnej nie musicie mi tłumaczyć, jaki ze mnie zły człowiek i w ogóle, że pójdę zaraz do więzienia. Chodzi tylko o taki pierdółkowaty upominek, bo koleżanka jest lekko kucowata (gimbokuc, wiecie... chcę jej trochę takiej muzyki pokazać w innym wydaniu niż Nothing else matters i SOAD). Chcę
@Corgan95: Cała trójeczka jest, Iced Earth to z kolei u mnie topka życiowa. Starałem się zachować jakiś balans między europejskim i amerykańskim powerem, namieszałem, bo z jednej strony właśnie Dragonforce (he, miałem chwilę fascynacji nimi... do czasu), a z drugiej zespoły ze stażem (tsa, Rhapsody wyciągałem).
Mireczki, potrzebuję życiowej porady, he. Zgubiony ojciec. Napisał do mnie człowiek, który ma w Polsce ojca. Jego mama miała romans i jest, brzydko mówiąc, wpadką. Jego ojciec mieszka w moim mieście (dlatego tenże chłopak do mnie napisał). Jedyne dane, jakimi operujemy, to jego imię i nazwisko i stary adres zamieszkania. Szukałem go na tym osiedlu, ale w spółdzielni powiedzieli, że teraz pod tym adresem jest ktoś zupełnie
@LordOfTheBananas: Primo, nie powiedziałem niczego wprost, przedstawiłem tylko jego i jego matkę po nazwisku wspominając, że szukają krewnego w Polsce - nie dał mi dojść do słowa. Secundo, kobiety nie było w zasięgu wzroku, wyrosła spod ziemi. Facet wyglądał na samego. Poza tym, nie mam 100% pewności, że to ten człowiek, jak już mówiłem. On był najbardziej prawdopodobnym wariantem.
He, zawsze wracam z bólem serca. Sceny jak z filmu, mało kto w Polsce wierzy, ale takie realia sąsiadów. Przykładowo, przednia szyba tak popękana, że nie wiadomo, czy kierowca ma tak dobre oczy, czy może raczej jedzie po omacku... Napisane jest: 41 miejsc dla pasażerów, a jedzie przynajmniej 60, na upartego zmieści się następne 15 osób. Najlepsza klimatyzacja jest, gdy zamkniesz wszystkie okna, bo w każdym kącie jest szpara.
@donmuchito1992: Dokładnie! Wielki ukłon za ten komentarz. Dlatego od paru lat odstawiłem wszystkie zielone szkoły i inne zorganizowane wycieczki. O takich miejscach jak Gdańska Zaspa (jako dzielnica murali) na szkolnej wycieczce nie powiedzieli, ale o trzeciej kolumnie ze świętym XYZ - owszem. Nie twierdze, że nie są to ważne miejsca, ale do przesady, 468. kościółek pod rząd potrafi zmęczyć i znużyć. Polecam też
Mirusie, wpadł mi do głowy dziki pomysł. Bo generalnie od dziecka jestem wielkim fanem Ukrainy jako kraju i wiążę z nim przyszłość, tj. język, kultura i inne takie. I chcę w przerwie między liceum i studiami zrobić sobie idealistycznie rok przerwy na to, by tam wyjechać do pracy i otoczyć się językiem. Mój obecny poziom to takie B1, ale chcę więcej i płynniej. Myślicie, że to dobry pomysł, by olać na rok
@Czarny_Klakier: Odwiedzam rodzinę na Ukrainie mniej więcej 6 razy w roku, od 18 lat... To również nie odpowiedź na moje pytanie. Nie przyszedłem tu dyskutować o tym, czy Ukraina jest dobra czy zła, lecz czy roczny wyjazd za granicę ma sens.
@AdamoEL: Nikt nie twierdzi, że chcę wracać na Ukrainę po tej wizycie. Równie dobrze mogę użerać się ze "swołoczą" tu w Polsce po powrocie i dopieszczać to dziadostwo w urzędach. A co mi tam!
@AdamoEL: Jak już napisałem, jestem tam mniej więcej 5-6 razy w roku od czasów niemowlaka. Mniej więcej w 8-9 miastach mam pojedyncze osoby z rodziny. Z niektórymi mam lepszy kontakt, z innymi gorszy.
@Czarny_Klakier: Myślę, że to po prostu trzeba mieć gdzieś we krwi. Kocham ten szalony rytm życia, wypchane marszrutki, skłóconych ludzi, sielski klimat zaledwie 5 kilometrów od miasta, język, który jest dla mnie najbardziej poetycki ze wszystkich słowiańskich,
@Balcar: Tak, ale studia to jednak świstek. A mnie interesuje nie tylko sam język. Od języka chcę wyjazd. Od studiów też obycie w dziedzinach pobocznych. Połączyć jedno z drugim. A mało kto chce w pracy kogoś bez mgra przy nazwisku, szczególnie w kwestii języków. I jeszcze jedno PS - ukraiński literacki to kompletnie inny język niż ukraiński codzienny. Dlatego na studiach chcę mieć korektę. :)
@Balcar: Zawsze myślałem, że studia są podstawą. Ale z drugiej strony nie wiem, jaki inny kierunek mógłbym studiować niniejszym, bo moje wszystkie pasje od dziecka krążą wokół Ukrainy, podróży i języków obcych... Mimo wszystko, dzięki!
@miki97: Nie jadę tam zarobkowo. Kasę będę mieć i tak z Polski + będę spał na cieplutkim, rodzinnym zapiecku. Nie obowiązują mnie tam żadne koszty życia. Jest też jeden hostel, w którym potencjalnie będę mógł pracować otoczony Ukraińcami, a moja robota to przede wszystkim oglądanie TV, spacerowanie po mieście i czasem odbieranie telefonu. Więc typowa ucieczka w realia Ukrainy. Wszystko zapewnia mi rodzina. Zawsze myślałem, że jak pracodawca zobaczy ukraińskie nazwisko,
@OldFuckinPyroRex: Nie uczę się go z książek. Mam ten język w praktyce - w moim domu używa się surżyku i różnych mieszańców językowych. A czysty ukraiński to wynik rozmów ze znajomymi, oglądania filmów i pobytu tam. Co do studiów - troszkę by to kosztowało i nie wiem, czy jest sens coś zaczynać, by potem przeskoczyć do Polski. Ale też to jest niegłupie, pomyślę!
Fakty, ciekawostki i mity o jedzeniu. Tak sobie znajomego kanał podlinkuję, heh. Na ogół nie robię takich rzeczy, ale ten materiał mnie akurat zaciekawił. Całe życie byłem w błędzie, jedząc ciemny chleb z osiedlowego, bo rzekomo zdrowszy. Eh. Co gorsze: całe życie wyrzucałem czarną końcówkę banana. Moje życie legło w gruzach? ( ͡°ʖ̯͡°)
@nicdwarazy: A mnie teraz złapała, kolokwialnie mówiąc, rozkmina. Bo może faktycznie jest ciemne pieczywo, tj. razowe i ciemne pieczywo, które tylko imituje ciemne, bo jest faszerowane barwnikami? Muszę to od środka zbadać. :)
Mirusie, jak myślicie, czy taka przeciętna osoba po filologii jakiejśtam, wychodząc z uczelni z mgr przy nazwisku, serio tak dobrze zna język? Nie mówię tu o angielskiej, ale np... takiej filologii fińskiej. W ofercie, w profilu absolwenta jest napisane C1... Ale czy to nie jest oby naciągane? Bo ja to sobie o filologii ukraińskiej albo białoruskiej myślę...
Lwów 2016 - bardziej ukraiński czy polski? Sobie tak myślę, że za późno na ratunek tego miasta. Lwów to teraz taka mieszanka ukraińskiego i polskiego świergotu, styk kultur z silną dominacją wschodu. To tak, jakby zachód nam chciał zabrać Wrocław czy Legnicę... A Wy, co sądzicie? "Lwów dla Polaków"? ( ͡°͜ʖ͡°)
Ja się dobrze z Lwowianami trzymam i nikt tam nie ma problemu z uwzględnianiem Polski w historii lokalnej. Pomniki są, nazwiska są, nawet festiwale w zachodniej Ukrainie często dotyczą polskich postaci i nikt nie protestuje. Jakieś pojedyncze jednostki mówiące po polsku są traktowane bez żadnych pobudek narodowościowych.
#zima #temperatura #pogoda #porady #lifehack