Mirki, u mnie to nie zaczęło się od tego, że nagle pewnego dnia postanowiłem zostać podrywaczem z internetu. To się zaczęło dużo wcześniej, tylko wtedy jeszcze nie wiedziałem, że zbieram punkty do późniejszej katastrofy społecznej.
Wychowałem się w domu, gdzie rodzice byli nadopiekuńczy do granic absurdu. Do osiemnastki praktycznie nie mogłem normalnie wychodzić sam. Nie było spontanicznych wypadów, włóczenia się z ekipą, żadnych imprez, żadnych sytuacji typu poznajesz ludzi i uczysz się na
Wychowałem się w domu, gdzie rodzice byli nadopiekuńczy do granic absurdu. Do osiemnastki praktycznie nie mogłem normalnie wychodzić sam. Nie było spontanicznych wypadów, włóczenia się z ekipą, żadnych imprez, żadnych sytuacji typu poznajesz ludzi i uczysz się na





























Pierwszy przykład wczoraj się odważyłem i widząc grupkę 3 dziewczyn powiedziałem "Wiedziałem że polki są piękne ale nie że aż tak" laski po prostu wybuchły śmiechem lekkie zawstydzenie po prostu były oczarowane, wywiązał się z tego bardzo przyjemny small-talk same pozytywne emocje.
Oczywiście trzeba to powiedzieć że energią i entuzjazmem w głosie (a przynajmniej tak mi się wydaje ja
@NiezlyJestes: bo wyjdziesz jak masz mordę 2/10 i niska pewnośc siebie że jezcze ci się głos załamie gdy to mówisz. Ty oski to wypad z tagu