@jestem_fajny: No bo najpierw pojawia sie w internecie. Firma przyjęła zlecenie i wysyła teraz swojego pracownika. wedlug google maps przybedzie do Polski za jakies 1300 godzin, bo jak wiadomo idzie na pieszo. Cierpliwości, kiedys przyjdzie jak nie umrze z wycięczenia.
Jeśli ten wpis zbierze więcej niż 50 plusów, pierwsze dziewięć cyfr w pierwszych dziewięciu komentarzach stworzą randomowy numer na angielską komórkę, na który zadzwonie i opowiem/powiem kwestię z najbardziej plusowanego komentarza, oczywiście wszystko nagram i wrzuce linka ..albo usunę konto.
Wymyśliłem taki zarys scenariusza na film, co myślicie, kontynuować ten shit czy dać sobie spokój: Gość wygrywa konkurs w którym chodzi o to, że wywożą go na antarktydę do placówki gdzie będzie przez pół roku sam, wiadomo prowiant zapewniony, siłownia, toaleta i komputer bez internetu, na który ma robić wpisy w postaci vloga jak mu się żyje w samotności. Taki trochę eksperyment behawioralny. Po powrocie do cywilizacji ma dostać za to dwieście
@liqui6: Pomysł bardzo mi się podoba. Moja porada jest taka żebyś zaczął to pisać jak najszybciej i skończył gdy przestaniesz mieć pomysł na to jak to kontynuować, odczekał z miesiąc, przeczytał to co napisałeś, w---------ł to do kosza i napisał lepsze jeszcze raz. I powtarzaj tak aż napiszesz arcydzieło.
@liqui6: musisz wpleść tam coś co zaskoczy widza jeszcze bardziej np. gość jedzie na antarktydę z wielkim zapasem żywności itp, ale też jest tajemniczy kontener którego ma nie otwierać pod żadnym pozorem. Gość to olewa, ale interesuje go to coraz bardziej i próbuje na wszelki sposób dostać się do środka chociażby po to, żeby zobaczyć co tam jest. W międzyczasie próbuje wywołać przez wszelkie dostępne środki kogoś z kim mógłby
@klocus: bo jest szybsze, w LTE niższy jest ping (czas podróży pakietu) pomiędzy tobą i stacją bazową, dzięki czemu strony ładują się szybciej i cokolwiek co korzysta z protokołu TCP działa sprawniej. Może sama reklama troche kiepsko zrobiona i nieczytelna ale to Ty zrobiłeś tu z siebie ignoranta.
Zaraz po pierwszej wojnie światowej pewien profesor psychologii na uniwersytecie Stanforda imieniem Lewis Terman poznał przypadkiem cudownego chłopca zwanego Henrym Cowellem. Nie przypuszczał on w tamtym momencie jak wielki wpływ będzie on miał na jego pracę naukową.
Jak się okazało Henry Cowell pracował jako woźny w szkole nieopodal uniwersytetu. Jednak Henry lubił sobie robić przerwy od swojej pracy. W tych wolnych chwilach zasiadał się on do szkolnego pianina i grał muzykę. A
@Rezix: Jednym z problemów dzieci obdarzonych ponadprzeciętną inteligencją jest to, że często chwali się je właśnie za inteligencję, a nie trud i pracę włożoną w jakiś sukces. A od pewnego etapu to właśnie ta praca zaczyna odgrywać szczególną rolę. Myślę, że inteligentny dzieciak, a później nastolatek, większość lat szkolnych luzem przejedzie na dobrych ocenach. I jeśli w tym czasie nie wyrobi sobie odpowiedniej dyscypliny i kultury pracy, to później będzie
źródło: comment_LcHCaw82dackF8ZNczPaivrTtM9oXWBF.jpg
Pobierz@bmbm
jak dużo tego zeżrecie, będziecie wyglądali tak:
źródło: comment_ILRLT4PnzyD5ncqFBgFPq6J4jNB4yAgK.jpg
Pobierz