Nie rozumiem hejtu na Williams FW42 jako codzienny środek transportu.
Sam się nim nie poruszam (bo po pierwszym zakręcie wychodzę z bolidu pieszo), ale widzę szereg zalet:
Siedzisz nisko:Dosłownie na poziomie asfaltu. Światła innych aut? Nie widać ich, bo są gdzieś nad Tobą – jak słońce, które też nie dociera do kokpitu.
Prześwit: Dziurawe drogi? FW42 nie zauważa dziur, to one zauważają jego podwozie. Krawężnik o wysokości 5 cm to dla niego Mount Everest.
Sam się nim nie poruszam (bo po pierwszym zakręcie wychodzę z bolidu pieszo), ale widzę szereg zalet:
Siedzisz nisko:Dosłownie na poziomie asfaltu. Światła innych aut? Nie widać ich, bo są gdzieś nad Tobą – jak słońce, które też nie dociera do kokpitu.
Prześwit: Dziurawe drogi? FW42 nie zauważa dziur, to one zauważają jego podwozie. Krawężnik o wysokości 5 cm to dla niego Mount Everest.














źródło: 1000018693
Pobierz