ZABÓJSTWO TAKSÓWKARZA W GIŻYCKU. TE INFORMACJE MROŻĄ KREW W ŻYŁACH...

Sylwestrowa noc w Giżycku miała być dla wielu czasem radości i świętowania. Dla siedemdziesięcioośmioletniego pana Lecha, najstarszego czynnego taksówkarza w mieście, była po prostu kolejnym dniem pracy. Wsiadł do swojej taksówki, by dorobić kilka złotych, jak robił to od dziesięcioleci. Tej nocy ju
z- 1
- #
- #
- #
- #
- #
- #


















To nie jest typowa opowieść o zbrodni. Tu każda informacja prowadzi do kolejnych pytań. Dlaczego ten jeden świadek tak nagle wycofał swoje zeznania? Czemu kluczowy dowód zniknął z akt? I dlaczego śledztwo utknęło, mimo