#pytanie Mam 36lat, ale od dziecka widząc pociągi liczę wagony. Ostatnio siedząc w samochodzie przed przejazdem, robiłem to co zawsze - liczyłem. Zaś moja żona coś mówiła, a ja po prostu nie słuchałem jej - nadawała od rana, a głowa mnie już bolała od jej pierdoIenia.
I nagle, przez nią pomyliłem się i powiedziałem pod nosem: "Kurrwa, ile to było", ona słysząc to zaczęła robić mi okrutną IMBĘ i tak, od kilku
Przez ten atak zimy zimą jesteśmy świadkami prawdziwych ludzkich dramatów. Pan Zygmunt jechał po "oranżadę" (bo lubi) ale zrezygnował przez pogodę. Mirror: https://streamin.link/v/eaca0bd6 #tvn24 #sylwester #heheszki
@Minieri: POTĘZNY ŚNIEG 20 CM, ALE PAN JEST ODWAŻNY JECHAĆ W TAKIE POGODE PO ORANŻADE, MOGŁBY PAN SOBIE COS ZROBIC POWAŻNEGO NP ZMARZNĄĆ W RECE ALBO DOSTAC KATARU. TO CUD ZE WYSZEDŁ PAN Z DOMU
@Mariusz_z_Brighton: no i super, powiem jak typowy prawak - niech sobie tam siedzą, poczują sie jak maryja dziewica w zimnej stajence, niesamowite przeżycie :)
@Vigonath: Doceniam pióro, ale tak ze 50% argumentów w tym tekście to jakaś lipa.
wolny od (...) ogromnych konfliktów społecznych rozrywających Zachód
Serio? Przecież my mamy dokładnie te same konflikty co na zachodzie, może nawet ciut więcej tego. Wschód vs zachód, kobiety vs mężczyźni, biedni vs bogaci, podział polityczny do niedawna po równo, Polacy vs Ukraińcy, postkomuniści vs dawna solidarność. No chyba tylko z czarnymi nie mamy zatargu, bo nigdy
Niech dadzą plusa ci którzy starają nigdy nie spóźniać. Dla mnie to jest całkowity punkt honoru. Oczywiście nie mówię o jakichś nagłych wypadkach gdzie naprawdę nie można przyjść na umówioną godzinę. Chodzi mi o ludzi którzy spóźniają się nagminnie, nieszanujących czasu innych.
I nagle, przez nią pomyliłem się i powiedziałem pod nosem: "Kurrwa, ile to było", ona słysząc to zaczęła robić mi okrutną IMBĘ i tak, od kilku
źródło: image
Pobierzźródło: HFsIjM4bMAAAa7T
Pobierzteż czasami liczę jak siedzę w pracy.