Z racji mojego gównianego stanu zdrowia wczoraj zmuszona byłam wezwać karetkę pogotowia.
Zdziwiłam się, kiedy zobaczyłam, że na wezwanie przyjechało jedynie dwóch ratowników a nie jak to wcześniej bywało 3-4 osoby w tym lekarz.
Jak tylko doprowadzili mnie do stanu jakiejkolwiek używalności zapytałam dlaczego jeżdżą w tak małym składzie.
Panowie uśmiechnęli się do mnie ponuro i poinformowali, ze od nowego roku(w ramach cięcia kosztów), LEKARZE w karetkach NIE JEŻDŻĄ... Po jakiejś chwili























wklej tu numer i nie opędzisz się od telefonów stulejów