Będzie długo. Mieszkam w małym mieście, wychowałam się w rodzinie raczej biednej ale nigdy nie było sytuacji, żeby nie było co "do gara włożyć". Od dziecka moim marzeniem było wyjechać z tego zadupia, którego największym wydarzeniem było poślizgnięcie się księdza na mszy niedzielnej. Najbardziej marzyłam o UK. I było to w czasach kiedy UK nie było jeszcze tak "modnym" miejscem emigracji dla Polaków. Po skończeniu 18 roku życia postanowiłam zacząć działać w tym
@Endoftheend Ja bym zglosila na Twoim miejscu ich na policje po powrocie, ze podejrzewasz, ze handluja ludźmi. Chcieli zabrac Ci dowód, moglas czuć sie zagrożona.
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznało 5 grantów po milion złotych każdy na badania "pomników polskiej myśli filozoficznej, teologicznej i społecznej", dlatego w październiku 2016 roku zwróciliśmy się do MNiSW o informację publiczną w zakresie wykazu wniosków konkursowych, informacji o ocenach recenzentów, listy recenzentów zewnętrznych, skanu listy ratingowej. Odmówiono nam, więc skierowaliśmy sprawę do sądu. Dziś Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (Sygnatura II SA/Wa 457/17) nakazał ponownie rozpatrzeć nasz wniosek. #watchdogpolska
#anonimowemirkowyznania Mam dość ciekawą sprawę, z którą chciałbym się z wami podzielić. Czy byłyby tutaj osoby zainteresowane historią Polaka, który jako jedyna osoba uciekła z Katynia... ...i zdążyła o tym opowiedzieć amerykańskiemu historykowi, który napisał o tym książkę? Historia opowiada o Eugeniuszu Andrzeju Komorowskim. Oficera, który jako jedyny przeżył zbrodnie Katyńską i udało mu się uciec z Katynia. Został wywieziony pomiędzy trupami swoich kolegów, gdzie ukrywał się i czekał na
@AnonimoweMirkoWyznania: dodaję, ale nie rozumiem czemu z anonima, bo to fajna inicjatywa. łatwiej by się kontaktowalo z tobą przez wiadomości na wykopie.
@scorcc: Robię w naprawdę ogromnym korpo z prawdziwego zdarzenia, 90% czasu spędzam w pidżamie pracując z domu, jak jestem w biurze to też mogę zjeść własną bułkę albo przyjść w T-shircie, i wyjść na obiad zamiast na lancz - za dużo seriali jak na moje, albo właśnie obserwacji takich korpo-atencjuszy, którzy zachowują się właśnie tak, jak opisałeś - z doświadczenia wiem, że raczej to nowicjusze w branży i ta cała
Firma wytarła moją twarza podłogę, zostałem oddelegowany do czynności, która nie wchodzi w moje kompetencje. To mnie rozsierdziło.
Dowiedziałem się, że zarabiam mniej niż magazynier, jako serwisant/logistyk. To już mnie w------o.
Za 1,5h mam rozmowę z kierownikiem, następnie jak sądzę z dyrektorem HR, z którą miałem rozmowę. Albo wyskakują z hajsu, tzn 2,7-3k na rękę, albo pracuję do końca miesiąca i zmieniam pracę.
Cześć Natalia, jasne że możesz, ale żeby nie zmarnować dużej dawki witamin i wartości odżywczych które są zawarte we fluidach owulacyjnych, należy przygotować szejk z krwi z miesiączki z białkiem jaj kurzych, treningi po takim zastrzyku energetycznym są kilkanaście procent wydajniejsze. Pozdrawiam Cię gorąco, Piotr.
Po sezonie wakacyjno-urlopowym zapanowała powszechna panika. Nikt nie pamięta, jak to było z tymi czasami po angielsku, a trzeba się jakoś z powrotem wdrożyć i zacząć znowu mówić. W związku z tym zrobiłam Wam rozpiskę wszystkich czasów z wykresami i przykładami - w załączniku. Poniżej długi komentarz słowny dla nadgorliwych wyjaśniający, co, jak i dlaczego. Mam teraz trochę na głowie (i nie, nie mam już miejsc w grafiku...), ale
@Kingston: Piękne czasy, wspaniała gra. Na pewno wszyscy komandosi to moje top 10 wszystkich gier, w które grałem. Nic nie dawało takiej satysfakcji jak przejście nieraz ogromnych map 'po cichu' bez wszczynania alarmu.
Mieszkam w małym mieście, wychowałam się w rodzinie raczej biednej ale nigdy nie było sytuacji, żeby nie było co "do gara włożyć". Od dziecka moim marzeniem było wyjechać z tego zadupia, którego największym wydarzeniem było poślizgnięcie się księdza na mszy niedzielnej. Najbardziej marzyłam o UK. I było to w czasach kiedy UK nie było jeszcze tak "modnym" miejscem emigracji dla Polaków. Po skończeniu 18 roku życia postanowiłam zacząć działać w tym