Dyskusja z natalistami na tym tagu jest bezsensowna ale pokazuje że natalisci bojkotują fakty, naukę i statystykę:
1.kiedy opisałem na forum, że poziom szczęścia w dużej mierze zależy od czynników genetycznych, spotkałem się z reakcją natalisty, który uznał to za bzdurę. Gdy podałem mu wyniki aktualnych badań naukowych, opartych na metodologii, które potwierdzały tę zależność, oskarżył AI o kłamstwo. Kiedy z kolei podałem konkretne linki do badań, nasza dyskusja nagle się
Słownik: Metodologia badań to zbiór zasad, podejść i narzędzi, które określają jak prowadzić badanie naukowe, aby było ono rzetelne, logiczne i możliwe do powtórzenia.
Mógłbyś rozwinąć co masz na myslisz pod hasłem "moja metodologia" oprócz stwierdzenia, że "statystyka to statystyka szanse są 1 na 3" xD
Metodologia naukowa mój statystyku dotyczy prowadzonych BADAŃ NAUKOWYCH, których ty żadnych nie przeprowadziłeś, se poszukałeś danych, wziales statystyke i zamieniłeś na prawdopodobieństwo niezbyt zastanawiając się nad wynikiem. Jak piszesz o "twojej metodologii" to tak jakbym ja bym pisał o "moim noblu" bo przeczytałem calą twórczość Sienkiewicza xD
@galek: Zadałeś jakieś pytanie ai / w wyszukiwarce, dostales odpowiedz, zamieniłeś statyke na prawdopodobieństwo i piszesz o "swojej metodologii badawczej" :D Nie chce nic udowadniać, bardziej podziekowac ci ze sie udzielasz na tagu bo jest zabawniej xD
@galek: Oczywiście wpływ czynników środowiskowych jak picie, palenie, dieta czy otyłość które odpowiadają za nawet połowę nowotworów już olałeś w swojej "analizie" bo nie pasuje pod teze xD
@galek: Ale ja sie nie kłócę z danymi bo statystyka która podałeś jest prawdziwa. Tak samo prawdziwa jak ta, że liczba utonięć rośnie w miesiącach, w których rośnie sprzedaż lodów. Ale jak zaczynasz z tego sobie wnioskować, że jedzenie lodów powoduje utonięcia, więc powinniśmy ograniczyć sprzedaż lodów, ja piszę że to głupota i tak się nie wnioskuje, a ty że wypieram dane i to cope no to jedyna moja reakcja
@galek: Jeśli ci napisze, ze losowo wybrane dziecko na ziemii ma 5% szans na zgon wskutek malarii to też olejesz fakt ze w Polsce ona nie występuje tylko glownie w Afryce?? Juz ci pisalem, ze tu nie chodzi o wychowanie tylko swiadomy wybor dziecka. Jak bedzie chciało uprawiac sporty ekstremalne to ma pewnie jeszcze wieksze szanse na zgon niz 1 do 3 ale jeśli tak chce wykorzystać życie które mu
@galek: wziąłeś jedną statyatykę wygenerowaną przez chata xD
Uważasz że wnioskowanie na podstawie średniej nie jest miarodajne ?
@galek: uważam, że z jednej statystyki nie da się wywnioskować praktycznie nic bez głebszego zrozumienia natury zjawiska, korelacji, ciągów przyczynowo skutkowych itp.
A co potrzeba jescze do ustalenia prawdopodobieństwa?
@galek: Nic, prawdopodobieństwo "wyliczyłeś" bardzo dobrze. Tylko nie dociera do ciebie niestety ze samo prawdopodobienstwo mówi ci bardzo mało o zjawisku i chyba nie dotrze to do ciebie zbyt szybko.
Jeśli ktoś przekona mnie ze w życiu jest więcej szczęścia, radości oraz przyjemności niż nieszczęścia, smutku i cierpienia to przemyśle zostanie natalistą
Op w skrócie zaprasza do rozmowy i zakwestionowania jego poglądu po czym Ty odpisujesz, że Ciebie to nie obchodzi i dodajesz jakąś bieda-uszczypliwość
@WybitnyDamian: No właśnie o to chodzi że to nie jest pogląd. Każdy człowiek ma inne życie, różną ilość radości i smutku i formułowanie jakichś ogólnożyciowych wniosków w tej kwestii jest pozbawione sensu. To samo dotyczu dzieci, dziecko urodzone w afryce będzie miało kompletnie inne zycie niz w
@galek: Oczywiście że nie. Nie da sie wykluczyc, ze pieprznie mnie i żonę sanochód, pozostała cześć rodziny zapije sie na śmierć, moje dziecko wyląduje w domu dziecka, dostanie białaczki i będzie nieszczęśliwe do końca życia. Nie, nie mam boskiej gwarancji że się tak nie stanie.
@galek: Ciekawe kiedy sie nauczycie, że w ruletce twoje szczescie zalezy tylko od losu i przypadku a w prawdziwym życiu szczeście twojego dziecka zależy przede wszystkim od ciebie/drugiego rodzica/najbliższych a w pozniejszym etapie życia od niego samego stąd to określenie jest kretyńskie.
Życie ba tej planecie jest czymś kompletnie przypadkowym na tle chociażby naszego układu słonecznego. Do tego ludzie tak naprawdę nigdy nie powinni zejść z drzew i powinni żyć jak współczesne małpy.
Obejrzycie sobie jakiś program przyrodniczy np o gorylach. Te zwierzęta nigdzie się nie spieszą. Po prostu chodzą sobie po dżungli i szukają jedzenia i wody.
Praca, którą wykonują ludzie to czysty cope. Zwłaszcza gdy ktoś uważa, że jego praca jest "ważna"
Rodzice cię sprowadzili na świat i przez 23 lata musieli POŚWIĘCAĆ SIĘ żebyś miał jedzenie i dach więc dozgonna wdzięczność im się po prostu należy. P. S. jakby cie nie sprowadzili na świat to ich życie w 95% wyglądało by tak samo.
Wesele u szwagra. Szwagier to typowy Janusz sukcesu – ma firmę kładącą kostkę brukową, pije wódkę z kieliszka do wina i właśnie kupił trzeciego deweloperskiego „klitkowca” pod wynajem. Podchodzi do mnie, klepie mnie w plecy tak, że mało nie wyplułem schabowego.
– I co tam, Mireczku? Dalej te te-chno-lo-gie? Dalej te Ameryki? Hehe, patrz na mnie. Ja tam nie wiem, co to „cloud”, ja wiem, co to beton B25. Ja stawiam, ludzie
ale taguj to programista15k, tak żeby każdy klepacz kodu uzmysłowił sobie,ze zarabia na swojej firmie tyle co kasjerka w lidlu w niemczech. Z taka małą różnica, że ona ma płatny urlop i l4 xD
@weakar: Jak miło poczytać takie głupoty będąc klepaczem kodu <3
@weakar: pracowalem fizycznie, pracuje jak klepacz: nie ma żadnego aspektu pracy, żadnego, w ktorym pracowałoby się lepiej fizycznie; tak, piszesz glupoty wg mnie
teza, że miasto miało jakiś związek z tą śmiercią.
@fonderal: Ale gdzie w artykule masz jakąkolwiek sugestie, że miasto miało jakikolwiek zwiazek z tą śmiercią??? Jest podane miejsca zdarzenia (miasto, ulica) i tyle. Rozumiem jakby bylo jakies zdanie "czemu miasto nie reaguje" albo "administracja ma gdzies los mieszkancow" ale tu nic takiego nie ma. Nie wszystkie artykuły są podszyte polityczną intencją żeby kogoś oczerniać.
Po prostu nie mogę uwierzyć jakimi ignorantami jesteście. Właśnie czytam na wykopie o pseudo-badaniu że połowa Polaków nie ma oszczędności na więcej niż 3 miesiące życia i od razu "hurr durr nieodpowiedzialni ludzie decydują się na dzieci". Czy wy naprawdę nie wiecie że dobrobyt dzisiaj nie bierze się z pracy? I nie ma znaczenia ile zarabiasz? Dam wam jeden przykład. Para robotnik+kosmetyczka z dwójką dzieci. Za dużo z tej roboty nie wyciągają
@ForestDruid: Pamiętaj tylko proszę dla kontkestu, że rozmawiasz z wyjątkowo ekstremalną grupą ludzi jesli chodzi o poglądy. Oni postulują wymarcie całej ludzkości a antynataliści mają na koncie zamachy terrorystyczne. Ja w ogóle się nie dziwię, że tak bardzo upraszczają sobie życie i kryteria dobra/zła.
napisałeś że antynatalisci mają na koncie zamachy terrorystyczne.
Ja jestem antynatalista i pytam się jaki.zamach terrorystyczny mam na koncie ?
@galek: No i wlasnie to pytanie swiadczy o skrajnie niskiej inteligencji językowej. Kierowcy którzy jeżdżą za szybko mają na koncie niejeden wypadek śmiertelny. Nie oznacza to, że każdy kto jeździ za szybko spowodował śmiertelny wypadek. Kończę dyskusje bo nie chce mi się tłumaczył absolutnych podstaw rozumowania. Pozdrawiam
@galek: Ja bym nie miał ale nie jestem na tyle arogancki jak antynataliści żeby oceniać moralnie czyjąś decyzje żyyciowe jedynie na podstawie jednej zmiennej.
@galek: Właśnie dlatego tak się kształtuje dziecko i doradza w życiowych kwestiach żeby bez problemu mogło znaleźć pracę która mu sprawi przyjemność co antynataliści konsekwentnie ignorują.
@Urynowyurynator: człowieku moje dziecko w ogole nie bedzie musialo pracowac jesli nie bedzie chciało. Uwielbiam jak antynataliści mają jakieś wyobrażenia na temat mojego życia i snują jakieś osobiste projekcje xD
71% Amerykanów uważa, że USA wymknęły się spod kontroli pod rządami Trumpa - wynika z sondażu Economist YouGov. Opinia ta jest powszechna wśród różnych grup wiekowych i rasowych. Nastroje mogą wpłynąć na wybory, odzwierciedlając sprzeciw wobec interwencji zbrojnych i poparcie dla kontroli kongresu
@vinku: wiem ze intuicja mowi co innego ale NIE MA ZNACZENIA czy kraj ma 350mln mieszkoncow i 10 miliardów - 1722 ankietowanych daje taką samą "pewność" co do wyników w obu przypadkach
#polityka #zdrajcyzprawicy #pis #sludzyputina Przypomnijmy antypolskich zdrajców, brakuje konfederusów, którzy też tak głosowali, jak to prawica targowica w Polsce, ale sprzedawczyki z PiSu są. Zapamiętajmy te zdradzieckie i złodziejskie mordy.
@Aldona_Lipska: Dlaczego w takich wpisach nigdy nikt nie podaje powodu / komentarza / uzasadnienia dlaczego ktoś zagłosował w ten sposób a nie inny... zawsze takie obrazki kojarzyły mi sie z manipulacją żeby wywołać konkretną emocję a nie poinfornować o czymś ważnym
@Aldona_Lipska: Jeżeli nie manipulacja to po prostu bardzi niski poziom wpisu nacechowany tylko na emocje. Jak juz sie wziałem za to to pozwól ze napisze jak wygląda czysta prawda bez oceniania czy pisowcy robią dobrze czy źle (tak, na przy pomocy chata) bo uwazam, ze kazdy czlowiek sam powinien to ocenic a nie ze im wkladasz konkretną narrację do ryja.
PE przyjął rezolucję o przyszłości europejskiej obronności („biała księga”). W jednej z
@Aldona_Lipska: Widzisz, i tu sie roznimy, mnie interesuje co pis uważa, bo wtedy moge lepiej sie przygotować na ich argumenty, lepiej ich rozumiem, mam szerszy punkt widzenia i uważam, że moja opinia jest bardziej wartościowa gdy NAJPIERW posłucham wszystkich argumentow, zapoznam sie z faktami a dopiero potem wyrobie sobie opinie. Mało tego, lepiej zdaje sobie sprawe jak działa narracja PO znając czyste fakty a
Uwielbiam logikę życzeniowa natalistów. Zamiast patrzeć w dane i sprawdzić że zaledwie kilka procent ludzi zatrudnia innych ludzi. To lepiej napisać że można.
Oczywiście ja teoretycznie też mogę wygrać 100 milionów złotych i polecieć w kosmos..
@galek: Dalej nie moge sie nadziwic jak bardzo antynataliści potrzebują określenia na wszystkich innych spoza ich grupki żeby przypadkiem nie zauważyć złożoności świata i poglądów. W Twoim umyśle są tylko "my" i "oni" więc wziąłeś sobie słowo "nataliści", zmieniłeś jego sens i wbrew słownikowym definicjom nazywasz tak wszystkich, którzy nie wyznają Twojej filozofii i już nawet anonimów na mirko wkładasz w ramy swojego zerojedynkowego podziału całej ludzkości xD
@johann_10: Ja prdle, ja mam wrażenie że wszystko tutaj sie interpretuje przeciwko nawrockiemu... nie wspolpracuje z rzadem to zle, chce wspolpracowac to czytam ze brak kompetencji i musi bo sam se nie da rady. Nigdy go jakos mocno nie popierałem ale to co o--------a sie na tym portalu jest 100x glupsze niz to co mu wykopki zarzucają.
Kurde, jakoś potężnego zaplecza finansowego nie dostałem a dalej nie wiem gdzie ten życiowy smutek i gdzie ta cała "walka"? Ehh...chyba jednak moje życie wygląda inaczej niż w antynatalistycznych wyobrażeniach...
@Henson_: Ale czekaj, czyli mi mówisz że w moim życiu jest ciągła walka i smutek a gdy ja mówię, że nie ma nic takiego to uważasz, że jest tylko z siebie to wypieram, tak? To jest w Twojej opinii najbardziej prawdopodobny scenariusz: smutek i walka jest w moim życiu a ja się mylę i wiesz lepiej bo wyparcie tak?
A jeżeli w wieku starczym są moi rodzice i też żadnej
@galek: A to jak coś nie jest walką to od razu musi być przyjemnością? Już bardziej zerojedynkowego patrzenia na świat nigdzie nie widziałem. Picie wody albo oddychanie (swoją drogą również niezbędne do życia) zaliczasz do której kategorii?? xD
@auto_reply Mam taki pomysł, idź do 60/80 latków i się zapytaj ich co myślą o swoim życiu i czy fakt że im ciężej na starość oznacza żal, że w ogole sie
@galek: Jak jest idiotycznie skunstruowane to ciężko odpowiedzieć. Ogólnie praca daje mi więcej przyjemności niż wysiłku. Moglbym pracowac duzo mniej czasowo i sie utrzymac i nie chciałbym tego.
Jeśli coś Ci nie daje przyjemności a muszi to robić aby przetrwać to można to nazwać walka
@galek: No czyli oddychanie traktujesz jak walkę. Masz porąbane definicje, nikt inny tak nie mysli ani nie mowi i nie widzisz ze prowadzi to do totalnych absurdów.
@galek: Jakiego znowu cierpienia??? xDDD Przyznałem, że dla tuch ludzi prawdopodobnie ich praca wymaga więcej wysiłku niż przyjemności. Dokładnie tak samo jal dla mnie wyjście do sklepu to większy wysiłek niż przyjemność ale nie ma to nic wspólnego z cierpieniem. Ty operujesz jakimiś definicjami stworzonymi przez siebie, jeśli wysiłek większy niż przyjemność to cierpienie a jeśli coś nie jest przyjemne to od razu jest walką jak oddychanie.
A wiesz ze dla większości ludzi większość życia to praca.
@galek: A to może tacy nie powinni mieć dzieci, a nie wszyscy co?? Przyszło ci kiedyś do głowy że życie człowieka, jego system wartości, poziom szczescia czy uporządkowana relacja pomiedzy zyciem zawodowym a prywatnym jest funkcją wychowania i cech rodziców.
@auto_reply: oświeć mnie proszę na czym miałby polegać mój dysonans poznawczy, podziel się wiedzą którą masz a którą ja nie potrafię przyjąć do wiadomości bo jest rodzicem
@auto_reply: Poglądy antynatalistyczne poznałem na tym portalu dawno przed poznaniem żony i decyzją o dziecku i już wtedy uważałem poglądy typu "życie jest przepełnione cierpieniem" za totalną bzdurę także moje poglądy w najmniejszym stopniu nie wynikają z żadnego dysonansu poznawczego i nic sobie nie tłumaczę, przykro mi - pudło
być może jesteś po prostu jedną z tak zwanych pozytywnych, optymistycznych osób, którzy skutecznie odfiltrowują nieprzyjemne informacje, cierpienie uważają za niezbędne do rozwoju duchowego czy jakoś tak. No i fajnie.
@Marysiabaton: Nie jestem, nie znam takich, brzmi jak urojenia kim jestem.
"Sedno w tym, że twój dzieciak może myśleć zupełnie inaczej i nie jest to kwestia żadnego wychowania, wyłącznie chemia mózgu."
Oczywiście że mam olbrzymi wpływ na sposób patrzenia na
Dyskusja z natalistami na tym tagu jest bezsensowna ale pokazuje że natalisci bojkotują fakty, naukę i statystykę:
1.kiedy opisałem na forum, że poziom szczęścia w dużej mierze zależy od czynników genetycznych, spotkałem się z reakcją natalisty, który uznał to za bzdurę. Gdy podałem mu wyniki aktualnych badań naukowych, opartych na metodologii, które potwierdzały tę zależność, oskarżył AI o kłamstwo. Kiedy z kolei podałem konkretne linki do badań, nasza dyskusja nagle się
@galek: "rzekomo" xD "moja metodologia" xDDD
Słownik: Metodologia badań to zbiór zasad, podejść i narzędzi, które określają jak prowadzić badanie naukowe, aby było ono rzetelne, logiczne i możliwe do powtórzenia.
Mógłbyś rozwinąć co masz na myslisz pod hasłem "moja metodologia" oprócz
stwierdzenia, że "statystyka to statystyka szanse są 1 na 3" xD
xDDDDDD
Metodologia naukowa mój statystyku dotyczy prowadzonych BADAŃ NAUKOWYCH, których ty żadnych nie przeprowadziłeś, se poszukałeś danych, wziales statystyke i zamieniłeś na prawdopodobieństwo niezbyt zastanawiając się nad wynikiem. Jak piszesz o "twojej metodologii" to tak jakbym ja bym pisał o "moim noblu" bo przeczytałem calą twórczość Sienkiewicza xD