@kinlej: w ogóle w stanach jest jakiś chory system płacenia, nie wiem czy zawsze tak jest, ale jak byłem w knajpie z miejscowymi na lunchu, to na koniec przyszedł kelner z tacką, zebrał od wszystkich karty kredytowe, poszedł gdzieś, potem wrócił i każdą kartę miał obwiązaną rachunkiem, każdy potem wpisał tak jak w zdjęciu opa tip i ile ostatecznie wynosi rachunek i potem kelner zebrał te rachunki (już bez kart)
Moja mama była ostatnio w odwiedzinach u przyjaciół, w jakimś miasteczku na południu Niemiec. Przyjaciółka pokazała jej w miejscowym parku ciekawą rzecz: drzewo, na którym wisiały setki dziecięcych smoczków. Podobno tamtejsi rodzice, jak mają problem z oduczeniem dzieciaków ssania smoczków, to przychodzą z nimi pod to drzewko i mówią, że już nadszedł czas, aby oddać smoczek Smoczkowej Wróżce, która tam mieszka. Dzieciakom łatwiej jest wtedy zaakceptować zmiany, no bo jednak jak wróżka
W Kole Fortuny uczestnicy przedstawiają się: - K jak Krzysztof - Proszę pana, dopiero później wybieramy literki, najpierw proszę się przedstawić... - K jak Krzysztof - Proszę pana... - Dobrze... Krzysztof Kajak xD #suchar
Kur*a mirki ale akcja.... W piątek mój #rozowypasek dostał jakiegoś anonima, jako, że nie był on normalnie zaadresowany to go otworzyłem (ktoś go po prostu wrzucił do skrzynki) wiem, że tak się nie robi no ale- ciekawość zwyciężyła...a w środku był LIST MIŁOSNY, czaice? po 4 latach jakiś typ pisze list miłosny!!
A w liście "Benia, kocham Cię, nie mogę żyć bez Ciebie, kocham na Ciebie patrzeć, nie mogę się na niczym skupić- cały czas myślę o Tobie" podpisane G.O.
Ja niestety nikogo nie kojarzę wśród jej znajomych z takimi inicjałami......no chłopy ręcę to mi się mega trzęsły ze zdenerowania...nie powiedziałem jej o tym, tylko chciałem obserwować. Piątek i Sobota normalna, w sobotę obiadek u mamusi, wszystko niby ok, ona nie wiedziała, że ja już wiem...Aż do wczoraj, wczoraj wieczorem jak zazwyczaj spuściłem w domu rolety, zgasiłem światła no i wziąłem psa na spacer, i w długą co by nie myśleć i nie siedzieć pod jednym dachem z "moją" jeszcze różową...
@serial28 I Jak się otworzyło i nie wypiło całego, trzeba było kombinować i ustawiać w lodówce pomiędzy innymi produktami, aby to trzymały. Ach wspomnienia...
#gownowpis
źródło: comment_RczmkEuSNpMeNOL1LReCeRdJYjA3AJ3u.jpg
Pobierzźródło: comment_wDTccM4aD1GqQCteAeJAKqpfZQGg99mC.jpg
Pobierz