Dr Vaishnavy Laxman tried to pull the baby out by his legs. Tragically, the boy's head became stuck and he was decapitated as the doctor tried to manipulate it through the mother's cervix.
Two other doctors at the NHS hospital subsequently carried out a caesarean to remove the infant's head, which was 're-attached' to his body so his mother could hold him and say goodbye.
- Zagrożenie epidemią odry to efekt antyszczepionkowej propagandy - przyznaje Paweł Grzesiowski, sekretarz Zespołu Ekspertów do Spraw Programu Szczepień Ochronnych. Grzesiowski podkreśla, że co roku obserwuje się coraz większą "modę" na nieszczepienie a to powoduje, że liczba zachorowań rośnie.
@Lvk77: jeżeli dorosły ma być zaszczepiony proporcjonalnie do jego wagi ciała - to może ta pani ma ochotę przejść na proporcjonalną dietę dla maluchów? myślę że 10 litrów pełnego mleka dla niemowlaków dziennie będzie jej bardzo smakować....? no i oczywiście mam nadzieję że lekarstwa które podaje dzieciom również przelicza proporcjonalnie dla wagi ciała? proporcjonalny przelicznik do wagi ciała dla niemowlaków to jeden z najgłupszych argumentów antyszczepionkowców...
@TwojKoszmar: #uk to za szeroki tag - inne są przepisy w Anglii i Walii, inne w Szkocji i inaczej to wygląda w Irlandii Pł - generalnie w Anglii właściwie tylko na wyznaczonych terenach (albo na totalnym zadupiu), w Walii jest więcej miejsc piknikowych, w Szkocji prawie wszędzie (oprócz typowych parków, ogrodów itp) moje ulubione miejsca grillowania to niewielkie (mało popularne) plaże i szczyty górek ;-) , w Irlandii
Od piątku do wtorku na polskich drogach doszło do 415 wypadków, w których zginęło 40 osób, a 458 zostało rannych. Policjanci zatrzymali ponad 1,8 tys. kierowców pod wpływem alkoholu - poinformowała Komenda Główna Policji.
przecież ta ilość nie odbiega od normalnej średniej na codzień
@derigen90: a czy to nie jest jeszcze bardziej przerażające? Wszyscy czytają że 40 osób zabitych w 5 dni i myślą - To straszne ale to pewnie tylko przez "majówkę" = a ty ku.wa NIE!
Tak jest każdego dnia! Każdego dnia ginie na polskich drogach
Starszym mówiłem: oczywiście, że umrzesz, bo każdy z nas umiera, ja umrę, babcia, sąsiadka, mama, a kiedy, to mnie nie pytaj, bo ja tego nie wiem. We mnie wszystko się wtedy skręca, serce się ściska. Trzeba wyjść, wbić zęby w ścianę, bo przecież nic innego nie można zrobić. Nic. Nie można wyleczyć.
@No_prosze_modziezy: kilka tygodni temu - przed tym medialnym piekiełkiem - oglądałem w tv długi program o tej sprawie (zresztą były też bardzo ciekawe programy w radiu) sporo tam mówiono o sprawie kontaktów między szpitalem a rodzicami - było wyraźnie powiedziane że rodzice mieli na początku bardzo dobre relacje - jednak w pewnym momencie rodzice przestali wierzyć specjalistom, szukali "pomocy" w różnych środowiskach. Na początku byli w stałym kontakcie z psychologami
Myślę że to jedna z najważniejszych spraw które musi rozwiązać ludzkość w naszych czasach - Gdzie jest granica? Do którego momentu należy podtrzymywać ciało przy życiu? Kiedy powinniśmy pozwolić takiej osobie odejść? Czy wolno nam podtrzymywać ciało przy życiu w nieskończoność? Czy wolno nam - z przyczyn czysto egoistycznych - uporczywie trzymać takie osoby w stanie agonalnym? ...
ten fragment powinni przeczytać wszyscy "obrońcy Alfiego" i to kilka razy - i go dobrze przemyśleć!
"...Chłopiec miał nieustające, niedające się opanować napady drgawek, które powodują straszne cierpienia. Jeśli to dziecko miało odrobinę świadomości, o czym tak naprawdę nie wiemy, to drgawki były dla niego koszmarem. - Dostawał leki Tak, usypiające. One z kolei wstrzymywały oddychanie, co zmuszało lekarzy do podłączenia respiratora. Gdyby nie leki, to drgawki zwiększałyby metabolizm, zapotrzebowanie na żywienie
dla mnie trochę zadziwiające jest że Rosjanie nie zostali zaliczenie do Wschodniej Europy... a swoją drogą to ta tabelka obala mit o polskich uczniach jako o elicie intelektualnej w szkołach...
@motoinzyniere: ja akurat pisałem o takim "micie polskich internetów" jak to polskie dzieciaki są dobre w szkołach (taki niski poziom w UK) i w ogóle to one są zwykle 5 razy bardziej inteligentne niż tutejsze - Tak lubią pisywać ludzie na portalach - jak widać z tej tabelki nie mamy się z czego cieszyć
@Ag90: Somalijski to może dziwić - ale przecież językiem arabskim (bo w tabelce nie są kraje ale osoby posługujące się danym językiem) więc językiem arabskim posługują się ludzie z północnej afryki - Syria, Egipt, Irak itd... , język tagalski czyli filipiny, język perski - znów Afganistan, Irak, Te wszystkie dzieciaki z krajów których mieszkańców niektórzy lubią nazywać "ciapatymi" i jeszcze gorszymi epitetami - okazuje się że osiągają lepsze wyniki -
Nie sądzę, aby akurat dało się oceniać inteligencje na tej podstawie
@wrzesien: nie twierdzę że można wyrokować o inteligencji - pisałem o takim funkcjonującym "micie w internetach" - myślę że tak jak wspomniał @piwniczak może być to kwestia językowa (warto poczekać na kolejne wyniki) ale jeszcze bardziej chyba jest to kwestia motywacji i chęci by do czegoś dojść. Tak czy inaczej, jest to dość ciekawa sprawa...
Myślę że może być tutaj jeszcze jedna kwestia - dzieci z Polski które tu mieszkają, mają zapewnioną przyszłość. Jeżeli rodzice zechcą zostać w UK - to nie ma problemów - będą żyć w UK, nikt ich nie wywali, mają pozwolenie na pobyt i pracę. Dzieci z krajów azjatyckich czy afrykańskich nie zawsze mają ten komfort. Jeżeli chcą zapewnić życie sobie (i swoim bliskim) muszą się postarać. Edukacja, zapewnienie sobie wyższego wykształcenia, lepszej
czy na prawdę nadal myślicie że Królowa nie miała nic wspólnego i nic do zrobienia w sprawie tego biednego Alfiego..? a co z paszportem dyplomatycznym królewskim i możliwością przejścia przez granicę na lotnisku z każdym dzieckiem lub ułaskawieniem za taki czyn rodziców bez tych kwitów.. ps co jakby to było dziecko królewskie? #uk #emigracja #europa #alfieevans #swiat #anglia #polska
nasz kraj jest chory, ale u nas nikt by na to nie pozwolił to się kłóci z elementarnymi prawami ludzi.
@nutka-instrumentalnews: W PL w podobnej sytuacji rozstrzyga - sąd rodzinny (ma na to 24H)! Czyli jeżeli lekarz uważa że nie ma szans na dalsze leczenie a jedynie na opiekę paliatywną - al rodzice są innego zdania i chcą nadal "leczyć"dziecko - oddaje się sprawę do sądu i ten orzeka co dalej
Alfie Evans, brytyjski chłopiec, o którego losie usłyszał cały świat, zmarł. Informację podali rodzice chłopca. "Mój gladiator rzucił swoją tarcze i zyskał swoje skrzydła o 2:30. Mamy kompletnie złamane serca. Kocham Cię mój chłopaku" - napisał Thomas Evans.
Nowy Wspaniały Świat - gdzie liczy się tylko użyteczność
@juzwos: w "starym świecie" to dziecko nie miało by szansy przeżyć nawet części czasu co teraz... to było sztuczne podtrzymywanie ciała gdzie nikt (nawet włoscy lekarze) nie mieli złudzeń że można coś naprawić, wyleczyć - jedyna możliwość to podtrzymywanie funkcji ciała z coraz większą ilością podawanych leków które zaleczają kolejne "symptomy" powolnej śmierci - od przeciwbólowych po ogromne ilości antybiotyków które
Z tego co czytam to dzieciak w wieku 6 miesięcy zaczął mieć pierwsze objawy a po kolejnych 2-3 zaczęło być bardzo źle. Dzieciak wiadomo, umrze albo będzie trzymany przez maszyny przy "życiu".
Jednak zastanawia mnie co się dzisiaj robi w takich rzadkich przypadkach? Zostanie powołany jakiś zespół próbujący wyjaśnić z czego się bierze ta nieznana choroba, metody wczesnego wykrywania jej itp. czy takie przypadki są olewane ze względu na to, że choroba
Jednak zastanawia mnie co się dzisiaj robi w takich rzadkich przypadkach?
@Tommy__: mogę Ci powiedzieć jak to wyglądało w moim przypadku - mam pewną "wadę" wzroku - oględnie rzecz biorąc czasem - rzadko skleja Ci się siatkówka z rogówką ból jest nieprawdopodobny, a każde światło wywołuje u Ciebie eksplozję głowy ... wiadomo co to jest - wiadomo też jak to leczyć - problem jest że nie wiadomo dlaczego to się zdarza ludziom
@madmat: po pierwsze ilość programów edukacyjnych w uk jest naprawdę duża, również programów w szkołach dotyczących szeroko rozumianej ekologi jest w bród. - niestety to nie zawsze potrafi szybko zmienić niektóre nawyki kupujących - ale i firm i producentów. po drugie - czasem odgórne rozporządzenia mają nie tylko sens ale są też skuteczne - patrz opłata za jednorazówki w sklepach zmniejszyła ich zużycie o ponad 97% w ciągu 1 roku!
@madmat: naprawdę myślisz że różnica kilkunastu penów na produkcie zrobi taką różnicę? A co w przypadku rurek? tu nie można zmienić VAT za cały produkt - chyba że mówimy o opakowaniu rurek kupowanych np na imprezy. zmiana na inny vat bo produkt zawiera rurkę z plastiku? to dopiero byłby prawny bubel! generalnie akurat w tym wypadku prawnie będzie nie tylko łatwiej,
@le_diavolo: racja - to nie stan umysłu ale stan ciała. po prostu gdy poświeci słońce i nie wieje to już wystarczająca pogoda by odczuć miłe ciepło ;-) Zresztą to nic dziwnego - w Polsce mieszkałem w Trójgrodzie i jak ktoś przyjeżdżał do nas z np. Zielonej Góry - to on szedł na spacer w kurtce zapiętej pod szyję (marudząc że zimno i wieje) a ja szedłem obok w t-shircie ciesząc
Mirki, chciałbym zaplanować sobie kilkudniowa podróż do Szkocji we wrześniu. Najbardziej interesuje mnie isle of skye. Sprawdzałem mniej więcej ceny noclegów w okolicy i za b&b dla 2 osób wychodzi mniej więcej 100 funtów za noc. Nie wiecie czy może da radę znaleźć w tych rejonach coś taniej? Może być nawet godzina drogi od miejsca docelowego. #uk #szkocja
@inko: przez kilka dni chodziła po mediach informacja że w Anglii na cmentarzu w Blockley ktoś zniszczył groby polaków - weteranów II Wojny Światowej - posypało się sporo bejtu i jak zwykle utyskiwań na "brytoli" okazało się jednak że sprawcą tego wandalizmu był .... wiatr - dla sprostowania sprawy podsyłam
To tylko dowodzi jak rozsądni sa polacy zarabiajacy w anglii. Rozumiem ze sebixy w lonsdale’owych czapkach tam zrobiŁY porzadek zanim Scooby Doo odkryl prawde
„Oddanie Śląska Polsce równałoby się wręczeniu zegarka małpie”. W ten sposób premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George skomentował w 1919 roku polskie aspiracje do włączenia Śląska do odradzającego się państwa polskiego.
A wiecie że w latach 1830-tych polskie stowarzyszenie w Londynie dostawało od JKM - 10 000 funtów rocznie - i to przez kilka lat z rzędu... w tym czasie to była mała fortuna! ( w tamtym czasie roczna pensja profesora na uniwersytecie to było ok 100 funtów) Wpływy i kontakty polaków były wtedy na wyspach całkiem spore. Wiele w tym względzie zawdzięczamy Czartoryskim.
Pytanie które trzeba sobie zadać brzmi - dlaczego na
09.03.2018 Minął tydzień od kilkudniowych przymrozków. Jukej nadal stara się pozbierać i wrócić do rzeczywistości sprzed srogich i ekstremalnych warunków pogodowych, które nawiedziły cały kraj.
nie wiem gdzie robiłeś te zdjęcia - u nas brakowało mleka i chleba przez dwa-trzy dni (co nie dziwi skoro i jedno i drugie muszą dowozić codziennie) ale już w niedzielę wszystkie półki były pełne... no ale może Szkoci są lepiej przygotowani do tych warunków niż Anglicy?