Przy życiu trzyma mnie jeszcze napisanie dwóch książek. Nie wiem czy dam radę, ale jedną jeszcze muszę napisać. Deprecha mnie zabija od 18 roku życia, a obecnie jestem przed 30 stką. Tyle lat męki. #antynatalizm
@DIO_: W tym roku jeszcze się nie zabiję raczej, ale w przyszłych latach do tego dojdzie. Podejrzewam u siebie zaburzenia afektywne. Najgorzej czuje się na przełomie marca i kwietnia.
@DIO_: W zimie to najgorszy u mnie jest grudzień. Dochodzą problemy z pamięcią, koncentracją, totalny brak energii. Jednak te depresje w marcu i kwietniu, występują u mnie z jeszcze większym nasileniem.
@wielad: Akurat sam zbliżam się do 30 stki i nigdy nie byłem w związku. Idąc takim tropem rozumowania, powinienem się zabić, aby w następnym życiu móc sobie np potrzymać dziewczynę za rękę ? :Takie rzeczy to za mało. Życie trochę trwa, aby rodzić się ponownie dla takich przelotnych pierdółek. W dodatku ręce mi się z natury pocą.
Mój ojciec powiedział dzisiaj, że człowiek powinien dziękować bogu za to, że przyszedł na świat i czytać pismo święte. Stwierdził również, że nie ma na co narzekać, że zarabia się z 2500-3000 na rękę w tym kraju, tylko powinienem się cieszyć i doceniać taki dar. Refleksje to dla niego jakieś debilizmy, liczy się tylko to co jest napisane w piśmie św. Powinienem się według niego rozmnożyć, bo przez takich jak ja, ten
@emerozu: Mój ojciec głosuje na pis, mówi jak to jest być świętym, a sam co tydzień lata do biedronki i żłopie piwsko oglądając mecze przed tv. Czasami się zastanawiam, czy mnie adoptował, bo mój sposób myślenia zbyt daleko odbiega od jego.
@pawel_je: Moja mamusia za to przekazała mi geny s----------a, choroby, trądziki, migreny, ojczulek przekazał mi skłonności do alergii. I te narzekania, że nic nie robię, że nie pracowałem, w tej chwili nie pracuję. Przez te geny w szkole łatwo nie miałem, a kto jest temu winien ? No z pewnością nie ja. Musiałem latać po terapeutach i leczyć się na nerwicę. Depresje też mi dają w kość.
@pawel_je: Nie pracuję bo nie mogłem znaleźć pracy przez ostatnie miesiące. A wyprowadzić się nie wyprowadzę, bo na to trzeba dobrej kasy, a mało kogo na to stać. Teraz na wiosnę mam zamiar się ruszyć i gdzieś pójść. Matka moja jest w porządku, dba o mnie. Ojciec ma jedynie przekonania rodem ze średniowiecza.
@Medrzec_Syjonu: Też jestem introwertykiem, w dodatku przed 30 stką i jestem sam od zawsze. Ostatnio przeszedłem się na rokse aby spróbować tych sprawek i stwierdziłem, że niewiele utraciłem. Co do związków, zakochania itp, to dla mnie byłoby to po jakimś czasie więzienie i nic więcej. Miłość, zakochanie, zauroczenie uzależnia, wprawia w lęk przed utratą tego uczucia i człowiek buja w obłokach, również często dochodzi jakaś zazdrość. Kiedyś byłem zakochany, i
@dioxyna: Właśnie o to mi chodzi. O ten haj, który mimo, że jest przyjemny, to nic dobrego nie daje, a jedynie zaślepia. Nie potrzebuję kochać i opiekować się niewiastą, bo mi to do szczęścia nie jest potrzebne :)
Mam 23 lata i od kilku miesięcy bawię się w dorosłe życie, chodzę do pracy i w ogóle. To jest kurde dramat, że swoje życie poświęcamy na chodzenie codziennie do pracy, jak sobie myślę, że muszę to robić jeszcze 50 lat to żyć się odechciewa. Nie tak powinno życie wyglądać. Mirki, czy tak będę się czuła już zawsze? Czy z czasem człowiek przyzwyczaja się do roli niewolnika? #przemyslenia #pracbaza
@Perkotka: Pracowałem w życiu niecały tydzień i mnie zwolnili. Mam 29 lat. Utrzymują mnie rodzice. Nie podobało mi się w pracy. Lepiej siedzieć w domu.
@wielad: Przejezdna, miła, atrakcyjna, o ciemnej karnacji, żadna karyna z rozmowy, powierzchowności. Wypróbowałem z nią różne rzeczy, aby doświadczyć pewnych spraw, i nawet przyjemnie było, ale te sprawki są przereklamowane i nie poświęciłbym im małżeństwa, dzieciaczków itp.
Ja pierdo*le ten ped na ozenek i dzieci. Rozowy ma dzisiaj urodziny, kazdy dzwoni i "dzidziusia zycze", kurla "dzidziusia". Jakos dziwnie z takimi rzeczami wyskakuja tylko ci ktorzy juz swoje dzieci maja i na codzien ciagle tylko gadaja jakie to p--------e jest macierzynswo.
Podobna sytuacja niedawno, kumpel, 35 lat, ledwie sie ozenil i juz w pierwszy dzien na poprawinach ze swoja malzonka nas nagabywuja ze musimy sie jak najszybciej ozenic, bo juz
@FeyNiX: Jestem obecnie na bezrobociu. Co do mojej twarzy, to w przeszłości zaatakował mnie ciężki trądzik. Ja chyba wolę zacząć korzystać z usług prostytutek niż się w związki bawić, a już nie daj boże jakieś śluby i bachory.
@FeyNiX: Tylko wiesz, mimo tego, jestem z twarzy całkiem przystojny, tzn sam wyglądam na 20 latka, mam chłopięcą urodę, ale czasami problemy z cerą robią swoje.
Nataliści często zarzucają nam że za bardzo skupiamy się na cierpieniu, albo inaczej skupiamy się tylko na cierpieniu. I po kilku już artykułach i filmikach stwierdzam że mają rację! Oczywiście nie w sensie w jakim im się wydaje XD
Większość osób zaczynających tłumaczyć komuś antynatalizm czy efilizm zaczyna od stwierdzenie że rodząc dzieci narażamy je na niepotrzebne cierpienie. Co jest oczywiście prawdą, ale naszły mnie takie rozkminy że jest to trochę albo niedopowiedzenie,
@nika_blue: Skoro się nie prosili na ten świat, to nie mają wyjścia, tylko żyć i nie tworzyć nowych problemów. Jak już mówimy tutaj o egoizmie, to nazwijmy go zdrowym i problematycznym. Ludzie, którzy nie decydują się na potomstwo, są zdrowymi egoistami, a ci drudzy problematycznymi.
@polskipolaczek: Podobnie tak się ma z brzydszymi. Ja w okresie dojrzewania miałem ogromne problemy z cerą, i dało się zauważyć nawet wśród nauczycieli, takie jakby ośmieszanie, dziwne chamskie odzywki.
"Oto jak Tołstoj opisuje cztery strategie, przy pomocy których przedstawiciele jego klasy społecznej usiłowali uporać się z przekleństwem świadomej egzystencji:
„Zauważyłem, że ludzie z mojego środowiska używają czterech sposobów wydostania się ze strasznej sytuacji, w której wszyscy się znajdujemy. Pierwszy to ignorancja. Składa się na niego niewiedza, niezrozumienie, że życie jest złem i absurdem. Ludzie tego rodzaju (…) nie zrozumieli jeszcze tej kwestii życia (…) Zlizują oni krople miodu, nie widząc ani smoka,
@wielad: Antynatalista może być wygrywem, lub przegrywem. Tutaj chodzi o bezsens ludzkiej wędrówki, która prowadzi donikąd, czyli tam skąd przybyliśmy. Rodzimy się, przechodzimy przez różne etapy, które moglibyśmy ominąć już na starcie. A jakie to będą etapy, to jest już los na loterii. Szczęście jakiejś grupy, nie usprawiedliwia tego, że życie ma w "ogólnym" znaczeniu sens. Szczęście to chwila ulotna i wiecznie trwać nie będzie. Chaos natury, loteria, brak pewności,
@WiktorekS: Mam 28 lat, nigdy nie bylem w związku, z powodu defektów, które mnie dopadły w wieku nastoletnim. Wśród antynatalistów mogą być ludzie doświadczeni przez los, którzy na własnym przykładzie mogli się przekonać, że natura ssie.
#antynatalizm