@AdamZz: @Zielony34: prędkość wcale nie spada (mam zablokowane i wyciągam czasem ~10MB/s) @Nala_Alan_w: w trakcie pobierania nie trzeba udostępniać, polecam zapoznać się ze specyfikacją protokołu :)
@Nala_Alan_w: nie mówię o blokowaniu w ustawieniach klienta (gdzie faktycznie zazwyczaj wartość '0' w limicie uploadu oznacza brak limitu), tylko o faktycznym zablokowaniu wysyłania np. przez modyfikację klienta tak, żeby na każde zapytanie BTREQUEST nie odpowiadał wcale albo (jeśli obie strony obsługują fast extension) odpowiadał BTFEXT_REJECT. Jak pisałem - sam protokół jak najbardziej na to zezwala i w praktyce jest to możliwe.
@Nala_Alan_w: na publicznych nie (bo i jak?), na prywatnych faktycznie może być różnie - ale jeszcze się nie spotkałem, aby którykolwiek tracker łączył się faktycznie z klientem i próbował cokolwiek pobrać, więc jedyne co mogłoby być problemem to ew. ratio (ale upload również jest raportowany przez klienta, więc bez problemu można sobie go symulować).
@Nala_Alan_w: Pewnie. Ale nie mówię o pisaniu własnego klienta tylko o zmodyfikowaniu jakiegoś który jest dozwolony. W transmission wykonać taką poprawkę to żaden problem, w rtorrent zgaduję, że też. W najgorszym wypadku wystarczy zmienić nagłówki (jeśli zapytania do trackera lecą po HTTP) i peer_id i można podszywać się pod innego klienta.
@Nala_Alan_w: Nie mówię, że nie. Dyskusję zaczeliśmy od samej kwestii udostępniania plików. Poprawiłem tylko Twoje stwiedzenie, że klient BitTorrent musi udostępniać pliki podczas pobierania. Nie jest to prawdą ani w przypadku publicznych ani prywatnych trackerów (przynajmniej nie na poziomie samego protokołu). To jakie zasady panują na różnych stronach to inna sprawa, ale samo łamanie tych zasad: a) jest trudne do wykrycia b) nie jest nielegalne (a od tego cała dyskusja
@Nala_Alan_w: Co wykrywają? Samej modyfikacji klienta wykryć nie można, zostaje ew. wykrycie po samym zachowaniu - tutaj wraca kwestia symulowania uploadu. Jeśli robisz to ostrożnie, to naprawdę ciężko to wyłapać - sprawdź sobie jakie informacje raportuje klient to trackera. Można próbować wykrywać torrenty na których są niezgodności odnośnie uploadu/downloadu zgłoszonego przez klientów - ale to nie wskazuje bezpośrednio na to, który klient symuluje upload, do tego takie niezgodności pojawiają się
@SunnO: sprawdzaj raz na jakiś czas np. tutaj na którym trackerze masz otwartą rejestrację - będziesz mógł bez zaproszenia założyć gdzieś konto i zobaczyć co i jak.
Witam Mirki... Mam #pytanie do Was, jak zrobić własnego tracker'a do #torrent #torrenty ?? Troche pobuszowałem na necie i powiem że nie ma za dużo opisanego.. Ktoś może z Was miał coś wspólnego z tym ? robił ktoś coś takiego ??
Jeśli chcesz pisać od podstaw to tutaj masz nieźle opisany protokół. Jak szukasz gotowca to wpisz w google np. 'bittorrent tracker script' i sprawdzaj co Ci będzie pasować. Jeśli chodzi o serwer trackera to wszystko zależy od ruchu, przy niedużym nie potrzebujesz niewiadomo jakiej maszyny. Gorzej jest ze wstawkami - żeby seedować wypadałoby mieć niezłe łącze. Plus oczywiście nie muszę wspominać o ew. problemach prawnych przy udostępnianiu materiałów chronionych prawem autorskim...
@piotras-kbw: Od kilku lat trzeba mieć prawo jazdy AM żeby jeździć motorowerami. Nie dotyczy to urodzonych przed rokiem 1995, bo oni prawo do prowadzenia pojazdów 'dostali' razem z dowodem osobistym.
Jaki jest sens korzystania z #torrent i plusy w porównaniu z #warez na serwisach hostingowych, skoro te drugie są legalne z racji dozwolonego użytku bez udostępniania? #pytanie
Po ostatniej nowelizacji ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych pobieranie z warezów też nie musi być do końca legalne. Ale sam BitTorrent też nie wymusza dzielenia się plikami - więc można z niego korzystać równie bezpiecznie co z warezów. Do tego jest w 100% darmowy, z masą źródeł, kanałami RSS itd. IMHO wygodniej korzystać z torrentów.
@AdamZz: można całkiem zablokować. Większość klientów na to nie pozwala, ale a) są open-source, więc można samemu o to zadbać b) jest kilka gotowych programów (aczkolwiek z nazwy nie kojarzę).
Tribler to stosunkowo mało znany klient sieci BitTorrent, który posiada kilka unikalnych zalet. Program ten jest otwartoźródłowy, jest aktywnie rozwijany i już od dłuższego czasu oferuje wbudowane funkcje wyszukiwania oraz anonimowego pobierania plików z popularnej sieci P2P.
Temat Szeryf w BMW - Pytanie do Administracji Wykop.pl dlaczego Wykop.pl nie posiada protokołu HTTPS? i czy w jakiś inny sposób dba o bezpieczeństwo, ochronę danych osobowych użytkowników na Wykop.pl Dodam że nie mam nic wspólnego z Szeryfem z BMW
O PolishSource mowa, więc powiem jak to było dawniej - bywały miesiące, że staff się składał i z własnej kieszeni dorzucał do serwera, więc nawet jakby sobie parę zł odbili to IMHO nic strasznego. Poza serwerem ze stroną/trackerem są jeszcze shelle do seedowania i encodowania wstawek, do tego czasem uploaderzy dostawali zwrot części kasy za kupione filmy. Weź też pod uwagę, że w obecnej chwili jest aktywnych prawie 100k peerów - a
@m_bielawski: Seedboxy są na pewno dla uploaderów ze świeżymi wstawkami. Kiedyś wiem, że był jakiś mechanizm, który seedował nawet strasze pliki, ale wydaje mi się, że z tego zrezygnowali. Do tego weź pod uwagę, że mimo wszystko na stronie jest spory ruch i nie zawsze seedboxy wyrabiają. No i najważniejsze - nie wiem jak to teraz dokładnie wygląda, parę lat temu mogło być po prostu lepiej wszystko zarządzane.
@Acnologia: Chwilowo nic poza HDTS nie ma, ale 18 sierpnia ma być premiera DVD R5, więc w najgorszym wypadku za miesiąc, a jak dobrze pójdzie to trochę wcześniej.
Mireczki podzieli się ktoś zaproszeniem na #polishtracker? Kiedyś lata temu posiadałem tam konto, które prawdopodobnie dawno zostało usunięte ( ͡°ʖ̯͡°) Serwer odpalony 24/h. #torrent #torrenty
@Sordi: @Haseo: Kickass usuwa torrenty jeśli dostanie zgłoszenie, więc jeśli nie ma kompletnie żadnej wersji danego filmu to warto zerknąć np. na TPB. Tak samo jest np. z Mortdecai który miał już premierę DVD/BR, jednak na Kickassie właśnie nie ma po nim żadnego śladu (poza zwiastunami).
@slx2000: Nie mam pojęcia, odniosłem się tylko do cytowanego fragmentu komentarza.
Sam jestem ciekaw jak wyglądają ich dowody bo nie znam żadnego sposobu na uwiarygodnienie zarzutów udostępniania w sposób który byłby nie do podważenia. Jeśli zbierają tylko listę IP z trackera to na mój gust to zdecydowanie za mało (bo tracker może wysyłać losowe adresy, można też bez problemu dowolny adres dopisać), jeśli logują połączenia to też nie powinno wystarczyć
@Lauretgarnier: Ja rozumiem jak w praktyce oni zarabiają, tak się po prostu zastanawiam co by było gdyby jednak jakimś cudem sprawa trafiła przed sąd ;)
Któryś już raz widzę twierdzenie, że 'założenie w torrencie jest takie, że jak ściągasz, to i udostępniasz', a to nieprawda. Sam protokół nie wymusza w żaden sposób udostępniania. Fakt, wszystkie popularne programy nie posiadają funkcji wyłączenia udostępniania, ale IMHO nieważne jest czy możesz udostępniać, tylko czy faktycznie coś komuś udostępniłeś (aczkolwiek tutaj przydałby się ktoś kto się na prawie zna, bo przyznaje, że to tylko moje przypuszczenie - może @
@rudy2007: Jeśli przez 'źródło' masz na myśli 'tracker' to technicznie rzecz biorąc prywatne nie są bardziej bezpieczne od publicznych, dokładnie tak samo można namierzyć osoby udostępniające (jedynym 'utrudnieniem' może być konieczność posiadania konta, ale bez przesady, jak ktoś chce to wszędzie można się dostać).
@blazkowic6: Jeśli nie chcesz np. dostawać pism z różnych kancelarii to musiałbyś mieć klienta który nic nie udostępnia a takie nie są raczej zbyt
Rzadko robimy #rozdajo, no ale dziś #dziendziecka. Oczywiście oprócz plusa trzeba jeszcze napisać w komentarzu, dlaczego niebieski 8 GB ma trafić do Ciebie. Do jutra, do 12:00 w południe ;) #cebuladeals #bankier
Gdańska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie napaści na policjantów na służbie. 'Sprawca zażywał amfetaminę po raz pierwszy i nie mógł przewidzieć skutków swojego zachowania' - napisano w uzasadnieniu. - Czy nadal mamy łapać bandytów? - pyta prokuratora generalnego szef NSZZ...
@Wozyack: Dokładnie! Ja na trzeźwo nigdy po pijaku nie prowadziłem. Ale wystarczy parę piwek i już różne pomysły przychodzą do głowy, a to przecież nie moja wina.
Firma Lex Superior znana jest z rozsyłania pism z wezwaniami do płacenia za rzekome naruszenia praw autorskich. Gazeta.pl ustaliła, że prokuratura dopatrzyła się niedokładności w oprogramowaniu stosowanym przez firmę do wykrywania rzekomych naruszeń.
@Stivo75: Nie, sniffery nie są nielegalne (i np. praktycznie każda przeglądarka ma wbudowane narzędzie do podglądu ruchu m.in. http/https). I nie, program udający klienta BitTorrent nie musi nic kompletnie udostępniać żeby był w stanie pobierać dane od innych klientów.
@TowarEksportowy: A ja jestem ciekaw jak dokładnie wyglądały ich dowody. Tak na dobrą sprawę to nie ma możliwości zweryfikować, czy informacje jakie przekazali do sądu (jakiekolwiek by nie były) nie są w jakiś sposób spreparowane. Chyba, że ktoś ma jakiś pomysł jak by to mogło wyglądać?
@Nala_Alan_w: w trakcie pobierania nie trzeba udostępniać, polecam zapoznać się ze specyfikacją protokołu :)
Dyskusję zaczeliśmy od samej kwestii udostępniania plików. Poprawiłem tylko Twoje stwiedzenie, że klient BitTorrent musi udostępniać pliki podczas pobierania. Nie jest to prawdą ani w przypadku publicznych ani prywatnych trackerów (przynajmniej nie na poziomie samego protokołu). To jakie zasady panują na różnych stronach to inna sprawa, ale samo łamanie tych zasad: a) jest trudne do wykrycia b) nie jest nielegalne (a od tego cała dyskusja