ZABÓJSTWO TAKSÓWKARZA W GIŻYCKU. TE INFORMACJE MROŻĄ KREW W ŻYŁACH...

Sylwestrowa noc w Giżycku miała być dla wielu czasem radości i świętowania. Dla siedemdziesięcioośmioletniego pana Lecha, najstarszego czynnego taksówkarza w mieście, była po prostu kolejnym dniem pracy. Wsiadł do swojej taksówki, by dorobić kilka złotych, jak robił to od dziesięcioleci. Tej nocy ju
z- 1
- #
- #
- #
- #
- #
- #
