#anonimowemirkowyznania Wiecie czego nienawidzę najbardziej na świecie? W szkole to były zadania domowe a w pracy to praca i doszkalanie się po pracy. Po prostu nie cierpię tego i jeżeli tak wygląda życie to dziękuję bardzo. Pracuje po 9h dziennie w biurze i jeszcze mam wracać do domu i doszkalać się kilka godzin bo inaczej zostanę w tyle?! Całe życie to praca aż do zawału lub wylewu?
@AnonimoweMirkoWyznania: Co to za branża? U mnie w IT niby tez "trzeba" się rozwijać non stop, ale mi się jeszcze nie zdarzyło prywatnego czasu na to poświęcać. Tez nie znoszę idei pracy po pracy.
@Michal9788: To trochę standard w tym serialu, że dopiero ostatnie odcinku sezonu są z przytupem. Ale tu jestem naprawdę zadowolony. Cały dzień czekałem z niecierpliwością i nie ma rozczarowania :)
Kościelec i Szpiglas zimą. Jakieś rady? Zaplanowałem sobie takie dwa głowne wejscia, na szybki weekend. Gdyby pogoda dopisywała to spróbowałbym też Zawratu ze Świnicą…
-Sprzęt zimowy jest (nie mam tylko rakiet) -kondycja w porządku -lęk ekspozycyjny niewielki
@pilot1123: Ludzie i tak tam bez przerwy łażą, nawet przy lawinowej trójce :P Osobiście bardziej bym patrzył na historię opadów i aktualna sytuację lawinowa niż z góry nastawiam na konkretną stronę podejścia na Szpiglas.
@Czyste_Buty: Kościelec lawinowo bezpieczniejszy, ale technicznie będzie trudniej. Polecam wejście od zielonego stawu a nie od czarnego, bo ten drugi ma dość wymagający wariant zimowy.
@pilot1123: Jest bardziej strome i lawiniaste. Sam Kościelec powyżej Karbu z tego co wiem, nie jest już zagrożony lawinami i kursy tam chodzą nawet przy trójkach i czwórkach. Na Kościelcu byłem zima dwa razy i za.kazdym razem tylko ten próg w końcówce był jakis bardziej wymagający technicznie. Reszta spoko, o ile się ma trochę doświadczenia zimowego.
@pilot1123: O ile dadzą radę tam dojść przy tej czwórce ;) Nie znam dokładnego nachylenia ściany, ale Kościelec faktycznie jest jednym z celów szkoleniowych na te najgorsze warunki.
Nawiązując do tego co napisał @hard1 to mnie zastanawia jak to nasa i wszyscy pozostali przegapili że coś oprócz nich(3 statki ZSRR NASA i Helios) leci na Marsa. #forallmankind
@FLAC: Niby było wiadome, że Korea wysyła bezzałogową sondę (i patrząc na ostatni odcinek, to inne kraje też wysyłały sondy na Marsa), ale widocznie olali temat i nie śledzili trajektorii. Mnie jeszcze ciekawi, dlaczego po "lądowaniu" Korea nie puściła w mediach żadnej propagandy na ten temat.
@FLAC: @Areooo51: Swoją drogą patrzcie na to (załącznik) PRK oznacza People Republic of Korea. To miejsce, do którego pojechali ma numer jeden. Kawałek dalej może być jeszcze jeden Koreańczyk :D
@Michal9788: Właśnie trochę mnie dziwi brak obecności Chin, które gospodarczo, nawet w tamtej linii czasowej, powinny być dużo potężniejsze od Korei Północnej. Przecież program kosmiczny to jest cholernie droga rzecz, na który tylko wielkie gospodarki mogą sobie pozwolić.
@redemptor: Ok, w sumie jestem w stanie przyjąć takie tłumaczenia. Choć ciężko będzie uniknąć rywalizacji z Chinami w kolejnych sezonach, jeśli faktycznie mają tam być skoki na kolejne etapy eksploracji Układu Słonecznego.
@benc_benc: Wiedzieli o starcie, ale wygląda na to, że nie traktowali ich jako rywala. Trochę bezsensu, choć może dlatego, że w ich świecie było znacznie więcej krajów, które wysłały tam sondy bezzałogowe.
@eSUBA94: W końcówce ostatniego odcinka sezonu 2, gdy było zbliżenie na Marsa, a później buta astronauty, widać było, że na planecie aktualnie trwa burza piaskowa. To właśnie ta burza przeciągnęła lądowania pozostałych krajów, więc chyba można to traktować jako potwierdzenie, że Korea była pierwsza.
@eSUBA94: Nie końca też rozumiem jaki był plan Koreańczyków. Po co mu ten pistolet? Żeby po wylądowaniu poczekał na resztę krajów, a potem poszedł do którejś z baz i albo ukradł statek, albo zmusił do zabrania ze sobą? :D
- Ellen znacjonalizuje Heliosa dzięki czemu... - Ed wszystkich uratuje/chyba że Ruskie przejmą Sojournera(?) - z bezzałogowej sondy Korei Północnej wyjdzie astronauta (jako podróż w jedną stronę, ale są pierwsi? są XD) - Jimmy (czy jak tam miał ten drugi Stevens) i nowi koledzy przeprowadzą zamach na Ellen #forallmankind
@Temeraire @lewymaro No tak, wspólne lądowanie to moim zdaniem pewniak na ten sezon. Tylko jeszcze coś z tą Koreańską sondą musi być. Ostatnio myślałem, że może ona jest po to, żeby z niej brakujące paliwo zabrać, ale to już zobaczymy.
@lewymaro: Właśnie obejrzałem i... no, tego się nie spodziewałem :P To znaczy gdzieś już trafiłem na pomysł, że Korea też będzie chciała wysłać człowieka na Marsa, ale nie traktowałem tego poważnie.
Byłem dziś z dziewczyną na szlaku na kozi Wierch, jednak ona trochę spanikowała i tuż przed Orlą Percią zeszliśmy na dół. Powiedzcie czy Orla jest naprawdę tak ciężka? #tatry
@SuicideLeopard: Odpowiedź brzmi: to zależy :P To najtrudniejszy szlak w Tatrach, ale wciąż tylko szlak, więc każdy sprawny fizycznie i bez lęków sobie powinien poradzić. Choć oczywiście warto wcześniej nabrać doświadczenia na innych trasach.
@beerman: Tak szczerze, to raczej nie jest pytanie do mnie. Chodzę po Tatrach już wiele lat, trochę się wspinam, więc raczej żaden szlak nie uznam za trudny. Idąc wczoraj na Rysy ani razu nie dotknąłem łańcucha.
Choć jak potem wracałem do Palenicy i mijałem ekipy schodzące z Rysów, to dało się usłyszeć komentarze, że "był hardkor". Więc wszystko zależy od własnego poziomu.
@zakamuflowany_fetyszysta: Może z 5 minut straciłem na wyprzedzaniu. Choć większość od razu schodziła, jak słyszeli, że ktoś się zbliża. Na odcinku Zawrat - Kozi spotkałem ze 30-40 osób, na całej reszcie nie więcej niż 10.
@smileplease: Biegam dość regularnie, ale nie są to duże dystanse (mniej niż 10 km), ani prędkości. Ale robię też inne rzeczy typu rower, wspinaczka, trochę ćwiczeń siłowych, no i przede wszystkich często jestem w Tatrach.
@Wojtas_999: Nabierałem w strumieniach. W sumie wypilem pewnie z 6 litrów, ale ani razie nie miałem przy.sobie więcej niż nieco ponad 2. Prowiant własny, w sumie nie zjadłem jakoś szczególnie dużo.
#tatry planujemy urlop z narzeczoną w Zakopanym we wrześniu. Zastanawiam się nad dobraniem śniadań w hotelu tylko zastanawia mnie czy gdy powiedzmy wyjdziemy przed 9:00 na szlak to czy nie będzie to zbyt późna pora?
Wiecie czego nienawidzę najbardziej na świecie? W szkole to były zadania domowe a w pracy to praca i doszkalanie się po pracy. Po prostu nie cierpię tego i jeżeli tak wygląda życie to dziękuję bardzo. Pracuje po 9h dziennie w biurze i jeszcze mam wracać do domu i doszkalać się kilka godzin bo inaczej zostanę w tyle?! Całe życie to praca aż do zawału lub wylewu?
Rodzice rzadko kiedy
U mnie w IT niby tez "trzeba" się rozwijać non stop, ale mi się jeszcze nie zdarzyło prywatnego czasu na to poświęcać.
Tez nie znoszę idei pracy po pracy.