Dzisiaj punktualnie, kolejny dzień zmagań (nie tylko moich) z tym gównem. Dzisiaj przyznaje było ciężej jakoś humor do dupy, niby spałem całą noc, ale to wszystko jakieś takie nie wiem...
Byłem również sam w sklepie, tak się szwędałem, szwędałem kusiło, ale dałem radę.
Pamiętajcie, nie jesteście w tym sami i zawsze znajdzie się ktoś kto wyciągnie do was pomocną rękę, tak jak do mnie za co będę zawsze wdzięczny!
Jeśli ktoś chce
Byłem również sam w sklepie, tak się szwędałem, szwędałem kusiło, ale dałem radę.
Pamiętajcie, nie jesteście w tym sami i zawsze znajdzie się ktoś kto wyciągnie do was pomocną rękę, tak jak do mnie za co będę zawsze wdzięczny!
Jeśli ktoś chce












Okazało się dzisiaj, że do domu pojadę już w środę, a nie w piątek jak wcześniej zakładałem uwierzcie radości nie ma końca.
Jeżeli uda się wytrzymać w postanowieniu to będą pierwsze trzeźwe święta i nowy rok od bardzo bardzo bardzo długiego czasu.
Cieszę się na tą myśl niezmiernie, a jeszcze bardziej cieszyć