Straciłem szansę na normalne życie. Jestem skazany na kołchoz, i to taki najbardziej robacki jaki sobie można wyobrazić. Nic z tego życia nie mam, żadnego pomysłu na zmianę tego stanu rzeczy nie mam, utknąłem w martwym punkcie. Niby nie mam też nic do stracenia, ale co mam zrobić, do Holandii jechać przy pieczarkach robić? Żeby jeszcze towarzysko to jakoś wyglądało, to nie, i zawodowo i w relacjach dno dna. Do d--y to
@CocoaGrower: A co studia mają do rzeczy? Przecież teraz skończyć studia to nie problem, tym bardziej jakiś g---o kierunek. Ja mam inżyniera, a jestem debilem i tyram w kołchozie.
@arinkao: z tymi szopami to prawda akurat, namnożyło się tego strasznie, a żadnego naturalnego wroga w naszym ekosystemie nie mają i przez to stanowią bardzo poważne zagrożenie dla naszych rodzimych np kun, borsuków, wszelakich ptaszorów itp. Także jednego prawdziwego newsa podali, trzeba im oddać
@eaxata: Nie do bezwartościowych, ale najbardziej wartościowych. W paru miejscach na pewno służy też za skrót. Nie jest chyba niezbędne do ukończenia gry.
Przecież teraz skończyć studia to nie problem, tym bardziej jakiś g---o kierunek.
Ja mam inżyniera, a jestem debilem i tyram w kołchozie.