@jmuhha: być może to ucisk żeber na mostek, ja tak kiedyś miałem, może się tak stać jeśli dużo siedzisz przy komputerze w niewłaściwej pozycji i/lub masz wadę postawy
"Jesteśmy tak zaradni, tak samowystarczalni, tak ogarnięci i tak wielozadaniowi, że z tego rozpędu świadczymy nieodpłatną pracę na kasach samoobsługowych na rzecz sklepów. Zrobimy zakupy, wydamy pieniądze i jeszcze sami się obsłużymy".
Fabryka w Indiach gdzie ludzie mają na sobie urządzenie do rejestrowania ruchów głowy w celu trenowania systemów AI #ciekawostki #indie #praca #pracbaza
@xpear: Pracowałem w hotelu, zarząd hotelu na najniższe stanowiska bierze tylko ludzi z agencji, są też Polacy ale nie jest ich dużo bo mało kto chce pracować w agencji pracy, gdzie pracujesz za najniższą minus haracz agencji. Z kolei najczęściej w agencjach pracują Filipińczycy, nie znają języka więc agencja to dla nich jedyna opcja, po za tym nie dziwię się że pracodawcy wolą Azjatów, ci ludzie po prostu zapierniczają, Polakom
Nie ma co się dziwić, Filipińczycy po prostu są wymarzonymi pracownikami, pracują efektywnie, nie narzekają, nie ma z nimi zwykle problemów, i piszę to z doświadczenia, bo pracowałem w Hotelu z przybyszami z Filipin. Takie firmy zatrudniają Polaków lub czasami Ukraińców kiedy taki pracownik musi umieć coś po Polsku powiedzieć, np. barman, recepcjonista lub kierownik
@xpear: Chodzi o to żeby mieć stały dostęp taniej siły roboczej bo w takich miejscach jest duża rotacja pracowników prawie cała obsługa wymienia się co pół roku więc agencja pracy do jedyne sensowne wyjście dla takiej firmy. Każdy pracował na mniej więcej tych samych warunkach jeśli o to pytasz, chociaż ja na trochę lepszych z racji na to że umiem płynnie mówić po polsku, więc mogę mieć kontakt z klientem.
#przegryw ehh sobota popołudnie chuop pomaga wujasowi wniesc komara na 9 pietro ciotka nie bedzie zadowolona ale na ryby w niedziele trzeba jechac a wy co tam
@MMaros: Szwajcaria nie jest takim łatwym miejscem do życia ponoć, bo owszem pieniądze są lepsze ale tam przepisy są przestrzegane co do kropki, punktualność i dokładność są konieczne
Mireczki, co się stało z rynkiem stolarskim w ostatnich latach? Ceny odjechały już pod sufit.
Wysyłam zapytania ofertowe i za prostą szafę 2,7x1,8m na 60cm głębokości, bez jakichś systemów, bez szuflad, a zwykle półki w środku, dostaje wyceny po 12-19 tysięcy.
@GladysDelKarmen: Sprawa wygląda tak, że od kilkunastu lat stolarzy jest coraz mniej co podnosi ceny, ludzie szukają alternatyw np. w postaci IKEI lub firm, które docinają tylko elementy a montażem najczęściej zajmuje się jakiś majster od wszystkiego. Z kolei spadek popytu powoduje odpływ stolarzy oraz większe nakręcanie cen, stolarz co kiedyś coś robił u nas, mówił że sam myślał nad zwinięciem interesu