no i z rozpędu skasowałem sobie wszystkie dane z telefonu xD kurde, smutek, przede wszystkim otwarte zakładki w przeglądarce itd, zdjęcia akurat wczoraj zgrywałem na laptop
Yo mirosławy z #motoryzacja, przebiłem relatywnie nową oponę w lesie, jest do wymiany. Mało jeżdżę, mam pewnie zrobione 10k od czasu wymiany i minął rok. Kupować dwie nowe, żeby wymienić na jednej osi obie czy styknie jedna przy takim zużyciu?
@dzek: To nie jest druciarstwo, opona nie jest uszkodzona na boku i część konstrukcyjna nie jest uszkodzona, naprawa tym "kolkiem" jest bezpieczna. Tym bardziej że nie latasz po 200km/h
Ja rozumiem trochę #wykop - skoro zarabia to można mieć w dupie użytkowników, tyle bugów co z palcem w porcie USB naprawiłby jakiś 15 letni fan korwina za minimalną nigdzie indziej nie ma. No ale mimo wszystko kumam, hajs i te sprawy.
Ale żeby sobie ku swojej własnej godności nie naskrobać skryptu do ogarniania #pastaoserwerowni to nie rozumiem. Pozwolić na postowanie, ale od razu leci shadowban dla wpisu
@zibizz1: Są też odwrotne historie, był typek, co nie mógł się doprosić naprawy czegoś, zatrudnił się w tej firmie, naprawił i po releasie złożył papiery xD
W każdym ulepie prędzej czy później da się coś podobnego zrobić. Wszystkie opisane mechanizmy są już zaimplementowane, wystarczy dodać triggery. Historia jakiegoś kuca mnie nie przekonuje.
Jak się pozbyć tego gówna (odlutowac)? Boże, już nigdy nie użyje goldpinow w serii do niczego. Próbowałem nawet odciąć od dołu, ale to za mało, bo nie idzie rozgrzać pojedynczego i go wypchać, bo reszta trzyma. Od góry nie ma za bardzo jak ciąć.
Odsysacz nie daje rady, zostaje "z dziurze" zdecydowanie coś cyny. Plecionka też nie bardzo
@dzek: możesz wyciągnąć plastik z drugiej strony i wyciągać po jednym, potem otwory odsysaczem na spokojnie Ale masz rację że bez rozlutownicy ciężko zrobić próżnię żeby wy lutować cokolwiek co ma więcej niż kilka nóżek, najłatwiej pociąć tak aby można było wyciągać po jednej
@dzek: spoiwa nie przenosisz kolbą. Grzejesz pole lutownicze z elementem a następnie dokładasz spoiwo. Inaczej cały topnik wypali się przy przenoszeniu i będzie to kiepsko wykonywane.
Mirki, rozmroziłem zamrażarkę, której się nie rozmraża (niedomknięte drzwi były, wszystko szlag trafił to wyłączyłem z prądu, umyłem przy okazji itd.). No i z tyłu (na fotce po prawej) znalazłem jakąś wodę - wygląda, że jest tam "by design", ale z tego co w necie znalazłem - to taki zbiornik zazwyczaj jest nad tym czymś po lewej stronie i niektórzy piszą o łatwym wyciąganiu i czyszczeniu tego. A u mnie jest zamocowane
Poszedłem tylko po "moje" 4 kanie, ale nie zostawiłem kartki z rezerwacją #pdk więc ktoś mi je zwinął. Znalazłem jeszcze jedną, ale już trochę starą i przy okazji parę grzybków ekstra. Jestem szczerze zdziwiony, że w lipcu można tyle rzeczy spotkać, szczególnie w tak beznadziejnym lesie jak "mój".
@Szynk44: @lptab: @albcag: tak w ramach ciekawostki: po 24h z kartą w telefonie (bo nieraz trzeba poczekać na aktywację tej usługi u operatora) zrobiło mi się coś takiego jak w załączniku
Po lewej jest Heyah, po prawej Orange. Jak widać Orange ma inną ikonę, ale to jest vowifi... Tylko prymitywne - działają rozmowy, nie działają smsy.
Zdaje się, że to jakaś starsza wersja tego protokołu czy coś, Orange
Ma ktoś w #tmobile #heyah telefon i działa mu #wificalling ( #vowifi ) na telefonie z #android który NIE JEST brandowany - tj. nie był kupiony w salonie t-mobile i nie ma softu w telefonie od nich, tylko normalny telefon od chińczyka czy innego allegro?
@dzek: U mnie też działa na telefonie spoza listy bez softu brandowanego. Generalnie restrykcyjnie podchodzi do tego tematu tylko Orange który blokuje te funkcje na telefonach spoza listy obsługiwanych.
@dzek: zobacz Orange ale oferta na rok za 360zl(30zl/m) aktywowana w aplikacji. Dostaniesz 2TB netu (+net z doladowan żeby uruchomić tą ofertę o ile pamiętam ok 300-400GB) na cały rok. Oprócz tego oczywiście rozmowy sms, mms itp
@dzek: no to to, że wiesz gdzie chodzą to jedno, ale nie wiesz nawet co jedzą, co zabijają. i to, że „wiesz gdzie chodzą” nie znaczy, że są bezpieczne. co więcej, stwarzają ogromne zagrożenie dla innych zwierząt. kot poza domem jest gatunkiem inwazyjnym
@marcon13: Ponieważ tak jest, rocznie około 625 milionów ssaków i 130 milionów małych ptaków zabijają wolno żyjące koty, to poważny problem w naszym ekosystemie który dodatkowo jest atakowany przez kolejne gatunki inwazyjne np. Szop pracz, Zapraszam do lektury tego tematu.