Dzisiaj spotkałem na mieście kumpla ze studiów i od razu wróciły mi wspomnienia z pierwszego roku, kiedy człowiek jeszcze młody naiwny i pełen entuzjazmu chciał studiować z przyjemnością
Na pierwszym roku miałem rysunek techniczny. W technikum też go miałem, chodziłem na zajęcia pozalekcyjne, w domu dłubałem coś w CAD-zie, więc tezajęcia to był dla mnie jakiś żart totalny lajcik. Na ćwiczeniach zgłaszałem się do wszystkiego, pomagałem kolegom z grupy, nawet kilku osobom narysowałem
Na pierwszym roku miałem rysunek techniczny. W technikum też go miałem, chodziłem na zajęcia pozalekcyjne, w domu dłubałem coś w CAD-zie, więc tezajęcia to był dla mnie jakiś żart totalny lajcik. Na ćwiczeniach zgłaszałem się do wszystkiego, pomagałem kolegom z grupy, nawet kilku osobom narysowałem











#eu5