@polskipolaczek: Podobnie tak się ma z brzydszymi. Ja w okresie dojrzewania miałem ogromne problemy z cerą, i dało się zauważyć nawet wśród nauczycieli, takie jakby ośmieszanie, dziwne chamskie odzywki.
"Oto jak Tołstoj opisuje cztery strategie, przy pomocy których przedstawiciele jego klasy społecznej usiłowali uporać się z przekleństwem świadomej egzystencji:
„Zauważyłem, że ludzie z mojego środowiska używają czterech sposobów wydostania się ze strasznej sytuacji, w której wszyscy się znajdujemy. Pierwszy to ignorancja. Składa się na niego niewiedza, niezrozumienie, że życie jest złem i absurdem. Ludzie tego rodzaju (…) nie zrozumieli jeszcze tej kwestii życia (…) Zlizują oni krople miodu, nie widząc ani smoka,
@wielad: Antynatalista może być wygrywem, lub przegrywem. Tutaj chodzi o bezsens ludzkiej wędrówki, która prowadzi donikąd, czyli tam skąd przybyliśmy. Rodzimy się, przechodzimy przez różne etapy, które moglibyśmy ominąć już na starcie. A jakie to będą etapy, to jest już los na loterii. Szczęście jakiejś grupy, nie usprawiedliwia tego, że życie ma w "ogólnym" znaczeniu sens. Szczęście to chwila ulotna i wiecznie trwać nie będzie. Chaos natury, loteria, brak pewności,
Moja matka, która pracuje w szpitalu na oddziale paliatywnym, opisuje przypadki, gdzie ludzie chorzy na raka zwijają się z boleści, prosząc już o śmierć, krzycząc na całą salę. I to ludzie po 40-60 lat. Coraz młodsi trafiają na odział z nowotworami. Nawet tacy po 20. #antynatalizm
@kruszon_: Moja matka twierdzi, że życie to marność, podobnie jak ja. Jedynie ojciec trzyma się jakichś chrześcijańskich bzdurnych tradycji i poglądów na życie.
Przez egoizm rodziców jestem zmuszony szukać pracy, będąc narażonym na stres. Postanowiłem napisać jeszcze dwie książki, aby coś po mnie pozostało i się z-----ć. #antynatalizm
@paul772: Ładna mi to okazja :D Z perspektywy całego mojego życia, to wolałbym się nigdy nie urodzić. Skura - stres nie na każdego działa motywująco, bo mnie zabija. Wszystko zależy od wrodzonych reakcji na czynniki stresowe i nie tylko.
@fapowiczowski: Wiem, że niechodzenie do pracy też nie jest dobre. Z drugiej strony zapieprzanie za ochłapy nieraz stresując się będąc zmuszonym przebywać z nieproszonymi gośćmi to porażka, marnowanie czasu, w którym można coś ciekawego stworzyć. Sam się o tym przekonałem.