Najlepszym przepisem na sukces w związku jest dialog, akceptacja, szacunek oraz zaufanie.
@TaoMachine: nie prawda. Najlepszym przepisem na sukces w związku jest regularny profilaktyczny wp*erdol i traktowanie kobiety jak szmatę, ale z umiarem żeby się nie powiesiła.
Dziś obchodziłby siedemdziesiąte urodziny. Wielką fanką Queen nie jestem, ale to chyba jedyny artysta, którego szczerze żałuję, że nie było mi dane zobaczyć na żywo. Mieszanka wielkiego talentu z niebywałą charyzmą, szanuję mocno.
Akurat, kiedy ja się jarałem Queen, a raczej zacząłem, to był jakoś rok 2007-2008 bodajże. Wtedy to do Wyborczej dodawali. Podobne akcje były chyba jeszcze później, ale ja pamiętam właśnie tę. Fajki wtedy chyba nawet kosztowały 5 złotych. Dobre czasy.
Od paru dobrych lat nie lubie swiat typu boze narodzenie, wielkanoc itp. A najbardziej swoich urodzin. I o ile podczas roznorakich imprez udaje mi sie udawac wesolosc albo przynajmniej ukrywac przygnebienie lub brak nastroju tak podczas wlasnych urodzin jest ciezko. W tym roku nie mam ochoty spotykac sie z nikim, nawet z zona. Na sama mysl ogarnia mnie smutek. Przez caly okragly rok udaje mi sie lepiej lub gorzej ujkrywa caly ten
Mirki nigdy nie wierzyłem w zabobony i pechowa liczbę 13. Dziś niestety 13-sty jest dla mnie wyjątkowo pechowy. Z rodzinka i ze znajomymi wracaliśmy z wakacji i zepsuło się im auto na samym początku drogi. Zapakowałem kobiety z dziećmi do naszego auta i wracam śmierdzącym, trzęsącym i tragicznym pociągiem. Wyjechaliśmy o 10:00 z Sarbinowa, jadę pociągiem juz ponad 4h a przede mną jeszcze 7:30h. Dajcie jakieś plusiki na pocieszenie. Za półtorej godziny
Witajcie ponownie obserwujący (jawnie i niejawnie) tag #wykopowylektor !
Na wstępie powiem, że zainteresowanie akcją przerosło stukrotnie moje oczekiwania. To pociąga za sobą dość poważne konsekwencje, które postaram się (choć dla mojej osoby to niezwykle trudne - kto ze mną korespondował czy rozmawiał ten wie, że mam gadane ;p) zwięźle je opisać.
Przedstawię też parę pomysłów, które zgłosiliście, i parę rozwiązań zagadnień przez Was poruszonych. Wybaczcie, że nie będę w tym odnosił
@Dzyszla: co do kategorii - może jednak rozdzielmy wiekowo? Nie na pińcet grup, ale np. kobiety do 20 lat i powyżej 20 lat, mężczyźni do 20 lat i powyżej 20 lat. To jednak zmienia postać rzeczy.
"Nigdy nie byłem fanem tego uniwersum, ponieważ starsze filmy mnie nudziły (a do tego były cholernie kiczowate), ale postanowiłem obejrzeć pierwszą część z nowej sagi i powiem wam szczerze, że bawiłem się wyśmienicie."
Wiecie co, chodzi mi taki pomysł po głowie. Otóż bardzo często słysząc samych z siebie (np. z nagrania) nasz głos nas drażni, nie podoba się... A jakby tak inni mgli go ocenić?
Pomysł byłby taki, że zainteresowane osoby przesłały by próbki swojego głosu (czytając ten sam zadany tekst). Potem bym np. to zebrał w jeden ciąg, wrzucił gdzieś na YT nie podpisując nickami. I byłaby ankieta, który głos wydaje Wam się najbardziej atrakcyjny. Osobno
Co myślisz o pomyśle?
Dał(a)bym próbkę swojego głosu do oceny66.7% (1939)
Chętnie ocenię innych, ale nie dam ocenić siebie23.8% (692)
@Dzyszla: dałbym z chęcią swój głos. Jest jedno "ale"- nagrania na różnych sprzętach mogą być trudne do porównania. Elektronika zawsze coś podbije albo zmieni amplitudę.
@TaoMachine: nie prawda. Najlepszym przepisem na sukces w związku jest regularny profilaktyczny wp*erdol i traktowanie kobiety jak szmatę, ale z umiarem żeby się nie powiesiła.