Znajomy przenosi biuro i ma nowy lokal, ale pozostaje kwestia internetu, z czym mu pomagam. Musimy niestety ciągnąć od nowa kable (zdecydowaliśmy się na Cat6), bo stare kable to Cat5, na dodatek nieekranowane lecą koło przewodów elektrycznych, a mamy internet 1Gb/s. Na dodatek były poucinane w różnych miejscach gdy starzy wynajmujący się przenosili. Ale teraz inna sprawa, z którą proszę o małą poradę.
Znajomy przenosi biuro i ma nowy lokal, ale pozostaje kwestia internetu, z czym mu pomagam. Musimy niestety ciągnąć od nowa kable (zdecydowaliśmy się na Cat6), bo stare kable to Cat5, na dodatek nieekranowane lecą koło przewodów elektrycznych, a mamy internet 1Gb/s. Na dodatek były poucinane w różnych miejscach gdy starzy wynajmujący się przenosili. Ale teraz inna sprawa, z którą proszę o małą poradę.






















Pomagam w przenosinach biura dla znajomego i jest taka kwestia, że jeden pracownik ma teraz za daleko do dojazdów i będzie pracował z domu. No i mam za zadanie jakoś ustawić to wszystko, by mógł zdalnie pracować, z czym jednak są problemy...
W biurze mamy duży dysk NAS i sporo komputerów, każdy cośtam robi i korzysta z plików na tym NASie.
Pierwsza próba rozwiazania tej pracy zdalnej była taka, że postawiłem PC z całym wymaganym softem do pracy oraz TeamViewera i dałem mu dane do połączenia - niestety, pracownik ma tam internet niesymetryczny 3Mb/s i prędkość była tragiczna, a jako że projektują w Autocadzie czy czymś, to o precyzji również nie było mowy.
Drugie rozwiązanie: postawiłem serwer VPN u nas, a on pracuje na programach zainstalowanych lokalnie na jego PC. Też niewypał, pliki na naszego NASa zapisywały się z potwornymi prędkościami, odczytywały się też tragicznie wolno
Trzecie, obecne rozwiązanie: postawiłem w biurze jakiś program do synchronizacji plików (jakiś windowsowy klon rsynca), a na jego komputerze serwer SFTP i zsynchronizowaliśmy cały dysk NAS na jego komputer i mamy ustawione synchronizowanie nowych plików między naszym NASem, a jego PC co 10 godzin. Działa świetnie z małym szczegółem. Mają tam kilka plików, na których wszyscy w biurze pracują razem - to jakieś pliki bazodanowe (dwa chyba tylko), ale w standardzie bodajże MS Access, do użytku w jakimś ich wewnętrznym sofcie. No i jak się korzysta z synchronizacji, to wiadomo - w biurze pracują na własnej kopii bazy danych, a zdalnie na innej kopii, więc przy synchronizacji jedna kopia nadpisuje drugą, no i jest klops.
Ja bym to zrobił tak, niech kopiuje sobie przez vpn pliki na swój komputer, pracuje na nich, po skończonej pracy niech wysyła pliki do firmy.
A do obsługi programu bazodanowego jeżeli musi wklepywać do niego jakieś dane niech się łączy