@kwiatekelo: napisał typ co musi walczyc z masturbacja bo przez brak kobiet w jego zyciu ma zaburzenia ; ) moze jakis chłopak cie przygarnie? alfons wszelakiej masci przegrywow przyciaga jak widac
najlepsze jest to ze taka stara rura 40+ mysli ze jest atrakcyjna xD
@mmmmmmmmmmmmmm: Twarzy co prawda nie widać, ale jeśli na tym zdjęciu nie wygląda atrakcyjnie to jestem ciekaw jakimi standardami się w życiu kierujesz ( ͡°͜ʖ͡°)
Pochodzenie kawy Wbrew powszechnemu przekonaniu kawa nie pochodzi z Brazylii. Jej korzenie sięgają Etiopii, a nazwa „kawa” prawdopodobnie wywodzi się od regionu Kaffa, znanego z uprawy kawowca. Owoce kawowca były znane mieszkańcom tych terenów już około 1000 lat temu. Istnieją przekazy, że spożywano je w formie energetycznych kulek, mieszając z tłuszczem (np. masłem) i przyprawami, choć nie są to informacje w pełni potwierdzone historycznie.
Kawa od ludzi majętnych przeszła nareszcie do całego pospólstwa, podniosły się po miastach kafenhauzy; szewcy, krawcy, przekupnie, przekupki, tragarze i najostatniejszy motłoch udał się do kawy. Nie była już wtenczas droga: za sześć groszy miedzianych dostał filiżanki kawy z mlekiem i cukrem, lecz też taka była i kawa: łut kawy dla zapachu, cztery luty pszenicy palonej, trocha faryny cukrowej, łyżka mleka roztworzonego wodą-smakowało to jednak prostactwu, nie znającemu smaku czystej kawy, dobrze
Tak się składa, że byłem w Etiopii i widziałem jak się tam kawę przygotowuje. Zupełnie inaczej niż u nas. Po pierwsze i chyba najważniejsze – kawę w etiopskim sklepie, kupuje się surową, czyli niepaloną. Jeśli ktoś chce Wam w EU sprzedać kawę "po etiopsku" to już wiecie co to jest ;-)
Etiopczycy sami sobie w domciu palą taką surową kawę na patelce, z dodatkami jakie tylko chcą – wanilia, czekolada, cukier, jakieś
Anetki, które rozpisują specyfikacje reklam, w których piszą, że reklama powinna być głośniejsza o 20 decybeli od głośności bazowej, powinny trafić do jakiejś celi z klimatyzacją nastawioną na 19 stopni, bez możliwości wyłączenia.
Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.
@swiadomy_anakolut: Chodzi o to, że każdy kto wierzy w Pana Jezusa Chrystusa już ma życie wieczne i nie obchodzi ich co się z nimi dzieje na tym świecie. O to chodzi.
Nie rozumiem ludzi, którzy mają związek już te 2+ lata i nie robią dzieci. Co Wy robicie z wolnym czasem niby? Naprawdę to dla Was problem wychowywać dziecko, inwestować w nie zamiast być egoistycznym człowiekiem? Na co Wy wydajecie te pieniądze? Kolejna gra do kolekcji, kolejne ubranie, buty? Gdzie tu sens istnienia jakiś? Nie nudzi Wam się to? Gdybyście mieli dzieciaka moglibyście robić tyle super rzeczy i życie nie byłoby dla Was
Ta i wtedy nastąpił exodus kilku milionów Polaków pracować na Niemca
@Kosmiczny-Duch: Bo wtedy w Polsce było bardzo ciężko o pracę, a o dobrze płatnej pracy bez znajomości należało zapomnieć. Każdy natomiast chciał w końcu zacząć żyć jak człowiek i zapewnić byt swojej rodzinie. Wiele z tych osób później wróciło i pozakładało drobne biznesy, warsztaty, restauracje, które do dziś są niezwykle ważnym filarem gospodarki. Ale rozumiem, że prawdziwi patrioci zostali
#przegrywpo30tce Bylem u rodziców na obiedzie i mówię, że jutro jadę na majówkę sam w góry na trzy dni. I tylko widziałem ich skwaszone miny jak powiedziałem, że sam i nawet nie pytali o nic xDDDD Mam dwie opcje- albo gdzieś się ruszę sam, albo będę sam gnił w domu, więc chyba temat prosty. Beka z takich starych ani słowa wsparcia w życiu i to nie dlatego, że chcą dla
@vieniasn: podłącz się pod ich głośnik i puść jakieś kibolskie pieśni jakiegoś znienawidzonego na twoim osiedlu klubu piłkarskiego (może być legia warszawa ich nikt nie lubi)
@synadama: No i znowu ten moment w roku, kiedy ludzie pytają z powagą godną sądu ostatecznego: „Czy w waszych domach Chrystus już zmartwychwstał?”
A ja patrzę na stół, gdzie baranek z cukru wygląda jakby sam przeżywał kryzys tożsamości, jajka są tak farbowane, że Greenpeace powinien interweniować, a palma z zeszłego roku służy już głównie jako miotełka do kurzu. No i myślę sobie – może zmartwychwstał, ale u kogoś innego. U mnie co
#ekonomia #gospodarka #szwecja
źródło: GsQegjVWUAAFNTa
PobierzA czy ja wyśmiewam Szwecję? Pokazuję progres jaki zrobiliśmy. My też mamy swoje marki i mamy ich coraz więcej, a Volvo jest chińskie xd.
Saab zdechł
Volvo sprzedali Chińczykom
pewnie dużo więcej tego było